Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dziewczyna z warkoczem 222222.

Ilu macie prawdziwych przyjaciół??

Polecane posty

Gość dziewczyna z warkoczem 222222.

Ilu macie prawdziwych przyjaciół?? Takich meega bliskich, na których możecie liczyc w każdej sytuacji... Czy przeżyliście kiedys zerwanie przyjaźni z osobą lub osobami , którym ufaliście bez względu na wszystko (z jakiś przyczyn)- jeśli tak to z jakich?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam jednego prawdziwego przyjaciela. Jestem szczęśliwa że jest chociaż 1. Była kiedyś taka dziewczyna, której również ufałam bezgranicznie, wiele rzeczy wiedziała o mnie, tych najbardziej osobistych. No i się przejechałam. Do tej pory odczuwam bolesne skutki tamtej znajomości. I dzięki temu nauczyłam się że nigdy nikomu, przenigdy nie powiem wszystkiego. Nawet temu przyjacielowi o którym wspomniałam na początku. Pewne rzeczy które mnie dręczą muszą pozostac tylko dla mnie. trudno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IHarbutt
jedna przyjaciółka +mama.Był taki jeden ale okazał się chujem do kwadratu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna z warkoczem 222222.
No właśnie... czasem zaufanie bezgraniczne to nie jest takie dobre. Ja uważam ,że można przejechac się na każdym- smutne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna z warkoczem 222222.
proteaza--------------------> a jak się zawiodłas na tej osobie?? co Ci zrobiła jeśli można spytac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie pamiętam dokładnie dlaczego mi zrobiła to co zrobiła, z czymś się tam z nią nie zgodziłam. Pojechała po mnie ostro. Nie dośc że pewna osoba na której mi wówczas zależało dowiedziała się mojego najgorszego sekretu, to na dodatek nazmyślała przeróżnych kłamstw o mnie. No zachowała się jak dziewczynka z podstawówki :O dosłownie. Szkoda gadac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam jedna prawdziwa przyj
Przyjaciolke...przyjaznimy sie juz 19 lat..od malego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość druga zona swojego meza
moj maz i kilka przyjaciolek (4) z czasow studenckich, niestety juz tak blisko nie jestesmy, bo mieszkamy daleko od siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna z warkoczem 222222.
ja myślałam ,że też mam przyjaciółki- było nas 4. Nie potrafiłyśmy bez siebie kilku dni wytrzymac. Teraz została mi jedna(i już koleżanka a nie przyjaciółka), a te dwie "pseudoprzyjaciółki" odeszły bez słowa wyjaśnienia. Było wszysko OK. Nagle sie wszystko zerwało bez powodu ,bez słowa wyjaśnienia- nie moge tego zrozumiec. Ostatnio widziałam tą jedną byłą przyjaciólke to nawet CZESC mi nie powiedziała. A przecież się z nią nie kłóciłam ... wiem że powodem zerwania znajomości mogła byc zazdrośc. I tylko tyle wiem:) Truuudno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wsdefgbnm
ja mam jedna przyjaciolke na ktora mage liczyc i ona na mnie tez

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twoitsbetterthatone
Mój facet. Siostra mojego chłopaka :) Mój brat :) Moje dwie naj przyjaciółki . I trochę mniej ich faceci :) liczmy, że pięcioro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna z warkoczem 222222.
proteaza-------------> zgadzam się z Tobą. W ogóle uwazam ,że przyjaciółki są wtedy jak jest im źle, mają z nas korzyśc itp. Ale jeśli znajdą sobie facetów i trochę im się mniemanie podniesie ,to głowy zadzierają za wysoko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o tak, jak faceta znajdzie jedna z drugą to ani chwili już nie znajdzie dla kumpeli. No chyba że coś się stanie, chłopak zawiedzie...no to wtedy codziennie chcą się widywac :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna z warkoczem 222222.
up up?? jestescie?:) moze ktos jeszcze sie wypowie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fggdgd
1 prawdziwa przyjaciółka na zawsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fggdgd
no właśnie nasza przyjaźń przetrwała mimo, że ona zaszła w ciążę, miała dużo obowiązków, mało czasu dla mnie ja też wyszłam za mąz, też mniej czasu wyjechałam, jesteśmy od siebie ponad 500 km i i tak gadamy prawie codziennie, spotykamy się jak tylko jestem w mieście rodzinnym ona odwiedza mnie - czasem z rodzinką, czasem bez i wiem, ze możemy obydwie na sobie polegać i powiedzieć sobie wszystko ! właśnie za tydzień jadę do miasta rodzinnego specjalnie dla niej, będziemy balować całą noc, gadac o zyciu, przetrwaimy problemy, pośmiejemy się, napijemy, pójdziemy na zakupy, odwiedzę jej córeczki :) a inne "przyjaciółki" ulotniły się i nie sprawdziły, właściwie jedna... która przestała mnie potrzebować gdy ja miałam faceta, a ona nie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fidellitta
przyjazn to kit i mit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czy wirtual zmieni sie
jedną przyjaciółkę, i nie spalismy ze sobą choć mi sie podoba, wiemy o sobie wszystko ufamy i mozemy na siebie liczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weminkaa
mniej niz zero

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najmadrezjsza na kafe
mialam jedna przyjaciolke ale jak przestalam pozyczac jej kase, to juz nie potrzebowala mojej przyjazni :o z reszta od kiedy przestalam byc "bankiem", to juz nawet znajomych nie mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weminkaa
ja w przyjazn nigdy nie wierzylam -jestem odludek od podstawówki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jednego prawdziwego przyjaciela. Zawsze mogę na nim polegać. Pomoże, wesprze i wysłucha. Kiedyś (?całkiem niedawno..?) miałam jeszcze 2 przyjaciółki, ale się przejechałam. Kiedyś były do rany przyłóż, a teraz? Szmaty po prostu. Jeśli jest moja potrzeba to żadna się nie odezwie tylko jak one coś potrzebują, a na wypadach dla jednej jestem też dobrym sponsorem.. śmieszne, eh. Po co mi takie przyjaciółki? Które nie odzywają się przez 3 tyg, bo nie mają czasu, bo nowy facet itd. nie wspomnę, że jedna ma do mnie 1,5 km, a druga 6..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolidonnna
j a jestem odludkiem totalnym zero zycia towarzyskiego bo to gówno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zosimmanna
zero

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×