Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość takaZWYCZAJNAkobitaaaa

tęsknota za dzieckiem...

Polecane posty

Gość takaZWYCZAJNAkobitaaaa

wytłumaczcie mi jedno bo ja już sama nie rozumiem.jestem chora mam anginę i w związku z tym moja siostra wzięła mojego synka na trochę do siebie.mały ma 2 lata generalnie nigdy go nie zostawiałam zawsze byłam przy nim....a teraz kiedy zadzwoniłam do siostry to poprostu nie mogę powstrzymać płaczu.płaczę co chwilę bo tęsknię strasznie....czy Wy- innne matki też tak macie czy poprostu ze mną cooś nie tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość biedrnkowe spotkania
jesteś dobrą matka!!!! to fakt :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takaZWYCZAJNAkobitaaaa
poprostu serce mi ściska , że niema mojego aniołeczka przy mnie choć wiem , że nie dzieje się mu krzywda....że ma dobrą opiekę , że jest mu dobrze...poprostu muszę się wygadać....może mi ulży

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takaZWYCZAJNAkobitaaaa
właśnie dostałam sms że mały zasypia....znów mi przykro , że nie moge mu bajki poczytać , czy pogłaskać po główce.... :( z moją psychą chyba faktycznie coś nie tak...czyż nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość whedif
oczywiście, że tak. biedny dzieciak. będziesz toksyczna. a ojciec jakiś jest czy już go kopnęłaś w dupę po zapłodnieniu? przelej uczucia na partnera, skarbie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takaZWYCZAJNAkobitaaaa
mąż pracuje za granicą widujemy się bardzo rzadko i może dlatego tak tęsknię....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hoihohoih
oj moze masz dola jakiegos i sie szybko wzruszasz ,jedno jest pewne bardzo go kochasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takaZWYCZAJNAkobitaaaa
dziękuję Wam już troszkę lepiej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takaZWYCZAJNAkobitaaaa
może to dlatego , że jestem z nim non stop sama, wszystkie radości i smutki dzielę z moim maluszkiem...nie jestem z tego typu matek co to podrzucają byle komu dziecko byleby isc na imprezę,,,a nie należę do starych matek....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takaZWYCZAJNAkobitaaaa
bella kiedy miałam 16 lat zostałam wyrzucona przez rodziców z domu...w domu był alkohol i przemoc...może to mi zryło tak psychę....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestes ciut toksycznamaz za gr
kobiety ktore pracuja, na minimum 9 h dziennie rozstaja sie z dziecmi, wychodza do "ludzi", do tego maja meza na miejscu. ty nie pracujesz, meza nie ma, a za towarzysza zycia masz dziecko, dla tego tak tesknisz, dla kobiety ktora chodzi do pracy i ma meza w domu to twoja reakcja normalna nie jest. oby w przyszlosci to nie rzutowalo na jakies toksyczne relacje z dzieckiem, trzymanie go pod kloszem, nie akceptowanie zadnej dzewczynya pozniej zony ktora go ci podstepnie (wedlug ciebie) "zabierze".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takaZWYCZAJNAkobitaaaa
maie rację... muszę sie wziąć w garść bo nie chcę , żeby mój synek był maminsynkiem i życiową ciotą....może dlatego też tak reaguję , że byłó wyczekiwanym dzieckiem, że ciąża przebiegała z komplikacjami, że jego życie było zagrożone...ale muszę to zwalczyć....może jakaś terapia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlasnie dobrze jak maluszek pobedzie troche z kims innym- z babcia, siostra. to nie zabawka dla matki! choc czasem tak ciezko sie z nim rozstac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hoihohoih
moze denerwujesz sie czy nic mu sie nie stanie,przyzwyczailas sie ze ty zawsze sie nim opiekujesz i masz na oku a teraz jest bez ciebie i sie martwisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takaZWYCZAJNAkobitaaaa
dziękuję Wam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takaZWYCZAJNAkobitaaaa
hoihohoih tak chyba właśnie jest,,,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takaZWYCZAJNAkobitaaaa
tzn on nie ma problemu z rostaniem bo siostra mowi ze zapytal o mnie 2 razy ....to ze mna jest cos nie tak...ok uciekam się położyć i zwalczać chorobę żeby jak najszybciej zobaczyć mojego szkraba....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość whedif
toksyczność jest złą rzeczą to m.in przez toksyczność mojej pieprzniętej matki siedzę tu na forum bo nie mam życia pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość whedif
w zasadzie przez to też rodzi się nerwica, fs takie tam. moja matka ojca nienawidzi przenosi wszystko na mnie i na rodzeństwo to chore w chooy. on jest już samowystarczalny ale ja póki co gniję za życia opamiętaj się w porę kobieto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestes ciut toksycznamaz za gr
otoz to. chyba nie chcesz zeby twoj syn kiedys o tobie powiedzial ze przez toksycznosc mojej piprznietej matki nie ma np znajomych, nie umie znalezc pracy, nie ma dziewczyny itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dla mnie szczescie mojego skarba jest najwazniejsze! chce zeby wyrosl na szczesliwego, spelnionego czlowieka. dlatego na pewno go nie bede osaczac! a poki jest malutki staram sie z nim spedzac jak najwiecej czasu, bo wiem, ze on teraz tez tego bardzo potrzebuje, pozniej bede musiala sie troche usunac...co zrobic taki porzadek swiata;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×