Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

maaaaaritka

JA GO CHCĘ, ON MNIE ...? NO WŁAŚNIE... O CO MU CHODZI? HELP!

Polecane posty

kurde teraz tak mysle o panu R i zaczynam zauwazac jego wady ale to tylko rozum sie odzywa. Gorzej z moim sercem ktore lgnie do niego jak glupie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andromeda_ona - a to nie jest tak, ze chcesz go tak bardzo, bo nie mozesz miec? a w glebi serca - rozumu - wiesz, ze wcale nie jest taki fantastyczny...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mozliwe ze tak jest... Eh najgorzej jest pierwszy tydzien jak wyjezdza... Potem wraca pojawa sie a ja mam wrazenie ze serce mi wyskoczy yh... Najgorsze jest to ze byl przyjacielem od serca i tym ze sie zakochalam juz nie bd tak samo jak kiedys...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Basia z podlasia
Autorko- znasz tego chłopaka od sierpnia 2012?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andromeda_ona - czytajac to co piszesz mysle sobie, ze uznalas iz to dzieki niemu zaczniesz nowe lepsze zycie - uwolnisz sie od toksycznego zwiazku, zaczniesz od nowa, wszystko bedzie jak w bajce... nie ma tak latwo :) musisz zmierzyc sie z swoimi demonami, sama o siebie zawalczyc, nie potrzebujesz go, aby zaczac wszystko od nowa, potrzebujesz siebie i silnej motywacji... mysle, ze masz problem ze soba, a uciekasz w prolemy z nim, wiesz ze przy nim/z nim beda te problemy, a kurczowo sie tego trzymasz, aby nie musiec zmierzyc sie z tym, co stanowi prawdziwy problem... ze strachem przed wyzwaniami, samodzielnoscia... a jesl chodzi o przyjazn, coz, jestesmy dorosli, tez tracilam przyjaciol, zycie... wybory i ich konsekwencje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Basia z podlasia
Bo jak na 3/4 miesiące znajomości to rozwinęło się to w bardzo szybkim tempie. Dodając do tego nieregularne, niezbyt częste spotkania to dziwni mnie twoja chęć przeprowadzki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
naprawdę nie chce się wierzyć, że te godziny rozmów, wszystkie cudowne chwile to była jedna wielka farsa. Ale cóż - życie!!!!!!!!!!!!! Bez takich wrażeń byłoby nudnawo Każde doświadczenie jest dla nas lekcją. A wiecie co, wujek Zygmunt mówił mi kiedyś - nigdy nie ufaj osobom z rozbieganym wzrokiem, bo coś knują :P i miał rację :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szybko się rozwinęło - pierwszy miesiąc byliśmy 24h na dobę razem... potem pojechał, ale dużo rozmawialiśmy na skypie. Już w 2 miesiącu pytał czy nie mogłabym szukać pracy też w pobliskich miejscowościach, ale ja powiedziałam, że mogę to zrobić, ale najpierw on musi zmienić tryb pracy żebyśmy mogli się częściej widywać, bo co mi z tego że zmienię jak i tak będzie rzadko. Dla tych kilku dni mam zmieniać całe życie. I chciałam żeby dojeżdżał na weekend do stolicy:) później pojawiła się mała chęć ;)))) 4 dni temu po cudownie spędzonym czasie, rozmowie o przyszłości, stwierdziłam, że może dla naszego dobra to zrobię. Oczywiście nic mu o tym nie mówiłam, ale napaliłam się na taką jedną pracę w pobliskim mieście. No nic, było minęło...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chgw - uzależnieniem od gier, objadaniem się, brakiem aktywności fizycznej, brakiem kontaktu z ludźmi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w sumie to muszę przyznać, że mogłam zrąbać wszystko swoim dystansem:) np on opowiadał o swoim śnie, w którym dzwoniłam do niego i mówiłam, ze go kocham. On mi odpowiedział, że mnie też. A ja się śmiałam z tego snu mówiąc, że niewykonalne i śmieszne :P jemu było przykro Mówił coś o mnie w swoim mieszkaniu i go zbyłam :P Potem coś mówił o dzieciach, i też odpowiedziałam bardzo oschle Gdy przeglądał pierścionki, też go od tego odciągałam i nie chciałam brać udziału w tym oglądaniu bo uznałam, że ZA SZYBKO żeby o tym myśleć Powiedziałam też, że ta nasza relacja to nie jest prawdziwy związek, nie mam żadnych oczekiwań, nie mogę sobie niczego obiecać, a on na to że widocznie za dużo sobie wyobrażał (tak po krótce) ALBO TAK GRAŁ, ALBO SCHRZANIŁAM:) tylko to właściwie tylko gadanie, a liczą się czyny. Czyny są takie: GAME OVER

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo łatwo...
bardzo łatwo odpuściłaś ... najwidoczniej jeszcze musisz trochę podrosnąć, bo z twoich wpisów odniosłam wrażenie, że trzpiotka z Ciebie jeszcze :] Jak ludzie się kochają to powolutku będą w stanie sobie wszystko poukładać, jeżeli ROZMAWIAJĄ a nie ZBYWAJĄ SIĘ...ale do tego trzeba chęci obojga. Pozdro!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
n u mnie (wieczór zapoznawczy z moimi rodzicami w sierpniu przez naszym wyjazdem w trasę, 2 dni we wrześniu, 4 dni w październiku, 2 dni z nocą i porankiem w listopadzie).czy tylko w te dni sie z nim widzialas po tym wakacyjnym rajdzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak i byłam przygotowana na to, że tak to będzie wyglądać:) nie przeszkadza mi to bo jestem samodzielna, nie muszę być uwieszona na mężczyźnie, cały czas mieliśmy kontakt na skype... rozmawialiśmy wiele godzin - często nawet 6 dziennie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WIEM, ŻE TO PRZEZE MNIE :(((( w niektórych momentach on chciał mi coś powiedzieć, a ja myslałam, że udaje albo mnie sprawdza i bez sensu pokazywałam, że aż tak mi nie zależy 'i reagowałam zupełnie inaczej niż powinnam :(((( nie czułam się zbyt bezpiecznie w tej relacji, bo rzadko się widywaliśmy, a on mało mówił czułych słówek, do których jestem przyzwyczajona... to trochę grałam:P i tak to ugrałam:) Ale nic to...on chce się kontaktować, napisał mi sms, że da mi znać jak jutro będzie na skype mamy się spotkać gdy będzie następnym razem w Polsce, zobaczymy... Już się nie spinam, ale trudno stracić wartościową osobę...ale ja głupia :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×