Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Strrzykawka

Wstydzę się swojego faceta.

Polecane posty

Gość Strrzykawka

Studiuję medycynę, a mój facet... hmm... ledwo ma średnie wykształcenie, bez matury. Coraz bardziej zaczyna mi to przeszkadzać. Nie wiem co robić. Wśród moich znajomych każdy ma albo partnera na medycynie, albo na prawie. Widzę coraz większą przepaść pomiędzy mną, a R. On wgl nie zdaje sobie sprawy, że czasem zachowuje się jak prostak. Jestem załamana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krzyż ci na droge ty fg
a tobie dekiel wypiera i nie wiesz jak prowokować idioto na forum! skul doope i wypierdalaj tłuku, bo rzygać mi sie na ciebie juz chce ty patalilu jebany.ty i medycyna ,tam ludzie są bardzo tolerancyjni , cos nie badoz ci wyszła prow,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Problem by był gdybyś opisała konkretne zachowania, zgrzyty między Wami, dziedziny życia gdzie widać by było, że jesteście niedopasowani. A Twoja cała wypowiedź dotyczy studiów....faktycznie się nie dopasowaliście, Ty patrzysz na papierki i na to co pomyślą znajomi a on nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Balladynnna
rozumiem Cię. Sama studiuję medycynę i jeśli miałabym już szukać faceta to też przyszłego lekarza/prawnika czy coś w ten deseń :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strrzykawka
Nie chodzi o sam papierek. Ja ciągle się rozwijam, a on chyba stoi w miejscu i nie przeszkadza mu, że w obecnej pracy zarabia 1000zł na rękę. Nie ma w planach nic robić ze swoim życiem, bo tak jak teraz jest mu wygodnie. Potrafi tylko ciągle mówić o złodziejach, którzy zarabiają po kilkanaście tysięcy, jak lekarze czy prawnicy. Nie liczy się z tym, że Ci ludzie naprawdę na to zapracowali. Kocham go, ale nie wyobrażam sobie z nim przyszłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gardner
Rzeczywiście przykre...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strrzykawka
Poznałam się z Moim już w liceum. Wtedy mi nic w nim nie przeszkadzało, byłam w nim bardzo zakochana. A teraz tylko browar, kumple. Wgl nie liczy się to, że mam ciężko, że czasem muszę się uczyć. Kiedy nie mogę się z nim spotkać to jest obrażony. Najchętniej to już, teraz założyłby ze mną rodzinę. Ciągle mi wypomina, że dla mnie liczą się tylko studia. Jest przekonany, że zdradzę go z jakimś doktorkiem ;/ A to nieprawda, bardzo go kocham, ale czasem nie mam już siły ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jej chodzi o ty, że nie zarabi
a dużo i nie będzie raczej dużo zarabiać to się rozbija jak zwykle o kase

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strrzykawka
Za bardzo jestem do niego przywiązana, nie chcę go zmieniać ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasobiejestembabka
Sama sobie przeczysz... Najpeirw dajesz do zrozumienia, że chciałabyś jakiegoś "DOKTORKA" czy "PRAWNIKA" - każde dziecko w podstawówce czytając ze zrozumieniem doszłoby do takiego wniosku po pprzczytaniu Twoich pierwszych wypowiedzi. Zazdrościsz swoim koleżankom, że mają wykształconych facetów, SAMA CHCESZ TAKIEGO. Po czym piszesz: "Jest przekonany, że zdradzę go z jakimś doktorkiem ;/ A to nieprawda, bardzo go kocham, ale czasem nie mam już siły ;/" . He ;) Moja rada - zakończ swój związek, bo dojdzie do ślubu, a potem zrobisz mu piekło na ziemi wypomianjąc na każdym kroku jego wykształcenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ile maaaasz lat chłopie
Nie dasz rady :-( z dnai na dzień będzie gozrej. Ja też jestem ambitna, skończyłam 3 kierunki studiów i dalej sie kształcę, mam 2 swoje firmy i pracuję raczej nie dla kasy tylko tylko dla satysfakcji. Mój były nie miał studiów (co pzrez lata mi nie przeszkadzało), ale czara przelała się gdy poszedł na wcześniejszą emeryturę i przestał robic cokolwiek, sprzedał auto, bo mu niepotrzebne, nie szukał innego zajęcia tylko jeździł po siłowniach i znajomych w odwiedziny :-O taki lajcik. Nie wytrzymałam tego, z takim człowiekiem nie da się myślec o przyszłosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Są ludzie ambitni i tacy, którym brak asertywności . Nie rozwija się , być może liczy na Ciebie w przyszłości co? :)) Medycyna to długie lata nauki , pewnie to rozumie , ale brak mu motywacji. Spróbuj go zmobilizować , skoro go kochasz (jak piszesz)..pomóż mu wystartować ; Może to coś da ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość musisz byc tak samo
patologiczna jak on skoro jeszcze sie zadajesz z takim gamoniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wielomozny
to prowokacja a wy to lykacie jak mlode cwele i odpisujecie frajerowi zal mi was pedaly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strrzykawka
Chyba macie rację co do tego, ze sama sobie przeczę, ale to chyba dlatego, że czuję się bardzo zagubiona. Z jednej strony mam swoje ambitne plany, a z drugiej stroi ON i mnie od nich odciąga. Jak myślicie czy wykształcenie naprawdę może być takim dużym problemem w stworzeniu szczęśliwego związku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strrzykawka
Aha, i być może coś w tym jest, że on w przyszłości liczy na mnie, bo ciągle słyszę: kto jest moim sponsorem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×