Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość worek muchomorka

Nie rozumiem faceta

Polecane posty

Gość worek muchomorka

Ostatnio mój facet powiedział mi coś co mnie zastanawia i nie do końca rozumiem. Otóż ogólnie on jest bardzo cyniczny, złośliwy i czasem bywa chamski. Ja to wiem, ale nie jest to nagminne i da się zaakceptować, że taki już jest. No i tak wieczorem, po seksie, którego trzeba przyznać było dużo, bo miałam ogromną ochotę, a przez jakieś 2 tygodnie musieliśmy się ograniczyć tylko do buziaków, wyskoczył mi z tekstem w żartach, że jestem niewyżyta. Poczułam się urażona i był foch. Owszem bywa tak, że mam czasem większą potrzebę niż on, ale żeby od razu niewyżyta... Przepraszał, że tak powiedział i mówił, że lubi mój temperament. Ale zmierzam do tego, że powiedział, że jest cyniczny, bo to jest jego sposób obrony. Jak zapytałam przed czym się broni to odpowiedział, że przede mną, a czemu, bo boi się, że mnie straci. Moim zdaniem jest to nielogiczne. Od razu wyjaśnić mi tego nie chciał, bo było późno i praktycznie usypialiśmy. Wróciłam jednak do tego na drugi dzień. Unikał odpowiedzi twierdząc, że wszystko co powiedział jest jasne i logiczne i nie da się tego wyjaśnić. Ogólnie facet ma problem z wyrażaniem uczuć i myśl, ale udało mi się z niego wyciągnąć tyle, że chce żebym poznała jego tą gorszą stronę, bo jeśli mam uciekać to teraz, żeby później bardzo nie bolało (w domyśle jego). Jak dla mnie strasznie namieszał albo to ja jestem taka mało inteligentna, więc jeśli ktoś coś z tego rozumie to bardzo prosiłabym o jakieś wyjaśnienie. Martwi mnie to, że tak ciężko jest mi go czasem zrozumieć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Heller
Nie jesteś mało inteligentna. To twój facet jest skomplikowany. On zwyczajnie boi się, że go zostawisz. Brak mu przekonania co do własnej wartości. Nie jest zbyt pewny siebie. A to wszystko skrywa za maską cynizmu i szorstkości. Twój temperament seksualny też go martwi. Co będzie jeśli nie da rady Ciebie zaspokoić? Pewnie rzucisz sie w ramiona innego... On tak właśnie rozumuje. I nie ma w tym żadnej twojej winy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość worek muchomorka
Dziękuję za odpowiedź :) To by się zgadzało... Co mogę w takim razie zrobić, żeby czuł się bardziej pewny siebie i żeby go dowartościować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Heller
Bystra jesteś. Trafne pytania zadajesz. Generalnie, ludzie najczęściej dowartościowują się dzięki sukcesom, jakie odnoszą. Może jesteś w stanie nieco ukierunkować go pod tym względem? Wskazać dziedzinę, w której jest naprawdę dobry. I zachęcić do rozwijania talentu... Nie zaszkodziłoby też czasami pochwalić go za jakieś, nawet drobne, osiągnięcia. To zawsze podnosi mężczyźnie samoocenę "Moja kobieta mnie docenia. Coś jednak potrafię..." Powodzenia, niewyżyta kobieto... ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość worek muchomorka
7snack Nie pogonię, bo kocham. Chociaż faktycznie w złości wyskoczyłam z teksem "jak ci nie pasuje to znajdź sobie lepszą, a niewyżyte stworzonko zostaw w spokoju". Ale moje fochy bardzo szybko przechodzą :) hmmm01 Generalnie nie szukam dziury w całym ;) Nie robię z tego problemu ani jego się nie czepiam. Martwię się tylko o niego i zależy mi na tym, by dbać o nasz związek. Nie wszystko rozumiem i nie zawsze wiem jak, bo jest moim pierwszym facetem i faktycznie czasem nieco skomplikowanym. Heller Dziękuję za miłe słowa i podpowiedź :) Chyba już wiem co może pomóc mojemu miśkowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×