Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość marynasss

Smutna sprawa

Polecane posty

Gość marynasss

Jestesmy kawał czasu razem, wiem ze to czas na rozstanie. Jemu już nie zależy, gdy parę dni temu napisałam mu że mi przykro z jakiegoś powodu to nie odpisał do teraz. Kiedyś powiedział mi, że spotkania ze mną to jego poświęcenie. Ja mam przyjemność ze spotkań z nim a dla niego to jak obowiązek. Kocham go, ale już tak nie potrafie. 2,5 roku raze, już chyba czas by nasze drogi się rozeszły. Upokarza mnie to, co mówi. Złamal mi serce i czuje się podle, oszukana, zawiedziona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfi
Zostaw tego kolesia, niech spada. Wystarczająca ilość czasu Ci zmarnował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marynasss
Ale jak poradzić sobie z rozstaniem. Wiem, że jego bawi mój ból, im bardziej cierpię tym on rośnie w siłę, jest pewniejszy siebie. Rozstania są takie bolesne, jak to przetrwać, jak przeżyc. Mam masę zainteresowan, ma mi co wypełniać czas. Ale jak pokonać ten ból w środku, ból w sercu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hjfj
Kochana, bólu od tak nie zlikwidujesz. też jestem świeżo po rozstaniu, i to po długoletnim związku. Swoje wypłakać niestety trzeba. Pierwszy dzień przepłakałam cały, ale z dnia na dzień co raz lepiej, przychodzą trudne momenty, tęskni się i wogólę, ja dodatkowo sie łudzę żę coś z tego będzie, albo liczę na szybkie szczęście i nowy udany związek. Nie wstydź się łez, daj sobie czas na rozpacz na początku, bo tłumienie nic dobrego, spacery, znajomi, dobra muza, nie zamykaj się tylko na świat, ale tęż nie rozpaczaj nie wiadomo ile, trzeba zrozumieć że życie idzie dalej i wziąć się w garść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marynasss
dziękuję za pozytywne słowa. Mam w sumie 32 lata i jakoś tak chyba rozpaczam, że jestem sama w tym wieku. Może nawet nigdy nie stworzę rodziny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×