Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kjdhfkdhskgsdkjg

jego dzieci

Polecane posty

Gość kjdhfkdhskgsdkjg

Jestem z rozwodnikiem juz dobrych kilka miesiecy, ma 2 dzieci z poprzedniego malzenstwa ktore zostaly przy matce, nie wiemco robic,jak sobie to wszystko przetlumaczyc, bo nachodza mnie czasami mysli ze chyba nie dam rady, na poczatku nie widzialalm w tym problemu, ale nie wiem czy dam rade zaakceptowac jego dzieci, to znaczy nie mam nic przeciwko temu ze je widujeitd, rzecz wtym ze ja nie mam bagazu,jestem wolna, nie mam dzieci, nie bylam mezatka nigdy, mam zupelnie czysta karte, chcialabym miec dzieci z nim stworzyc rodzine kiedys ale nie wiem jak na razie to bedzie bo on chce zebym je poznala, zebym pojechala z nimi na wczasy, ale jak ja mam sie zachowywac? czy powinnam je kochac? mam byc dla nichjak matka? a co kiedy bede miec wlasne czy on bedzie je tak samo kochal jakswoje z tamtego malzenstwa? przeciez jak jego dzieci podrosna to moze beda mnie nienawidziec, przeciez to beda wiecznie wieksze koszty alimenty,co raz to kup to to tamto a czy na moje dziecko starczy? jak mamz tym zyc??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość m.......łllooodaaa
ciezka sprawa.....powiedz ile Ty masz lat i ile on ma.... Kochasz go?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kjdhfkdhskgsdkjg
mamy dopiero skonczone 30 lat, tak kochamgo i to bardzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość m.......łllooodaaa
nie wiem co mam Ci pwoiedziec troche zle ze Cie drecza takie mysli, beda sie powtarzaly i zawsze bedziesz zadawala sobie te pytania....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kjdhfkdhskgsdkjg
ale jakos ludzie to akceptuja, jakos zyja z tym i sa szczesliwi, ja tez chcialabym cos zrobic jakos sobie przemowic do rozsadku czy sa jakies niezawodne rady na to? czy cos mozna zrobic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość m.......łllooodaaa
pogadaj ze swoim facetem o swoich watpliwosciach, dzieci sa male za male zeby z nimi rozmawiac dorosna i zmienia zdanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xxxxxxxxvvvvvvvvvvvv
bedzie zawsze cieżko, bo kasa bedzie isc na inny dom nie na wasz! druga wazna sprawa jest czemu sie rozeszli? ale taka wersja, nie tylko od twojego partnera, ac o do waszego dziecka, to musisz przemyslec wszystko i brac kazda opcje pod uwage

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rybka zwana jadzią
ja jestem od 8 lat z rozwodnikiem, od jakiegos czasu jestesmy malzenstwem i mamy wspolne dziecko:) da sie zyc! ma 1 dziecko z poprzedniego malzenstwa. no i co? i nic. nie mam takich i nie mialam(!) watpliwosci jak ty. kochasz go i to jest najwazniejsze. moj maz kocha i jedno i drugie dziecko tak samo. jest u nas czestym gosciem, mieszka u nas ciagle, nie przeszkadza mi, lubimy sie:) nie chce mu matkowac. jestem jego hmm... nie wiem w sumie:) kolezanka? raczej jestem zona jego taty:) o tak bym to nazwala:) kontakt jest dobry, jak psialam, lubimy sie, dogadujemy. tak samo bedzie z toba, tylko daj sobie czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×