Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość tej ksiazceee

Co myślicie o 50 twarzach Greya?

Polecane posty

Gość tej ksiazceee

wszystkie koleżanki na studiach to czytają , ja przeczytałam stronę i nie wiem co o tym myśleć :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość banda oszołomów to czyta
niedługo wszystkie dziewczyny będą chciały się ruchać w tyłek i to najlepiej przez 2 obcych murzynów 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdj
zaczęłam czytac to wczoraj i przeczytałam 300 stron, nawet spoko ale nie za bardzo przepadam za "pornolami"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem czy to co napisałam doszło. Przeczytałam całą książę, bo są 3 części i myślałam, że będzie ona miała sens. Z każdą stroną w to wątpiłam, ale już dokończyłam. Pieprzą się i tyle.,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luz bluz w niebie same dziury
nie czytałam :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Główna bohaterka nudna i rozmemłana szara mycha dziewica a facet nieziemsko przystojny i obrzydliwie bogaty, kocham BDSM. Potem sie zakochują w sobie biorą slub robią dzieci sztuk 2, dzielna peezda Ana Steel ratuje w miedzyczasie Mię siostrę Greya przed smiercią i tyle, nudne w chuj opisy seksu ograniczają się do jęków Any i och Ana, och Christian, żałośc bierze :o🖐️ GNIOT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
plus nieustanne przygryzanie wargi przez tą idiotkę, a no i chyba ma schizofrenie bo ma wewnętrzną boginię oraz poświadomosc, kazda zyje swoim zyciem i gada jej co innego :D buahahahahhaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fikamp;amp;#039;
nieważne nawet wspominania na kafe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
[zgłoś do usunięcia] kikirikirjh przeczytalam to gowno tylko do 200 strony i dalej nie moglam...masakra jakas!!! nie wiem jak ktos sie moze zachwycac ta ksiazka...nudna jak flaki z olejem, glowna bohaterka to jakas ciota niedorbiona ktora jest dziwica i podczas pierwszego razu przezywa kilka orgazmow i potem za kazdym razem jak uprawia seks ma orgazm! science fiction kurde! do tego wiecznie zagryza dolna warge, steka, wzdycha...i k**wa ma jakas inner goddess ktora tanczy wiruje spiewa..co za chlam....sceny erotyczne zamiast byc pieprzne i ciekawe (rzekomo to porno dla znudzonych mezatek) sa tak bezbarwne ze nawet by sie zakonnica nie podniecila.. x tu przekopiowałam idelany komentarz do tego gniota z innego działu :D x 10/10

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie działa
każdy ma podświadomość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak już ktoś wspomniał, to przegryzanie wargi i wewnętrzna bogini doprowadzały mnie do szału... Historia mogłaby być ciekawa, tylko ktoś ją ewidentnie spieprzył... Jednakże niektóre sytuacje były naprawdę ciekawe i pochłonęłam wszystkie części w kilka dni. Zastanawiałam się podczas czytania jak daleko ja posunęłabym się dla kogoś, kogo kocham. Bo przyznacie, że pejcze i klamerki na sutki normalne nie są;-) generalnie czyta się lekko i szybko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zapomnieliście jeszcze napisać, że on ciągle chwyta ją za brodę, i unosi jej głowę, a ona przygryza wargę i przewraca oczami :) Dodatkowo, jak coś mówią jak są źli czy zdenerwowani, to wtedy "warczą" :) Jak dla mnie książka na poziomie nastolatek szukających książek o wspaniałej miłości - tylko sceny sexu za bardzo drastyczne :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o własnie jeszce to wywracanie oczami :D x ty wyzej nei zrozumiałaś :o jej podświadomośc żyje swoim zyciem i jej szepta do ucha, poczytaj to zrozumiesz 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aniele nawet go nie oglądaj bo masaż przy tym to mały pikus a ty masz zabyt bujną fantazję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To lubić
To lubię a czy są jakieś chetne panie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chętna i wilgotna
Widok zdejmowanych majtek mnie ruszył Wal na priva

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zaskoczony czterdziestolatek
Moja żona od 4 dni czyta trylogię o Greyu, właśnie kończy drugi tom. Odkąd zaczęła ją czytać nasze życie seksualne eksplodowało. Najciekawsze jest to, że czytając ma non stop mokrą muszelkę, ale to tak mokrą, że szok. Ponieważ mnie to strasznie kręci korzystam z tego ile się da, bzykamy się po 2-3 razy dziennie (normalnie było 2-3 razy w tygodniu). Stała się wręcz demonem seksu. I teraz moje pytania do pań, czy też tak reagowałyście na tę powieść? Czy jak już skończy czytać to wszystko wróci do normy? Dodam, że ona ma 38, a ja 40 lat. Podoba mi się to, ale boję się, że za jakiś czas znowu powróci codzienność. Co o tym sądzicie? Proszę o szczere wypowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość donim:
nie ta ksiązka to gówno :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dokładnie tak jak ktoś stwierdził, ta cała Ana to niepewna siebie, zakompleksiona i niedoświadczona dziewucha. I dlatego pcha się do takiego związku. A tak poza tym chciałam powiedzieć, że pani James może być z siebie dumna. Zapoczątkowała nowy gatunek literacki erotyk science-fiction. Dziewica, która nigdy się nie dotykała już za pierwszym razem ma orgazm! Ja cię sunę. Poza tym odnoszę nieodparte wrażenie, że relacje między bohaterami są zbudowane na tej samej zasadzie co Belli i Edwarda. Ona: bezbronna, dziewica, zwyczajna, zakompleksiona, żaden chłopak jeszcze jej w oko nie wpadł, uważająca, że nie pasuje do "tego" świata, on: tajemniczy, super przystojny, bogaty, "inny", z***bisty, wszystkie na niego lecą, uzależnia od siebie swoją ofiarę.... macie jeszcze coś do dodania? Fakt faktem Zmierzch nie był specjalną książką. Równie denną co Grey. Ale.... podobała mi się, bo wysyłam się z tego "zwyczajnego" świata. Ale w Greyu są takie banialuki, że brak mi słów. Ale czytam. Z ciekawości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×