Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Jude

Tylko przyjaciółka...

Polecane posty

Gość Jude

Witam. Jestem zakochany w pewnej kobiecie. Rok temu wyznałem Jej to, mieliśmy dobre kontakty uznałem że to odpowiedni moment. Jednakże Ona uznała nasze stosunki za czystko przyjacielskie. Byłem zdenerwowany ale nie na tyle żeby Ją odrzucić, pomyślałem że bycie przyjacielem będzie dobrym okresem żeby się hmm... Wykazać ? O tak :] . No cóż wyszło jak wyszło z mojego wykazywania się zostałem w nocniku. Tydzień temu, znowu ... Wyznałem Jej miłość i powiedziałem abyśmy zaprzestali kontaktów ze sobą gdyż wiedziałem że to abyśmy byli parą odpadało, a mnie męczyło udawanie. Ona co dziwne zaproponowała mi bycie razem, ja oczywiście byłem w niebo wzięty, ALE trwało to tylko 5 dni i nie był to mój najlepszy związek. Czułem że coś jest nie tak jak powinno być. Odbyliśmy bardzo poważną rozmowę z której wynikło że zrobiła to tylko po to by mnie nie stracić. Ja Ją nadal kocham i nadal Ją pragnę pomimo tego co mi zrobiła. Sprawa jest świeża więc proszę mi powiedzieć co ja mam dalej robić ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miliana23
dać sobie spokój sam widzisz że nic z tego nie wyszło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jude
Ale my nie byliśmy parą naprawdę. Byliśmy tylko całującymi się przyjaciółmi :/ przynajmniej z Jej punktu widzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fert
Kopnij w tyłek tę idiotkę. Inaczej wykończy twój system nerwowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jude
Tylko że ja Ją naprawdę kocham ! Jak mi powiesz jak się odkochać to będzie czadowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fert
Odkochasz się, gdy zobaczysz, jak posuwa ją inny. Momentalnie wszystko przejdzie do przeszłości...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jude
:/ Ani mnie nie denerwuj ... Tylko właśnie ja nie chce Ją zostawiać ja chce Ją mieć !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fert
'Przyjaciółką twoją byłam ale z innym się p.........m"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jude
:] prawie śmieszne... A może ktoś inny pomóc bo temu Panu już dziękuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Jak mi powiesz jak się odkochać to będzie czadowo." xxx Proste. Zerwij kontakt. Poza tym sprecyzuj: jesteś zakochany czy kochasz, to WIELKA różnica.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fert
Ten pan mówi ci prwdę, człowieku! Jeśli kobieta traktuje cię jak przyjaciela, to nie będzie z tobą w związku. Zrozum to! Jedyne sensowne rozwiązanie to zerwać wszelkie kontakty. Przynajmniej na jakiś czas. Jeśli ona się odezwie, wtedy możesz wyłożyć kawę na ławę. I zacząć budować związek. Normalny. A nie taki chory, jak ten, w którym tkwisz. Ale musisz zacisnąć zęby i wytrzymać dłuższy okres milczenia. Dasz radę? Innego ratunku nie widzę. Jeśli się nie odezwie przez pół roku - krzyżyk jej na drogę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jude
Nie wiem :/... Czy można być zakochanym przez rok ? Wiem że coś do Niej czuje i jest to coś silniejszego niż tylko przyjaźń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zakochanym można być nawet trzy lata. Poza tym jeśli facet od początku startuje z pozycji przyjaciela, najczęściej na zawsze tym przyjacielem pozostaje. I nikim więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fert
Damascenka dobrze gada. Może jej uwierzysz? skoro nie wierzysz mi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jude
Już próbowałem milczeć ... Byłem cicho przez tydzień. Napisała mi że tak nie idzie żyć bla bla bla ... I umówiłem się z Nią :/ to było właśnie w poprzednim tygodniu. I wtedy to zaczęliśmy być "razem" .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jude
Czyli co ??? Konsekwentnie nic z tego nie będzie i nic nie mogę z tym zrobić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fert
Tydzien milczenia to zdecydowanie za mało. Nawet nie zdążyła poczuć, że ciebie traci. Dobrze kombinowałeś. Ale życzę więcej wytrwałości. Zobaczysz, przyniesie ona piękne efekty. Aż się zdziwisz. Bądź twardym facetem. Nie ustępuj. Nie daj wejść sobie na głowę. One takich lubią. Tylko takich szanują. Nieustepliwość i konsekwencja je pociągają. Taki gatunek z tych niewiast... :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jude
A co jeśli Ona mnie prosi już po tygodniu bym "wrócił" ? Mam Ją tak po prostu olać i czekać na co ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fert
Powiedz, że musisz to przemyśleć. Jest dla ciebie kimś bardzo ważnym. Ale dotychczasowy układ przysparza ci masę cierpień. Chcesz kontynuowac waszą znajomość. Ale na innych zasadach. Bo "tak dalej być nie może". Ona znów zamilknie. Ale zacznie myśleć. Po kolejnym tygodniu lub dwóch zrozumie, że mówisz poważnie. I może ciebie stracic. Jeśli nie będzie traktować cię jak normalnego faceta. Zrozum, jej naprawdę na tobie zależy!!!!!!!!!!!!! Odezwała się juz po tygodniu. To znakomity wynik! Naprawdę!!!!! Będzie dobrze! Tylko nie pęknij zbyt wcześnie. Nie sprzeprz tego chłopie! Jeśli dobrze się sprawisz, możesz zdobyć kobietę swego życia. Warto chyba dla takiej nagrody zacisnąć zęby? I wytrwać w milczeniu. Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jude
Ale czy Ona przez to coś do mnie poczuje przecież jeśli przez taki okres czasu nic nie poczuła to chyba milczenie niczego nie zmieni prawda ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fert
Milczenie zmieni wszystko. Ono oznacza, że znikasz z jej życia. A człowieka docenia, gdy traci. Coś. Lub kogoś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jude
To co mówisz ma naprawdę sens :/ hmm Dziękuje Ci bardzo serdecznie ! Browar dla Ciebie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fert
Nie ma za co. Zdobądź ją! I bądżcie szczęśliwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hendaleko
Znajdź stronę mancera pocZytaj i poogladaj,przyswoj i dzialaj. To co gość tam radzi szczera prawda.odnajdz lekcję o tym jak rozkochac koleżankę.pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Zdobądź ją!" xxx Haha, doskonałe :D Tak samo, jak tekst o cierpieniu - "Ale dotychczasowy układ przysparza ci masę cierpień". Jakie to męskie :-o Babom się takich rzeczy nie mówi! NIE ODPOWIADA MI TAKI UKŁAD, NIE JESTEM MARIONETKĄ. JEŚLI CHCESZ SIĘ BAWIĆ, TO KUP SOBIE LALKĘ. Tak się odpowiada - terapia szokowa, a nie zgrywanie delikatnisia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×