Gość ppopo Napisano Listopad 27, 2012 Witam. Dzisiaj rozpoczęłam proces sądowy o ustalenie ojcostwa i alimenty. Może opiszę krótko jak wyglądała sprawa. Ja miałam adwokata, ojciec nie miał. Na początku nie chciałam załątwiać tej sprawy sądownie, ale on wypierał się dziecka, nie interesował się nim i nie pomagał finansowo. Miałam wrażenie jakby sądzina była bardziej za ojcem, jeśli mam szczera. Miałam dowody w postaci rozmów gadu gadu, w których były chłopak nie kwestionuje swojego ojcostwa. Zapytała się mnie czy spałam w tym czasie z innym, ja że nie. Zapytała się go, czy się spotykałam w tym czasie z innymi mężczyznami, on, że tak... (spotykałam się, ale ze znajomymi i nie dla seksu). Są ustalone badania DNA i alimenty na czas procesu 200zł. Na pyt. sędzi czy chciałby mieć prawa, jeśli Ola okaże się być jego dzieckiem, odpowiedział, że tak. Ja w pozwie napisałam o pozbawienie władzy rodzicielskiej, ale tego raczej nie osiągnę. Wiem z innego źródła, że on chciałby mieć dziecko na weekendy, a ja generalnie nie mam nic przeciwko widywaniu się, ale ja chcę decydować o dziecku (czyli żeby mu ograniczyli prawa). Jakie mam szansę osiągnąć to ograniczenie praw? Bo on pewnie powie, że się nie interesował, bo nie wiedział, że to jego dziecko... proszę o poradę. Aha i mam jeszcze jedno pytanie, wyniki badań DNA będą na rozprawie w sądzie czy przyjdą listem? Wyżej piszę ojciec, ponieważ ja nie mam wątpliwości. Aha i jeszcze jedno. Ile się czeka na termin tych badan? Dziękuje i pozdrawiam Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach