Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mama dzieci x2222

Nie zwracaja mi sie urodziny dzieci.

Polecane posty

Gość tak jak wyżej ...
Oczywiście że tak!! Któraś wcześniej napisała, że jej dzieci dziękują ładnie za każdy prezencik ten wymarzony jak i ten skromniejszy lub mniej pożądany.. Kwestia hmmm....wychowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mój też nie ogląda ale słucha
Urodziny na 15 osób: kulebiaki z kapustą i grzybami krokiety z mięsem kieszonki z piersi z kurczaka z fetą i szpinakiem 3 rodzaje sałatek 3 rodzaje ciast cukierki owoce tort soki i napoje ZERO ALKOHOLU koszt ok 500 zł. Wszystko robię sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ......mamcia.....
pisałaś że dziecko może się rozpoznać jak dostanie coś ci mu się nie podoba. Jak ty dziecko wychowalas????? A poza tym ja mam 2, a wiec dwoje urodzin robię w roku. Są w domu, albo jak dzieci były mniejsze w sali zabaw, w zeszłym roku córka miała w stajni bo jazda konna to jej pasja, na urodzinach dzieci jeździły konno, było ognisko, zabawy chyba do 22.00 były wakacje. Na stole to co lubią dzieci, słodycze absolutnie nie podróby, tylko oryginalne, misy z chipsami, cukierki, batoniki, orzeszki, soki, napoje, jajka niespodzianki, potem pizzy, kiełbaski na ognisku i mięsko drobiowe z grilla. Kosztuje to, oj kosztuje. Nie zwraca się nigdy. Ale nigdy nawet o tym nie pomyślałam. I dziwi mnie, że ktoś, kto w dodatku twierdzi ze go stać, może w ten sposób pomyśleć. Wstyd!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ......mamcia.....
rozpłakać*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaka durna autorka
uwazaj zeby ci sie nie zwróciło poprzez gardło na bluzkę. Już faktycznie nie ma o czym pisać. Co z wami baby sie dzieje? Naprawde jestescie takie tępe???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ula kraków
padłam ,odbiłam się od pustostanu jakim jest autorka aż echo poszło na warszawe , poznań ,trójmiasto i resztę kraju , słyszycie prawda ? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfeqfefdefefd
co za mentalność... żeby tylko przypadkiem czyjeś dziecko nie najadło sie za twoją kasę a sama tę impreze urządzasz, nikt ci nie karze!. Jakie to wredne. To nie wypada, tamto nie wypada, ale już chlać alkohol przy dzieciach i sprawdzać ceny prezentów to wypada. Jak ja byłam mała to rodzice mi urządzali imprezę w domu, zapraszałam full koleżanek do mieszkania trzy pokojowego, sama z rodzicami dmuchałam baloniki i robiłam dekoracje, sama impreza była skromna, przy muzyce i śmianiu się i gadaniu, nikt nam nic nie organizował, ale rozumiem, małe dzieci to co innego, ich trzeba pilnować (ja org. jak miałam 6 lat wzwyż). Jednak bez przesady! stara nie jestem, bo 8nastki nawet nie mam. A tu burżuła za 500 zł urządza i jeszcze narzeka, ze im się nie zwróci, ja w prezencie dostawałam słonika na szczęście albo notesik i też sie cieszyłam. A i moje imprezy ur. nie odsatwały od urodzinówek koleżanek i kolegów, załowałam tylko, ze byłą zima i nie można było się bawić na dworze, była brzydka pogoda. A takie imprezy to już wgl były super, prawie 0 nakładu forsy! :). A jeśli - autorko, chcesz "zarobić" lub nie stracić na urodzinach swoich własnych dzieci (chociaż dla mnie to nawet pomaganie w wyprawianiu urodzin kuzynkom ZA DARMO widząc jak to dziecko się cieszy było super) to może zorganizuj coś prostego, albo wcale? a rodziców nie zapraszaj, najwyżej jakąś "pomoc" do opieki, taniej ci to wyjdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja bym tam wolala, zeby mi sie nie zwrocilo, za to potem jak moje dziecko pojdzie do kogos kupic drobny prezent, niz zeby mi sie zwrocilo, a potem kazdemu dzieciakowi prezent za 100-200 zl kupowac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nsd.kfanf.ksdn
ale jajja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wydaje mi się że twój syn
Matko a ja całe życie sądziłam że urodziny robi się dla tradycji, dla dziecka a nie międzyinnymi dla zwrotu wkładu :D. Co za prymitywne myślenie. Autorko po co wyprawiasz urodziny za 700 zlotych? Moje dziecko miało urodziny za max 300 złotych i prezenty też skromne dostało ale nie o to w tym przeciez chodzi , prawda? Było sporo bliskich osób i znajomych dzieci które przyniosły coś symbolicznie bo sama oznajmiłam wszystkim że najważniejsze by przyszli i nie przejmowali się broń bosze jakością prezentów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jezuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu78
jezuu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marlena wojowiczowska
ja rozniez zawsze sprawdzam ceny prezentów to oczywiste i normalne by wiedziec ile kto wydał, czy nie nieważył mojego dziecka zbyt tanim prezentem itd, a przede wszystkim to jest pomocne jak pozniej idzie do innego dziecka na urodziny to wie sie za ile mozna kupic prezent.pozdawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość knlklkl
kjkjl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AKmilllllllllllllll
:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiosennaaa mama
ja nie licze nigdy to nie na miejascu, ale znam osoby ktore tez nie wyprawiaja urodzin bo to sie poprostu nie opalaca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jiajijaiajiajiajiaj
Ja robilam osttanio w bawilai urodziny mojej 6 leteniej corce...tort 80zl...plus 10 dziecie w bawialni...oraz kawa badz herbata dla rodzicow i w bawialni zostawilam 350zl... (dla rodzciow bylo dodatkowo ciastka...oraz czekoladki,które juz prywatnie przynioslam)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
heee??autorko ty tak na powaznie? po drugie po jaką cholere robisz dziecku urodziny az za 700 zl jesli tak czysto kalkulacyjnie do tego podchodzisz, przeginasz pale w kazdą strone, i z kosztem imprezy i z tymi wyliczeniami Sama sobie problemy robisz, rob dziecku urodziny nawet i za te 200-300 zl ,to wcale nie mala suma, moze wtedy ci sie cos zwroci i bedziesz wniebnowzięta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Joankamakalka
i właśnie po to, żeby potem nie było żalu, ja zdecydowałamsię aorganizację urodzin w Loopys world.Ceny nie są znowu takie wysokie, a zabawa była genialna. Zadowoleni byli wszyscy- dzieci, rodzice. ;) Było świetnie. A najlepsze było to, że mieliśmy urodziny tematyczne- rewia mody:) Dziewczyny ażskakały z radości hehehehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moze kazdy wie ze zapraszam ich dla kasy i specjalnie nie daja ci kasy, wiesz jak komus (czyt.tobie) słoma z butów wychodzi to ludzie myslą ze posiadaczka wiejska jestes i juz niczego nie potrzebujesz(prócz klasy,rozumu,kultury ) jestem przerazona tokiem myslenia, my wydajemy min.1000zł na urodziny a mam 3 dzieci nigdy nic sie nie zwraca nidgy o tym nie mysle za to zawsze sie ciesze jak widze usmiechniete dzieciaki które nie moga sie doczekac kolejnych urodzin, zal mi twoich dzieci bo wartosciowi ludzie z nich nie wyrosna majac taka matke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moim zdaniem liczyc,ze sie zwroci to troche przesada. Natomiast kobieta ma racje,ze nie wypada siedziec przy pustym stole.Moim zdaniem skoro nie masz pieniedzy to nie wyprawiasz i tyle, nie zaprasza sie gosci daje malutki kawaleczek tortu,bo oczywiscie kilogramowy tort trzeba rozkroic na 30 kawalkow,zeby za duzo nie zjedli i dalej siedza o suchym pysku. Nie rozumiem ludzi,ktorzy zapraszaja samych doroslych na urodziny dziecka tylko i wylacznie dla kasy,a goscie siedza glodni. U mnie nawet jak ugotuje obiad a akurat napotka sie jakis znajomy to jemu takze nakladam,a nie bedzie siedzial sie patrzyl. Niestety kulture wynosi sie z domu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie bardzo rozumiem na co wydałaś 7 stów? Tort i jakieś muffinki albo cupcakei albo cake popsy łatwo przecież zrobić samemu z przepisów z netu z dobrymi recenzjami i to za niewielką kasę, a reszta drobiazgów nie kosztuje dużo (jakieś owoce, chipsy, cukierki, pianki, żelki, napoje, soki, herbata i kawa). Nawet kilka balonów, świeczki, raca, cerata, serwetki, słomki, czy jak ktoś ma taki kaprys papierowe talerzyki i kubki i gwizdki też nie kosztują nie wiadomo ile jak się kupi odpowiednio wcześniej i w dobrej cenie. A niektóre dekoracje można zrobić samemu zamiast kupować, np. czapeczki dla gości. Głupotą jest kupowanie totalnie wszystkiego i w dużych ilościach i przepłacanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W ogóle jak widzę jak ktoś pisze że robi na urodziny dziecięce gorące dania i sałatki to otwieram buzię ze zdziwienia! Po co?! Przecież dzieciom nie zależy na takich rzeczach tylko na słodyczach i ewentualnie czymś do popicia! Dorosły też się zadowoli słodkościami, owocami i jakimś gorącym napojem. Nie trzeba serwować obiadu! Na upartego można zrobić pizzę, albo jakieś nuggetsy z sosem tysiąca wysp, ale nie wykwintne dania w kilku wariantach z przystawkami! Ludzie strasznie przesadzacie. Niektóre wpisy brzmią tak, jakbyście te urodziny nie robili dla dzieci tylko dla samych dorosłych gości, a przecież na urodziny dzieci przychodzą głównie rówieśnicy, a nie starzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Allurepoison
Kobieto tobie sie w głowie przewraca. Pominę ze wiele dzieci głoduje a ty piszesz ze twoje dziecko płacze kiedy otwiera prezent nie taki jak oczekiwało. Przerazasz mnie i to bardzo. Jakim prawem w ogóle wyliczasz ? Czy zapraszasz gości dla pieniedzy? W dodatku sama sobie zaprzeczasz mowisz ze Cie stać a za chwile żalisz sie ze słabe prezenty czy ze sie nie zwróciło. To jest wręcz podle. Szkoda ze nie ma takiej możliwości zeby Twoi goście to przeczytali co o nich piszesz. Ja akurat mam pieniadze i stać mnie na wiele rzeczy ale zapraszając gości nie liczę na nic. Kupuje drogie prezenty kiedy sama chce zreszta z obserwacji wiem ze te tańsze czesto sa fajniejsze. Kobieto przerazasz mnie jakie ty masz wartosci ? Żadne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alluresensuelle
Przerażają mnie niektóre wpisy, za mało jedzenia lub nie takie jedzenie, przez brzydki prezent dziecko płacze, założenia ze tyle nie wystarczy trzeba więcej co to w ogóle jest? Spotykasz sie zeby pokazać jaka jestes bogata i chcesz byc lepsza czy zapraszasz ludzi zeby pobyć z tymi ludźmi ? To sa dwie rożne rzeczy. Ty widać nie zapraszasz zeby sympatycznie spędzić czas tylko chcesz sie pokazać i do tego dostać zwrot pieniedzy. Podlicz następnym razem gościom za obsługę. Wystaw napiwek a za każda zrobiona herbatę policz po złotówce. Jak z miodem i cytryna to dwa złote. Skorzystanie z wc piecdxuesuat groszy bo przeciez musisz pózniej łazienkę umyć i musi ci sie zwrócić. Zaproponuj najlepiej stawkę za przebywanie na twoim przyjęciu powiedzmy po sto złotych wtedy bedzies spokojna ze wszystko ci sie zwróci a nawet na tym zarobisz. I dzięki temu nie bedziesz wypisywała takich głupot na forum bo twoj próżny problem zniknie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zbieraj od ludzi za talerzyk po 150 zł. i kasa ci się zwróci.Nie wyobrażam sobie mież takie durne pomysły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość allurepoison
Szczerze przeczytałam wszystko i się załamałam. Po pierwsze jeśli zakupiłaś tyle trunków to chyba wszystkiego nie wypili twoi goście, nie wierzę żeby wypili i piwa i wino i wódkę tak jak napisałaś że to wszystko miałaś. To bzdura. Jeśli nawet tyle kupiłaś w co ciężko mi uwierzyć to i tak masz to nadal w domu no chyba że sama wypiłaś jak goście wyszli a teraz wymawiasz że wypili oni. Po twoim zachowaniu jestem w stanie w to uwierzyć. Poza tym jeśli zaprosiłaś gości to chyba wiadomo że czymś musisz tych gości przyjąć. Napisałaś że chyba nie przyjmujemy przy samym mleczku i herbacie..Ale czy ty kobieto zastanowiłaś się że są rodziny które tej herbaty nawet nie mają? Mleczko to i tak dużo postawić na stół i herbatkę do tego. Nie widzę w tym nic złego i gdybym ja tak była przyjęta to bym się i z tego cieszyła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poza tym nikt tobie nie kazał kupować tylu dań i robić tylu rodzai kotletów. Ogólnie w to nie wierzę ale gdyby to była prawda to strasznie głupia. Jak można zrobić kotlety trzy rodzaje i .. spagetti z tuńczykiem? Do czego to spagetti? Albo robisz obiad spagetti i podajesz tylko to albo kotlety. Ale robić tyle obiadów dla kogo to? I jeszcze chcesz powiedzieć że to wszystko zjedli? Bzdury na kółkach piszesz chyba ci się strasznie nudzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość allurepoison
W kwestii że twoje dziecko płakało jak dostało zły prezent nie mam słów. Jest źle wychowane i nie szanuje innych ludzi i patrzy przez pryzmat kasy. Natomiast mnie to w ogóle nie dziwi patrząc na twoje wpisy. W końcu to twoje dziecko wyrachowanie ma po matce. Co do szykowania dla gości. Mam jakieś tam pieniądze i jak przyjmuje gości robię normalny obiad. Jeden, taki jak uważam. Kotlety jedne, surówka jedna koniec. Nie obchodzi mnie fakt że ktoś czegoś nie je. moja teściowa robi z siebie wielką damę że ona nie zje mięsa z węglowodanami bo ona ,, nie łączy'' cokolwiek to znaczy.Mnie to nie obchodzi co ona jada, jeśli chce jeść tak jak chce to ma swój dom. W moim domu są moje zasady i ja gotuję co uważam, jeśli komuś moja kuchnia nie pasuje może zjeść ciasto jeśli ciasto nie pasuje może napić się herbaty a zjeść u siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość allurepoison
Nie wyobrażam sobie dostosowywać się do gości. Jedyne do czego się mogę dostosować to jeśli dziecko czy inny dorosły gość byłby chory na coś i nie mógłby jeść czegoś przez chorobę wtedy tak. Ale nie kiedy moja teściowa wydziwia i próbuje mi tym zrobić na złość. Pokazuje jakie ma szlachetne podniebienie i że się odchudza.. Ja myślę że mogłaby ten jeden dzień w roku czy dwa kiedy do mnie przyjeżdża się nie odchudzać. Ona na początku też była goszczona inaczej, na początku oczywiście byłam głupia i robiłam dania pod nią czego także nie uszanowała i krytykowała że coś jest niedobre albo że znalazła włos. Jesli piszesz poważnie te posty dam Ci dobrą radę nie zapraszaj gości. Jeśli patrzysz na zwrot to ich nie zapraszaj. To jest chamstwo. Jeśli żądasz pieniędzy to jesteś nikim. I jeszcze piszesz że dajesz dziecku jakiemuś na zasadzie za ile jego rodzice dali tobie. No przegięcie. To ze dali tobie za tyle znaczy że musisz też dać za tyle tak? A coś by ci się stało jakbyś dała za więcej, może ci ludzie nie mają pieniędzy i są biedni nie myślisz o tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość allurepoison
Piszę o mojej teściowej bo mi ją przypominasz. Ona jest identyczna oko za oko, więc w zasadzie wierzę że jesteś prawdziwą osobą i tak masz w głowie ułożone. Moja teściowa jak wspomniałam patrzy z kolei co jest na stole jak przyjdzie i wymaga. To jej nie pasuje tamto jej nie pasuje, ostatnio jak była to powiedziała przy zastawionym stole że ona nie ma tutaj co zjeść, bo nic jej nie odpowiadało. Ty robisz to samo wymagasz. Nie robisz tego bezinteresownie. Moja teściowa też wymaga żeby było to co ona chce tylko ona za to nie płaci i prezentów nie robi czego ja nie oczekuje ale takie fakty. To nie jest osoba która przyjdzie na herbatkę i jest zadowolona. Nie. Ona narzeka że za mało jedzenia że to nie smakuje tamto niedobre. I pewnego dnia była u nas i było wino i szampan a ona mówi że chce piwo i dlaczego nie ma dla niej piwa bo na stole nie ma. Próbowała wysłać mojego męża czyli swojego syna ale on nie poszedł więc poszedł jej facet z którym jest też podobnie wyrachowany. Nie mam słów na takich ludzi, tylko żądają czegoś a w zamian nic od siebie. Moja teściowa żąda i chce żeby było to co ona uważa ale z siebie nie daje nic. Mnie zawsze przyjmowała byle czym, raz mi dała obiad na te wszystkie lata a tak sama ze swoimi zakupami do niej jeżdziłam z mężem. Szkoda mówić jesteś taka sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×