Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lubelski tonik

wyczekiwany urlop - a on go wlasnie odwoluje... ///

Polecane posty

Gość lubelski tonik

Od kilkunastu tygodni mam zaplanowany urlop. Czekam na niego bo w pracy ciezko, stres, ciagle ktos i cos. Chce po prostu wypoczac, zadnych egzotycznych plaz, wystarcza polskie gory, mazury - cokolwiek... Umowilismy sie z chlopakiem ze tak wlasnie spedzimy przyszly tydzien. Chcialam dzis rezerwowac nocleg a on zaczyna krecic, ze nie wie czy mu sie uda jednak wyjechac, ze moze kiedy indziej... Ptaca nie jest problemem, bo szef mu nigdy nie robi problemow z urlopami; pieniadze - zaproponowalam, ze zaplace. Czemu on nie widzi, jakie to dla mnie wazne? tyle razy mu mowilam... teraz czekam az wroci z pracy bo "mamy jeszcze pogadac o tym wyjezdzie.." :(((((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a czemu sie tak zaparlas jechac z nim ? Nie chce- niech siedzi w chalupie.Jedz sama i tez odpoczniesz .Tym bardziej, ze sama masz placic. Skoro jestes tak zmeczona i potrzebujesz odpoczynku , nikt nie ma prawa Cie go pozbawiac .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lubelski tonik
Eleene, masz racje. tylko dokad sama? nigdy sama nie wyjezdzalam... moze tu wlasnie popelnialam blad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość julka19x
czemu chcesz za niego płacić? desperacja aż bije po oczach,koleś ucieknie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×