Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Alice76

Mętlik w głowie

Polecane posty

Gość Alice76

Witam:) Piszę z prośbą o w miarę obiektywną ocenę sytuacji, a jako że ja jestem w to zamieszana nie potrafię sama tego poprawnie ocenić i naprawdę już się gubię. Więc poznałam chłopaka, z którym z biegiem czasu zaprzyjaźniliśmy się do tego stopnia, że spędzaliśmy ze sobą bardzo dużo czasu, wspólne wyjazdy, wyjścia, czy też zwykłe siedzenie u siebie w domu. Mimo najszczerszych chęci, nawet tego, że na początku nie podobał mi się zupełnie z wyglądu, jedyne co mnie do niego przyciągało był jego charakter, odczucie jakbym znała go od zawsze, z nikim mi się tak dobrze nie spędzało czasu, no ale stało się... Zakochałam się ;/ Nie wiem, czy to tylko przez moją fascynację nim, czy rzeczywiście dawał mi znaki, że może nam się udać... Mówienie, że jestem najlepsza, patrzenie głęboko w oczy, długo, bardzo długo... Wspieranie, nawet noszenie na rękach, drobne złośliwości... Jednocześnie jakby druga jego odsłona potrafiła zadać tyle bólu... Krytyka dotycząca wszystkiego, niby na żarty no ale jednak... Takie szczeniackie zachowanie ;/ Coraz częstsze wystawianie mnie, traktowanie jak wyjście awaryjne jak tylko mu się nudziło bądź też nie było nikogo wokół... A jednak tyle osób było przeświadczone o tym, że jesteśmy razem. Nie wiem co myśleć, po jego zachowaniu czułam, że jestem dla niego ważna jednak coraz częściej mam wrażenie, że traktuje on tak wszystkie dziewczyny, że kiedy się poznawaliśmy było ok, teraz znudziło mu się, znalazł sobie nową do towarzystwa. Jednak gdy chcę się odciąć od niego, zapomnieć, pisze do mnie praktycznie codziennie, gdy się widzimy teraz już tylko przypadkiem zagaduje, zachowuje się jakby nic się nie stało... Jest jak liść na wietrze... A ja chciałabym, aby szanował mnie chociażby jako przyjaciółkę. Może nie potrafię na to trzeźwo patrzeć przez to, że mi się podoba, proszę napiszcie jak wy to widzicie i co robić. Z góry dziękuję;*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 8 król
maly rozbieg i baranka w scianę i tak do skutku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alice76
Hmm, no wolałabym jednak bez tak drastycznych środków :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×