Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Sweet Dreams II

Do kobiet 30+. Dlaczego nie macie dzieci?

Polecane posty

Gość ivvvvvvvvvvvvvvvvvv
Ja nie mam, bo nie mogę mieć (na razie). Ale w sumie na razie źle mi nie jest samej z mężem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość p0jggG
ja mam z kim ale nie mam absolutnie nawet najmniejszego instynktu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrrrrrrrr
ja tez nie chce bo nie chce przezywac tego bólu podczas porodu, wycierac zasranej dupy, wstawac w nocy, chce miec czas dla siebie, chce zawsze fajnie wygladac a przy dzieciach nie zawsze sie da. Pozatym teraz bym sie natyrała przy dziecku a potem nie wiadomo jak sie odwdzieczy. Do sklepu idziesz to ono wszystko chce, becza o pierdoly, Nie nie to nie dla mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość obywatel....,,,,,
mam nadzieje że pozdychacie szybko i samotnie, że moje dzieci nie bedą płacić podatku na wasze emerytury

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihoihio
Ja tez nie mialam instynktu, dzieci nie lubilam, draznily mnie. Na widok rozryczanego dzieciaka robilo mi sie niedobrze. Zdecydowalimy sie na dziecko gdy mialam 30 lat no bo w koncu "wypadalo" i maz bardzo chcial, poza tym bylismy ustawieni materialnie i do pieknego obrazka brakowalo tylko dziecka. Musze powiedziec, ze poczatek to byl prawdziwy koszmar, ale teraz Mala juz odrosla i jest coraz lepiej, swoje dziecko bardzo kocham, cudze toleruje duzo bardziej niz kiedys, ale specjalnie mnie do cudzych nie ciagnie. Figure odzyskalam bardzo szybko, przy dziecku jest taki zapieprz, ze nie ma nawet czasu zjesc. Ja nie zaluje, ze sie zdecydowalam, corka jest fajnym dzieckiem i nie robi mi jakis duzych problemow, ale wiecej dzieci juz na pewno nie chce. Za duzo pracy i obowiazkow, a ja lubie sobie poleniuchowac i zajac sie swoimi sprawami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 0909
nie chce świadomie sprowadzać człowieka na ten świat!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam meza, chcemy miec dzieci tylko ciagle to odkladamy. oboje mamy prace, stac nas na dziecko. ale ja jestem pracoholikiem, nie wyobrazam sobie przerwy w pracy, zostania w domu na kilka miesiecy, odciecia od wszystkiego, a z 2ej striony boje sie powrotu, ze wypadne 'z obiegu', ze za malo czasu bede poswiecac dziecku no i pracy i ciegle bede miala wyrzuty sumienia, ze cos zawalam (juz teraz tak mam, a co bedzie z dzieckiem). do tego zmienialam kilka razy prace, a nie chcialam od razu odchodzic na urlop itp - raczej ciagle szukalam wymowek i cigale moje zycie kreci sie wokol pracy - jak to u pracoholika - i dopoki nie wpadniemy dziecka nie bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jajajajajajajajajajamamamama
A to jakaś zasada ,że do 30 trzeba mieć dziecko ? Czasy sie zmieniły. To nie czasy naszych matek i babć kiedy to kobieta tylko siedziała w domu, zajmowała sie nim i zasadniczo była stworzona do rodzenia. Dziś kobieta musi tak samo ciężko pracować zawodowo jak mężczyzna. Studia kończy sie około 24/25 , potem specjalizacja 2/3 lata , wchodzenie na rynek z rok jak nie więcej. Gdzie tu czas na dziecko ? Jest to możliwe , ale ciężko było by to pogodzić a wiadomo ,że człowiek chce mieć jeszcze coś z tego życia dla siebie...ja mam aktualnie 24 ale na dzień dzisiejszy wiem ,że dziecko planuje po 30stce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo nie chce pomnazac
żniwa śmierci zreszta ludzi na świecie i tak jest za duzo z czego wiekszosc wiedzie nedzny zywot; a tak powaznie nie zdecydowalam sie na dziecko z powodow miedzy innymi finansowych. Boje sie ze w momencie w ktorym ono przyjdzie na swiat moje zycie sie zakonczy tzn gdy bede musiala oddac mu wszystko i postawic jego potrzeby na pierwszym miejscu to dla mnie nie zostanie juz doslownie nic ; tylko zakupy w ciucholandzie raz do roku oraz brak czasu dla siebie (nie mam co liczyć na pomoc babc a na opiekunke mnie nie stac). Wiem ze sa kobiety ktore pragna dziecka z calego serca a imperatyw biologiczny cisnie je mocno, dla nich nic nie jest przeszkoda -o ile moga miec dzieci to zajda w ciaze nawet mieszkajac kontem u rodzicow, same i bezrobotne ale ja do nich nie naleze. Z jednej strony nachodza mnie mysli ze chcialabym miec kogos kogo bede kochac najbardziej na swiecie ale koszta mnie przerazaja a zycie takie jakie wiode nie wydaje sie byc smutne i puste...wiec po co je zmieniac???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja uwielbiam dzieci, moj maz tez. nie biore pod uwage, ze nigdy nie bedziemy miec dzieci, tylko po praostu nie potrafie podjac decyzji, ze to juz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na studiach balam sie ciazy, jakbym wpadla to chyba bym sie zalamala, a teraz sobie mysle, ze dzicko w tamtym czasie to byl najlepszy czas - teraz bym miala odchowane;). zwlaszcza, ze juz wtedy bylam ze swoim obecnym mezem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jajajajajajajajajajamamamama
madz ja nie mówię ,że to nie możliwe ale ciężko było by pogodzić jedno z drugim. Tym bardziej jak studiuje sie ciężki kierunek a nie jakąś socjologię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekjlghjhg
No i tak jest ze jedne mają bo chcą, inne maja choć nie chciały jeszcze inne chcą a nie mogą wiec w końcu dochodzą do wniosku ze wcale nie chcą (najgorsze bo najbardziej cięte na te co mają) a trzecie nie mają i nigdy ie chciały mieć. I wszystko poza tym co w nawiasie jest ok. Bo to święta i niepodważalna osobista decyzja każdej z nas. Jeśli wyszukuje powody że nie czas na dziecko, to znaczy ze jeszcze go mieć nie powinna a może i nigdy. Nie rozumiem batalii a już szczególnie naskakiwania tych co maja dzieci na te co ich nie chcą i odwrotnie. Inna rzeczą jest ze jestem przeciwna wszelkim zasiłkom bo mimo wszystko podejście do macierzyństwa winno być odpowiedzialne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 28letnia stara panna....
bo nie chce pomnazac --> zgadzam sie w 100% z tym co napisalas :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no wlasnie dla mnie to bardzo odpowiedzialna decyzja - do dziecka nie podchode jak wiele moich znajomych, ktorzy mysla tylko o bobasku, a ni o tym, ze dziecko bedzie na cale zycie i ono rosnie i tzre je wychowywac, uczyc, spedzac z nim czas, a nie tylko kupowac i placic za nianie itp to zmiana calego zycia a ja nie wiem czy jestem gotowa zmieniac cale swoje zycie. pamietam swoje dziecinstwo - nie bylo cudowne, pochodze z biednej rodziny, gdzie brakowalo kasy, ale mam nam dawala duzo milosci i teraz my (dzieci oddajemy rodzicom wszytsko co tylko mozemy - materialnie i nie tylko) chcialabym miec takie wsparcie na starosc, ale zeby miec musze miec dzieci i czas aby dzieci chcialy mi je okazac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alicja66 wawa3
mam 39lat =brak mieszkania- brak stalej pracy -lenistwo -dobrze nam tak jak jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
faceta też można kochać najbardziej na świecie, tyle, że w innej kategorii niż dziecko. ja nie chcę mieć dzieci, bo przeraża mnie jak kobiety piszą o macierzyństwie- z fanatyzmem. o ty, że po porordzie nie umieją już kochać tak samo, mówią, że wszystko jest już banalne, że wszystko i wszyscy mogą poczekać...najpierw są spektakularne śluby, a potem kłótnie, bo jedno drugie obnwinia, że dziecko ma zły dzień. i ja się zastanawiam- to w końcu łączy ich czy ich nie łączy to dziecko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tezniemam
bilans zysków i strat wyszedł mi makabrycznie na nie..tak jestem egoistką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam 32 lata i nigdy nie chciałam mieć dzieci. 3 lata temu okazało się ze jestem chora na endometrioze i lekarz mi powiedział ze " teraz albo nigdy ".... i odwalilo mi, próbowałam wszystkiego, łącznie ze zmianą diety, nagle chciałam mieć dzieci :-) Chyba bardziej na zasadzie " bo wszyscy maja, bo to naturalne, bo jak nie teraz to kiedy.. itp ". Na dzień dzisiejszy pogodziłam się ze nie mam dzieci, nie mam już ciśnienia, nie bawię się w in vitro czy adopcje. Lubię dzieci,bo lubię ludzi,ale bardziej czuje ze szkoda mi moich koleżanek, które mają dzieci niż zazdrość ze ja ich nie mam. mecze się jak jadę na wekend do mojej przyjaciółki która ma dwójkę dzieci.... mogę to opisać jednym słowem " Chaos "..... jej małżeństwo jest w rozsypce, jej wygląd fizyczny również, jest nerwowa i delikatnie pisząc nie wyspana. macierzyństwo to miliony wspaniałych momentów, które kończą się wraz z uzyskaniem przez dziecko wieku w którym zdecyduje gdzie chce żyć i jak chce żyć.... jak w tym życiu będzie miejsce na rodziców to miło. jadę za tydzień na wycieczkę, na 2 tyg. na Bali wygrzac się z mężem i wydaje mi się ze to tez będzie wspaniale przeżycie. najważniejsze to skupiać się na tym co się ma niż na tym czego się nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja chce ale nie mam z kim. A nawet jak bym miała to wg ginekologa szansę na zajście mam niewielkie, a na donoszenie jeszcze mniejsze. Ale cuda się podobno zdarzają. Na codzień próbuje się nie zadreczac tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość Basia
Nie mam stałej pracy. I oparcia w rodzinie. To główne powody. Moja mama była uzależniona finansowo od ojca i tyle się na ten chory układ napatrzyłam, że obiecałam sobie, że urodzę dziecko tylko wtedy jak będę w pełni niezależna. Ale nie do końca mi wyszło. Zawsze jak byłam w związku miałam z tyłu głowy obawę, że może coś nie wyjść i wtedy ja zostanę na lodzie. Będę musiała iść na daleko idące kompromisy, żeby zatrzymać przy sobie dziecko. Nigdy też nie spotkałam mężczyzny przy którym zapomniałabym o tych obawach. Nie mam więc dzieci. Samej jest wygodnej i bezpieczniej. Inna sprawa, że dzieci lubię, ale instynktu macierzyńskiego nigdy nie miałam szalejącego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ponieważ nie mam czasu a uważam że nie sztuką mieć dzieci tylko sztuką jest mieć czas by je wychować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mam czasu. Robię karierę, właśnie dostałam awans. Mam inne priorytety w życiu. Poza tym nie mam potrzeby posiadania dzieci. Mąż ma identyczne poglądy, więc nie mamy problemu :-) A rodzina? Już przestali gadać, chociaż 3 lata temu musiałam im szczerze uświadamiać, ze to nie jest żaden obowiązek kobiety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chcę bo -Za mało zarabiam- musiała bym żyć od pierwszego do pierwszego.. -Nie mam warunków mieszkaniowych - mieszkam z rodzicami, mamy 1 pokój, nie stać nas na mieszkanie, na kredyt -Panicznie boję sie żeby dziecko nie urodziło sie chore- mam 31 lat , w rodzinie były przypadki upośledzonych dzieci- babcia, ciotka , mama miała poronienia.. -Brzydze się porodu fizjologicznego, tego co sie dzieje z ciałem i tego jak się później wygląda, jak wyglądają narządy płciowe itp.. -Nie lubię dzieci.. Małe są jeszcze znośne, później zaczynają się schody, najgorzej jest w gimnazjum i liceum- koszmar- zachowanie prawie pasożyta.. Nie zniosła bym tego.. Nie będę nic pisać o ,,nie posiadaniu INSTYNKTU macierzyńskiego,, ponieważ nie ma i nigdy nie było czegoś takiego, wystarczy poszperać w sieci, Instynkt mają zwierzęta a nie ludzie. Ludzie kierują się rozumem. .. Ale niestety nie mogę już znieść tej presji i czepiania się znajomych o to że nie mamy ani nie planujemy dzieci. Tego wypytywania, nagabywania, krzywych spojrzeń, czepiania sie, obgadywania za plecami, przytykow w prost.. Koszmar.. Już mamy dosc.. Ja mam 31 l mąż 32. W związku 10 lat w tym 1 rok po ślubie.. Dzieci nie chcę od zawsze. Odkąd zaczęłam sama o sobie decydować, albo już nawet wcześniej..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo se sami chlopy rodzcie macice se wstawcie i heja . mada faka od nas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chce posiadać potomstwa w tym ogłupiającym ludzi systemie. Mam dużo młodsze rodzeństwo i wiem że nie ma żadnego wpływu na ich rozwój od kiedy pójdą do przedszkola, a potem jest już coraz gorzej. Nie zamierzam toczyć walki z wiatrakami tylko po to żeby wychować jednego porządnego obywatela w oceanie idiotów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ponieważ,od zawsze marzyłam,żeby dziecko było owocem wielkiej miłości,i jakoś się nie składało,,latami, a jak poznałam smak miłości,to potencjalny "partner" nie dorósł do "roli" ,,a teraz to już jest za późno na jakiekolwiek decyzje :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

500+ mam to i dzieci są xd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×