Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

diewoćka

troche mi przykro

Polecane posty

Gość dgdgdggdgdgd
ale co ci w sytuacji nie odpowiada, nie chca cie zatrudnic a maja cie zapytac tylko grzecznościowo? :D jak to sobie wyobrazasz? oni zapytaja, Ty pwoiesz, ze tak a oni co? yyyyy ale to było tylko grzecznościowo :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mi nie chodzi o ciepla posadke u nich! moglabym dodatkowo pomagac bo potrzebuja wielu pracownikow roznych. dlatego dziwi mnie ze mi nie zaproponuja, skoro wiedza ze bardzo chce pracowac..i nie chodzi o kase

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do myślenia, do myślenia!!!No wiesz? Zakochana, zapatrzona w faceta tego jedynego i wymarzonego no tak. Ale "psia mać" nie jesteś niewidoma. A jakby nawet to niewidomemu pomaga się przejść przez ulice gdy się mota jak Gagarin w rakiecie. No wybacz!!! Ty się motasz i co? Gdzie jakieś wsparcie w nim??? Skoro w takiej oczywistej sprawie nie potrafi pokazać że jest po prostu facetem. I co? Skoro wyjdziesz za niego za mąż i coś wyjdzie nie pomyśli jego rodzicieli to będziesz wyła gdzieś po kątach? Bo on nie ma odwagi o cokolwiek zapytać? Nie mówiąc o egzekwowaniu szacunku wobec Ciebie? A może skoro jak piszesz pasi mu taka kobieta co to jest wrażliwa, uczynna, szara myszka niczego nie powie tylko pochlipie po kątach a pan i władca jak już dorośniesz do tego aby upomnieć się o swoje pokaże Ci pazurki. Na tym i na innych forach wiele takich kobiet było. Skoro jako narzeczona syna traktują Ciebie tak a nie inaczej to jak będą traktowali po ślubie. Z reguły przed ślubem rodzicielstwo robi wszystko aby wyglądać jak najlepiej w oczach wybranki syna. No jeżeli ich stać na takie jak piszesz "poświecenie" to winszuje im okazanej Tobie serdeczności i dobroci. Powiem tak. Kim Ty jesteś dla nich??? No kim??? Po chłopsku. Wysyłaj im cw pocztą stań się "babą z jajami" i na chłodno przeanalizuj czy warto. Na razie to oni mają pomagiera, syn panienkę i do pokazania się i do hamaka a kim będziesz gdy złożysz już swój podpis? Nie pozwól aby ktoś Ciebie traktował jako kogoś gorszego. Nawet jeżeli jesteś biedniejsza od nich to miej odwagę iść przez życie z podniesiona głową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dgdgdggdgdgd
"dlatego dziwi mnie ze mi nie zaproponuja" bo nie chca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Diewoćka!!! No wiesz ja nie jestem jakimś tam małolatem no!!! Powiedzmy facetem w wieku słusznym i? No w "pale" mi się nie mieści aby tak postępować z narzeczoną bądź co bądź ich syna. No kurcze no??? To jakaś chora rodzina albo??? No poczęcie ich było jakąś chałupniczą metodą in vitro, albo co??? No defekt jakiś, posiadają. Skoro stać ich na okazywanie takich achów i ochów, prawienie komplementów to? No kombinują jak maszynista z parowozu na przejeździe kolejowym gdy furmankę z węglem zobaczył!!! No towarzystwo szemrane i tyle. No chyba że? Jak piszesz jesteś chora, nie jest to choroba nieuleczalna ale jest. Dla nich może to być pewnego rodzaju zagrożeniem ich jakiś tam wydumanych planów co do syna. Na razie to nie ma zabawkę a potem jakoś sprawę się załatwi. No tacy ludzie bywają a ze jest to sk...wo najwyższego lotu to akurat "kasiastych" mało z reguły swędzi. Opcja następna? No wiesz zatrudnią, zaczniesz co nie co widzieć wiedzieć no i zagrożenie prawda. Za mąż wyjdziesz a to? No majątek i jakby co i kolejny problem. Moja rada? Stań przed lustrem i zapytaj tej w odbiciu czy warto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zdzichu- a moze przesadzasz....sama juz nie wiem inni tu pisza ze wrecz jestem bezczelna ze tak bardzo uwazam ze mi sie nalezy ta praca! a ja tak nie uwazam. Tylko chodzi o to ze sie znam na tej pracy ze mnie lubiao ile to nie obłuda...pomagalam im nie raz. jak trzeba bylo to cale noce tam siedzialam bo taka dziedzina...i robilam to z serca-moze trudno w to uwierzyc ale taka jestem. moja choroba hmmm ie jest juz grozna......nie zagraza nikomu ani mi ani otoczeniu:) tylko właśnie dziwne jest to ze wolą zaatrudnic obcych ludzi skoro mnie znają, przeciez mi nie chodzi o jakies tam stanowisko wyzsze tylko zwykla pomoc. Moi rodzice maja tez duzą firme ale taka w ktorej ja nie jestem w stanie pracowac bo jestem kobieta i sie na tym nie znam, nie chodzi tu o kase tak jak wspomnialam to nie jest tak ze oni maja kase wykorzystuja mnie czy cos w tym stylu a ja biedna. moj narzeczony uwaza ze pracowac nie musze, ale we mnie tkwi maly feminizm i dlatego chce pracowac chociaz nie musze. Od zawsze mam pieniądze dlatego nie jest to dla mnie jakas nowosc czy pazernosc z mojej strny ze chce sie wbic w firme tesciow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do diewoćka
Szukaj intensywnie, a może znajdziesz sama pracę jaką lubisz u kogoś innego. Będziesz wtedy miała satysfakcję, że sama coś osiągnęłaś, i nie będziesz musiała być wdzięczna nikomu. Ty zresztą sama co drugi post wypominasz im to że im pomagałaś. Teraz wyobraź sobie, że oni cię u siebie zatrudniają i będą ci to wypominać do usranej śmierci. Nie lepiej samemu pracę znaleźć. Moim zdaniem nie powinnaś się pytać o tę pracę, jak cię będą chcieli to sami to zaproponują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dgdgdggdgdgd
zdzichu, co brales? autorko, czy ty potrafisz pisac ze zrozumieniem? piszesz ze niby nie chcesz sie tam wbic przez pazernosc i prosiszz o zrozumienie a czy ty potrafisz zrozumiec, ze ktos moze nie chciec laczyc zycia zawodowego z osobistym??? obcy ludzie sa bezpieczniejsi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dgdgdggdgdgd
czytac z nie pisac ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie ja tego nie wypominam im ze im pomagalam tylko chce wam dac obraz naszych relacji, ze ja nie jestem jakas tam osoba na dystans, nieznana im.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×