Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość katastrofa ludzka

Pomocy.....

Polecane posty

Gość katastrofa ludzka

Postaram się pisać krótko... Mieszkam z mamą i dziadkami, a problem dotyczy babci...Zawsze była trudna, potrafiła się o nic obrazić i nie odzywać przez kilka miesięcy, jak byłam mała to chodziła za mną i czepiała się o wszystko, o krzywo wystawione buty w przedpokoju, o "nie tak" pozmywane naczynia, wszystko, od jakiegoś czasu tylko chodzi po domu i robi awantury, dziś przyszła do mojego pokoju (słuchałam spokojnie muzyki w słuchawkach) i zaczęła się drzeć i wyzywać... Grzecznie powiedziałam żeby wyszła, to rzuciła się na mnie z łapami i chciała mnie pobić, złapałam ją za ręce i odsunęłam. Teraz wymyśliła, że pójdzie na policję i oskarży mnie o pobicie :( co ja mam z tym zrobić? mohę mieć problemy? przecież jej nie uderzyłam, ale ona potrafi zagrać biedną skrzywdzoną staruszkę, boję się, że jej uwierzą.... jak tylko znajdę pracę to coś wynajmę, ale nie jest z tym tak łatwo... mam dość, przez studia miałam stypendium i mogłam być poza domem a teraz znów wróciłam do tego sajgonu :(jestem wykończona, mam 25 lat a czuję się jakbym miała ze 100......... pomóżcie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katastrofa ludzka
nikt nie poradzi? :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bananaaa
Nie może Cię o nic oskarżyć, musiałaby mieć obdukcję albo świadka. Co na to wszystko Twoja mama?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość za dużo czytania
i chyba sprawy rodzinne - sorki ale pizze wstawioną..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katastrofa ludzka
mama jest po mojej stronie, wyszła z pokoju i kazała jej mnie zostawić w spokoju, wtedy dopiero się zaczęły wrzaski, ja się już nie dziwię, że sąsiedzi tak patrzą :( a dziadek to różnie, to taki pantoflarz babcia mu wlazła na głowę i robi co mu każe. trochę się boję, bo babcia ma bogatą wyobraźnię i mogę się dowiedzieć że rzuciłam się na nią conajmniej z kałachem i generalnie jestem winna całego zła na świecie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bananaaa
Mieszkacie w domu dziadków?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
namów ją na wycieczkę do Holandii a jak już tam będziecie to wezwij pogotowie, oni wiedzą co z takimi przypadkami robić :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katastrofa ludzka
tak, tak wyszło, niestety, rodzice się rozstali jak byłam mała i wylądowałyśmy u dziadków. było różnie, ale nigdy nie było aż takiej agresji ze strony babci....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bananaaa
Znajdź pracę, wyprowadź się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ma coś z głową ?
teściowa brata taka jest raz pobiła własną córkę a moją bratową drze się na cały dom o wszystko nie mieszkaja razem ale łazi do nich i im dokucza wyzywa każdego od najgorszych swoje wnuki też tylko że ona leczy sie psychiatrycznie ma jakas psychoze ......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bananaaa
swoją drogą Twoja mama przez całe życie mogła uzbierać na własne mieszkanko, a nie mieszkać z rodzicami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katastrofa ludzka
szukam pracy już 3 m-c, ale to nie takie proste jak się ma depresję, nerwicę i fobię społeczną naraz... nie jestem super przebojowa ani nic :( ale muszę coś znaleźć bo ten dom mnie wykończy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katastrofa ludzka
mama pracuje za najniższą pensję, też ma masę problemów zdrowotnych i innych, a na ojca nie ma co liczyć, jedyny kontakt jaki z nim mam to były przelewy alimentów co m-c :( teraz już nawet tego nie ma bo przecież się nie uczę. ja bym chciała żeby babcia się przebadała, dla jej dobra i naszego spokoju, ale nie mogę jej zmusić, poza tym ona świetnie manipuluje ludźmi i pewnie psychiatrę też by urobiła po swojemu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bananaaa
3 m-ce to mało. Nie możesz wrócić do miasta w którym kończyłaś studia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katastrofa ludzka
nie mogę, nie miałabym się z czego utrzymać, zresztą teraz też mieszkam w dużym mieście, więc nie miałoby to wielkiego sensu oprócz tego, że miałabym trochę spokoju psychicznego. Przez studia naprawdę trochę odetchnęłam, a teraz znów wraca mi nerwica i spółka :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bananaaa
co skończyłaś jeśli to nie tajemnica?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katastrofa ludzka
nie tajemnica, ale też żaden powód do dumy- kulturoznawstwo, wiem że było milion rozsądniejszych kierunków, ale na przedmioty ścisłe jestem za głupia, a na prawo nie chiałam iść. Dzięki, że mi odpisujesz, nie wiem czy długo dziś posiedzę na kaffe, bo babka wpadła na boski pomysł wykręcenia korków więc mogę liczyć tylko na baterię laptopa, ale zawsze to coś/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bananaaa
No to rzeczywiście, możesz mieć problem ze znalezieniem pracy, ale nie poddawaj się, wg statystyk po wysłaniu tysiąca CV znajdziesz pracę ;) Ile lat mają dziadkowie? Twoja mama ma jakieś rodzeństwo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katastrofa ludzka
Pewnie, kiedyś coś się znajdzie ;) Dziadkowie oboje po 80, mama nie ma już rodzeństwa, miała dwóch braci, ale obaj zmarli w dzieciństwie, myślę, że to też wpłynęło na babcię i na tą negatywną energię jaką w sobie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bananaaa
no to mocno starsi ludzie są... Miałam też taką znajomą starszą panią, robiła swoim dzieciom na złość, podobno przez chorobę, ale kto to wie, może była po prostu złośliwa. Potrafiła np. w ciągu nocy wyjść z mieszkania, zatrzasnąć drzwi do domu i narobić krzyku na klatce, tak, że wszyscy sąsiedzi wychodzili z mieszkań. Współczuję Wam (Tobie i mamie), bo dziadkowie starsi i już niedługo będą potrzebowali stałej opieki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katastrofa ludzka
wiem, na razie są oboje sprawni, ale niedługo to się boję pomyśleć co będzie :( ale może jakoś się ułoży. przepraszam, jestem już strasznie zmęczona, chyba się położę, dziękuję bardzo za odpowiedzi, może nie będzie tak źle, dobranoc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bananaaa
Śpij dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×