Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sasdsdadsds

Dlaczego ludzie tacy są? Dlaczego ranią innych z premedytacją?

Polecane posty

Gość Egoisto ty.........
nie wiem z kim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszystkie tak pisza.....
"I dlatego nie wierzę w związki, uczciwość i wierność. To po prostu nie istnieje. A wyjątki jedynie potwierdzają regułę." Istnieje, istnieje, tylko zle szukacie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sasdsdadsds
Łudź się dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszystkie tak pisza.....
ja sie nie ludze, ja patrze na to z drugiej strony barykady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszystkie tak pisza.....
w sumie, tez troche nie rozumiem. Interesujace dziewczyny lgna do drani, ktorzy je krzywdza. Spokojni nie moga znalezc kobiety, chociaz chca je uczunic szczesliwymi ponad wszystko. Life sucks.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sasdsdadsds
Nie wiesz co będzie za rok, dwa czy pięć lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QWERTYona
Hmm mam taki sam problem jak autorka postu... ktos nagle sie przestaje odzywac, mimo ze bylo ok, bez slowa, nawet nie wyjasni... a ja sie tez zastanawiam o co moze chodzic... Czy cos bylo nie tak, czy ktos po prostu nie zdaje sobie sprawy jak krzywdzi innych takim zachowaniem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszystkie tak pisza.....
nie wiem, ale moge sie domyslac, mam troche wiecej niz Ty i z czasem w sumie jest raczej gorzej niz lepiej, wiec nie mam na czym opierac optymizmu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do mnie tez sie nie odzywa juz od kilku tygodni, nie wiem co sie dzieje, dla mnie to juz jest skonczone, zobaczymy co powie jak raczy się w koncu odezwać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QWERTYona
Czasem jak o tym pomysle, to najbardziej wkurzajace jest to, ze ja sie przejmuje co sie stalo, a ON nawet pewnie nie mysli ze wypadaloby sie odezwac, albo w ogole nie mysli nawet ze sie tak przestal odzywac bez powodu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sasdsdadsds
QWERTY, pewnie tak Właśnie najbardziej boli to, że ta druga osoba ma nas po prostu w dupie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Egoisto ty.........
dokladnie uczucia innych sa im obojetne taka prawda :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Egoisto ty.........
pusci smiesznego smsa i mysli ze po sprawie ty siedzisz myslisz a on sie juz dawno zabawia z inna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sasdsdadsds
Żeby chociaż puścił tego smsa :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QWERTYona
sasdsdadsds - masz rację, to boli najbardziej... Może nawet się zabawia z inna, ale gdyby był poważnym facetem to napisał by że ma kogoś innego, czy o szczerość aż tak trudno? A tak to 0 odzewu i to jest najbardziej wkurzające... Nawet gdyby miał inną to wolałabym żeby mi napisał a nie tak olał całkiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sasdsdadsds
Dokładnie tak. Boli też to, że wydaje się, że się kogoś zna, a jest zupełnie inaczej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kurka przepiórka.
Parę lat temu poznałam przez neta faceta. Nie znaliśmy się na żywo, jednak pisaliśmy ze sobą na gg ponad 3 lata. Sms - y też były. Jednak wszystko bez żadnych podtekstów, po prostu jak znajomi. Potem nagle przestał się odzywać. Pisałam do niego, że jeśli nie chce kontaktu to ok, zrozumiem i absolutnie nie będę go nękać. Jednak niech choć puści sygnała albo napisze sms - a, że żyje i wszystko jest jest w porządku. Olał mnie. Wykasowałam jego numer i zapomniałam. Po roku dostałam sms - a o treści: "Cześć. Pamiętasz mnie jeszcze? Jeśli chcesz ze mną rozmawiać to napisz co tam u Ciebie?" Okazało się, że to on. Odpisałam mu, potem się wreszcie umówiliśmy na spotkanie na żywo. Spotkaliśmy się i zostaliśmy parą. Minęło od tej pory 7 lat, od ponad 4 jest moim mężem i mamy małego synka. :) Pytałam go czemu przestał się odzywać? Mówił, że wyjeżdżał do pracy za granicę i nie chciał tu żadnej dziewczyny, bo by tego nie wytrzymał. Przebaczyłam gadowi i nie żałuję. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Egoisto ty.........
wiesz po tak dlugim czasie to juz nie ma po co pisac prawda? moj przynajmniej gdzies tak po 10 dniach nie odzywania sie napisal. tyle, ze nie widzielismy sie przed tym jakis miesiac bo wciaz mial wymowki ale zapewnial ze teskni i kocha :-O zalosne :-O odpisalam mu na tego smsa , ze zycze mu duzo szczescia w swoim nowym zyciu i ze myslalam, ze ma wiecej klasy i stylu niz ten smieszny sms i ze napewno nie zadzwonie za 5 lat. to zadzwonil do mnie o 1.30 w nocy, pijany i plakal,przepraszal i powiedzial, ze w jego zyciu nie ma miejsca na zwiazek bo tak duzo pracuje. hehe :-O i 4 miesiace pozniej jednak ma czas na zwiazek? ja mysle ze on juz wtedy ja znal. klamczuch. teraz mysle czy mam mu cos napisac na facebooku. ze mu gratuluje ze mu sie tak szybko zycie ulozylo i ze ma czas na zwiazek oraz zyczyc mu pomyslnosci. oczywiscie byloby to zlosliwe z mojej strony. ale napisac tak zeby nie skumal ze to zlosliwe co wy na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QWERTYona
No to miałaś szczęście ;) Jeszcze, że tak sie złożyło, że kiedy on sobbie przypomniał po roku żeby się odezwać to akurat byłaś wolna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sasdsdadsds
Egoisto, wiem, że Cię kusi... ale szczerze dałabym sobie z tym spokój. Nie dawaj mu tej satysfakcji... chociaż mnie też korci, żeby tamtemu coś napisać. Ale postaram się być twarda i do tego idioty sięjuż nie odzywać. Chciałaś mu to napisać prywatnie czy na tablicy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Egoisto ty.........
prywatna wiadmosc no co ty na tablicy :-O bym sie tylko ponizyla ale masz racje nie napisze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kurka przepiórka.
No, akurat tak trafiło, że byłam wolna. Wykasowałam jego numer, ale jak dostałam tego sms - a to od razu wiedziałam, że to on. :) I powiem Wam, że nie zawsze jest tak, że ten co się przestaje to kawał ciula (choć oczywiście wtedy tak właśnie o nim myślałam). Czasem różne sploty życiowe powodują takie, a nie inne zachowania. Mój mąż jest bardzo dobrym człowiekiem. :) A ten sms o kontakcie za 5 lat rozwalił mnie. Co za gad pieprzony. Napisałabym mu na tym Fejsie coś miłego. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kurka przepiórka.
Ja bym właśnie walnęła na tablicy. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QWERTYona
No ja mam to samo heh, niby się zastanawiam, czy coś napisać, ale z drugeij strony myślę po co... Podejrzewam ze jesli oni tak sie zachowali, to maja gdzieś to co my napiszemy... i nawet ich to nie ruszy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sasdsdadsds
Kurka przepiórka - fajnie, że Ci sięudało, ale jakoś nie przekonuje mnie te "sploty życiowe". Ja już nawet nie piszęo spotkaniu, chociaż to by było najbardziej z klasą. Chodzi mi o głupiego smsa, cokolwiek. A wiecie, najlepsze jest to, że on tydzień przed zerwaniem kontaktu twierdził, że musimy porozmawiać, ale że to rozmowa nie na Facebooka czy Skype'a, i musimy sięspotkać. Zapytałam go wtedy wprost, czy chce zerwać znajomość, na co on "absolutnie nie, dlaczego tak pomyślałaś?" (i długo mnie cisnął pytając dlaczego tak powiedziałam). Potem wyjechał w podróż służbową (nie mieliśmy kontaktu), wrócił i skasował mnie zewsząd, przestał sięodzywać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sasdsdadsds
"Podejrzewam ze jesli oni tak sie zachowali, to maja gdzieś to co my napiszemy... i nawet ich to nie ruszy..." No niestety. Ja postanowiłam napisać (tak jak pisałam wcześniej w tym temacie) i chuj z tego, nie odpowiedział.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kurka przepiórka.
No, mnie też wtedy chodziło o głupiego sms - a. Chciałam, żeby napisał, że wszystko u niego w porządku, tylko nie chce kontaktu. Przecież to wcale nie tak dużo, a sprawa przynajmniej postawiona jest jasno. Niestety, ale nie każdy umie zachować się z klasą. Niektórzy są naprawdę zwykłymi tchórzami. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QWERTYona
sasdsdadsds - też nie wytrzymałam i napisałam... oczywiście też nie odpisał.... i podejrzewam, że cokolwiekbym nie napisała to już mi nie odpisze... Jeszcze żebym coś nie tak zrobiła, a tu wszystko ok i nagle urawnie kontaktu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sasdsdadsds
I to jak. Najgorsze jest to, że mogę go spotkać(mamy wspólnych znajomych). Prawdopodobieństwo spotkania jest małe, ale nigdy nic nie wiadomo :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Egoisto ty.........
a ja glupia kretynka napisalam mu pare tygodni temu,ze tesknie za nim bardzo i bym chciala go jeszcze raz zobaczyc. i sie dziwilam ze nie odpisuje :-O nie wiedzialam ze ma inna :-O kiedy dzwonil do mnie i wyl to mowil ze pozostaniemy w kontakcie :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×