Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość szramka

marzy mi się on

Polecane posty

Gość szramka

Ten dzień/noc mnie zmieniły. Dojrzałam, dużo zyskałam dla siebie jako kobieta. Można mnie nazwać dojrzałą kobietą ale... dlaczego w taki sposób, takim kosztem nastąpił mój przełom? Jedna noc z kolegą, który od lat był we mnie zakochany. Noc od 5 lat wspominam, nie daje mi spokoju, zaskoczył mnie swoim uczuciem, czułością, szczęściem, które na chwilę mu ofiarowałam. Galopujące wyrzuty sumienia w związku z tym, co wydarzyło się później, zjadły mnie od środka, zabiły we mnie dziewczynę i zmieniły w kobietę. Kobietę pewną swojej wartości, pewną swego ciała, oczekującą dojrzałej miłości. Ale pytanie, czy po tym co zrobiłam, na pewno jestem jej warta?? Przepraszam, powiedziałam, nie sądzę, żeby wybaczył. Straciłam go, choć nie musiało tak być. Chciałabym żeby wiedział, że udało mu się poruszyć moje serce. Gdybyśmy wybrali inny czas, inne miejsce, możliwe że udałoby nam się przetrwać. Do tej pory nie wiem, czy to co wybrałam jako dające mi szczęście, mężczyznę, którego wybrałam jestem w stanie w pełni uszczęśliwić, nie będąć szczęśliwą po wydarzeniach, której byłam autorką. Został we mnie martwy fragment poprzedniego wcielenia. Wcielenia błądzącej dziewczynki, którą zabiłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szramka
przyjaźń, huśtawka, piwo i ławka. zdrada i kac miłosny krach. autorem jestem, ponoszę konsekwencje. Jestem właśnie taka? Chyba nie. Winna jestem ja czy alkohol.. chcialabym, zeby wybaczył

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szramka
Przesadzam, wiem, ale wyrzuty sumienia i ciężar który noszę w sercu, jest nie do zniesienia. Chciałabym się go pozbyć a jakikolwiek sposób. To za długo trwa. Powinnam się pogodzić z tym co zrobiłam, Od pięciu lat jednak mi nie minęło. Nie wiem co we mnie wstąpiło tego dnia i boję się tego, że kierują mną emocje. Ukrzyżowałam sama siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czassss to
literacko cudnie to opisujesz, takie romantyczne cierpienia połączone z kur**twem, watpię czy z tym partnerem znajdziesz spokój sumienia - serio to niemożliwe :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szramka
W moim 30-letnim życiu raz jeden postąpiłam w ten sposób. Ciężko mi więc określić siebie jako dz..kę. Tego dnia to nie byłam ja, nie mogłam być sobą, w głowie mi się nie mieści, że to moja historia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×