Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

furgonetka

nie umiem już się uczyć po nocach jak keidyś..:/

Polecane posty

kończę studia, wcześniej robiłam dzienne a teraz zaoczne, zostało mi zakończenie pracy, którą msuze oddać jutro !!!! a od rana nie mogę sie zabrać, z 2 strony kiedyś myśląlbym sobie ze najwyżej nocy posiedzę, mimo tego ze np miałam zajęcia na 2 dzień, ale odkąd nie studiuję juz normalnie i mam pracę, to wizja siedzenia po nocach zamiast snu mnie dobija... też tak macie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gucia -
Ja nigdy nie potrafiłam się uczyć po nocy i zawsze mnie dziwiło, jak ktoś tak potrafi. Nawet jak udało mi się nie zasnąć to nie dało rady cokolwiek zapamiętać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
teraz nawet nie chodzi mi o naukę, tylko o pisanie pracy, kiedys zawsze uczyłam sie po nocy, zcayznałam dop po obejrzeniu wszytskich seriali, posprzatniu pokoju i na dworze musiało byc ciemno i tak siedziałam, raz nawet do 4, ale zawsze jakos zdawałam, choć na egzmin pośw ttylke 1 noc, a teraz czuję niemoc i jakoś nie mam w sobie tego przekonana ze dam radę:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja czy dzien czy noc czuje niemoc, tak jakbym totalnie miala dosc nauki :/... Wiec wiem o czym mówisz. Jeszcze w liceum prosto sie bylo mobilizować, a teraz? Masakra. Mam wrazenie jakby moja edukacja trwala za dlugo i wszelkie poklady checi do nauki sie wyczerpywaly...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×