Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Toosia80

Czy jest tu jakaś pracoholiczka?

Polecane posty

Gość Toosia80

Mam 32 lata, jestem mężatką, nie mamy dzieci. Praca zawodowa tak mnie pochłania, że wychodzę najczęściej o 8 a wracam o 19. Niekiedy mam tego wszystkiego dość, chciałabym mieć dziecko,ale z drugiej strony wiem,że jak teraz wylecę z obiegu to może nie być powrotu do pracy... Ktoś jeszcze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Toosia80
Tak, oczywiście masz rację, trochę źle to ujęłam. To pewnie ze zmęczenia...Bo zapomniałam dodać, że po powrocie do domu, po krótkim odpoczynku siadam do rzeczy związanych z pracą i tak mnie zastaje 23.00. W weekend najczęściej po 5-6 godzin również zajmuję się pracą. Czasem zadaję sobie pytanie, czy warto?Ale nie potrafię inaczej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Toosia80
Niestety jest tylko nauczycielką. Nikt by nie uwierzył,że nauczyciel tak pracuje i spadłaby lawina komentarzy,tyle,że pracuję w prywatnej szkole, gdzie się pracuje naprawdę ciężko...Mam mnóstwo zajęć dodatkowych i innych obciążeń. Na zarobki nie narzekam, bo ta praca jest moją pasją,ale teraz to już chyba obsesja nie pasja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak tylko sondowałem, czy chodzi o to, że więcej pracy = lepsza pensja, ale z tego co widać to po prostu jesteś "zawalona pracą", tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Toosia80
Dokładnie o to chodzi. Ktoś powiedziałby - frajerka. Ale lubię być dobrze przygotowana do lekcji,albo jeśli nie to chociaż robić ciekawe, kreatywne, niebanalne lekcji. Przygotowuję dzieci do wielu ciężkich konkursów. Mam wychowawstwo. Dojeżdżam do pracy godzinę, ale nie potrafię inaczej. Zawsze wszystko mam na czas,ale kosztem życia prywatnego. Mąż też jest zaabsorbowany pracą,ale ja już przeginam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A mogłabyś porozmawiać "z górą", że masz trochę za dużo na głowie, by Cię zwolnili z niektórych obowiązków? - no, ale to wówczas gdy naprawdę brakuje Tobie czasu "na życie", bo w innym wypadku możesz mieć problem z zagospodarowaniem czasu wolnego ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Toosia80
Nie ma szans. To szkoła prywatna, gdzie takich ludzi się właśnie potrzebuje.Jak nie dajesz rady, to odchodzisz i na Twoje miejsce przychodzi ktoś taki jak ja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niby tak, ale z tego co piszesz można wysnuć wniosek, że z Ciebie cenny pracownik, zatem jeśli jakieś obowiązki są dodatkowe - to mogłabyś trochę "policytować" ;) A co to znaczy dajesz radę? - bo mnie tutaj wychodzi, że to nie chodzi o dawanie rady, ale o nadmiar obowiązków, a dodatkowa praca nie jest wynagradzana. Oczywiście rozumiem specyfikę pracy, ale jakiś limit istnieć powinien.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Toosia80
Wiem, masz rację, ale w tej szkole pracuję raptem dwa lata. Są tacy co pracują 5-10 i jakoś ciągną ten wózek. To po prostu miejsce dla takich świrów. Tylko jak już nie daję rady...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×