Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pikolandia

co jest ze mna nie tak?

Polecane posty

Gość pikolandia

jestem z kobieta juz ponad 1,5 roku. mam 22 lata prawie 23, moja kobieta 24, prawie 25. od okoolo 9 miesiecy staram sie namowic ja na dziecko i od 9 miesiecy slysze ze pozniej. mowi ze by chciała miec ze mna dziecko lecz nie teraz. zaslania sie tym ze oboje nie mamy pracy, mieszkamy osobno, ja nie skonczylem jeszcze studiow, ale mialbym mozliwosc pracy za ok. 3 tys miesiecznie tylko weekendami. co myslicie o jej postawie? czy nie wychodzi na to ze mnie nie kocha? prosze o powazne wypowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hugo kollotaj
powaznie ci odpowiem-idz sie lecz:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj rozstepy nadciagaja!!
powaznie to ona mysli o przyszlosci.macie jeszcze czas.lepiej sie troszke urzadzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to normalne, że nie chce teraz dziecka skoro nie ma pewnego gruntu. Podejrzewam, że jakbyś poszedł do tej pracy, maiłbyś umowę na czas nieokreślony i rzeczywiście byś przynosił te 3 tys do domu to i tak by nie pomogło, to wcale nie wygląda tak kolorowo bo 3 tys to nie jest za wiele jeśli przyjdzie wynająć mieszkanie i zostanie wam pewnie 1500 zł na utrzymanie siebie i dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pikolandia
dlaczego? dalibysmy sobie rade

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lucia spanielka
On powiedzial ze od teraz nie bedzie ze mna rozmawial dopoki sie nie zgodze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
on sobie to chyba wyobraża tak, że jak bedzie kasa to będą sie opiekowac dzieckiem, a jak nie będzie, to odlożą na półkę albo komus podeślą, dopoki pieniądze znowu sie nie pojawią. albo będą przewijac je na parapecie, albo na dworcu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasa, nie kasa
moja ciotka mawia "dał Bóg dziecko, da na dziecko' ... powiedzmy, ze tyle w tym prawdy ze jak juz sie dziecko poradzi to rodzice zwykle na głowie stają zeby na to dziecko zarobic. Ale w tym przypadku przeciez nie chodzi tylko o kasę. Mysle że młoda kobieta chcialaby napierw zdobyc jakąs pozycje zawodową.. bo jak kariere zacznie od pieluch to potem bedzie cieżej - nigdy nie bedzie juz miała tyle swobody w dążeniu do samorealizacji zawodowej. Głupie szkolenie poza miejscem zamieszkania bedzie stanowic jakis tam problem dla mamy a przeciez wielu pracodawców tego wymaga. Pozatym to chyba wszystkie zwierzeta najpierw zakladają gniazdo a potem mają potomstwo - taka jest najbardziej naturalna kolej rzeczy.. tylko u ludzi jak zwykle zamieszanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pikolandia z tymi 3 tysiącami to dalibyście sobie radę jakby była praca stała i jakby nie było trzeba wynająć mieszkania, a tak to jak sobie wyobrażasz życie w trójkę za 1500 zł - JAKOŚ? Tego chcesz dla Twojej rodziny, że dacie sobie JAKOŚ radę. Trzeba mieć jakieś tam zabezpieczenie finansowe, w razie czego np. jak dziecko się rozchoruje i będzie trzeba kupić lekarstwa czasem to może być kilkanaście złotych a czasem prawie 200 zł. A z 1500 zł to chyba byście nie naodkładali na czarną godzinę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prowo jak talala
0/10

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×