Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zycie56666

Ciche dni

Polecane posty

Gość zycie56666

Witajcie, sama nie wiem.Może to ja zawiniłam. Moj facet nie chce ze mna wychodzic, nie lubi jak pije. Zaptalam go czy pojdziemy na Sylwestra, odparl,zeby szla sama, bo on nie chce nigdzie isc, a na koniec dodal,ze on pojdzie z kolegami. I od slowa zaczela sie klotnia. rozmowie wytargnelam mu choc nie mam podstaw,ze jesli takie ma podejscie to wychodzac poznam w koncu kogos innego bo mi takie zycie nie odpowada i ze jesli on mnie kiedykolwiek zdrazdi to zrujnuje mu zycie, bo zawsze bylam wobec bliskich w porzadku. Nigdy nikogo nie zranilam, wrecz bylam ofiarą i mnie skrzywdzono. Po tym co powiedzialam, "ze zrujnuje mu zycie" nie odzywa sie do mnie. To dla niego niedopuszzcalne,zeby kobieta w ten sposob mowila.a ja sadze inaczej, bo chodzi o emocje, moje uczucia i nikt z nich nie bedzie drwił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zycie5555
Wiem,ze to dziecinada i to jest najgorsze,ze doszlo do jakis bzdurnych rozmow, gdzie juz swoje lata mamy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×