Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Karolina...23...

Mam doła...

Polecane posty

Gość Karolina...23...

Witajcie. Wpadłam tu żeby się wygadać. Smutno mi bo marzę o tym aby "normalnie" żyć. Mam tu na myśli załozenie rodziny i prace. W tym momencie ja jeszcze studiuje ale za pol roku koncze, w wolnym czasie pracuje dorywczo, stałej pracy nie mam ze wzgledu na studia. I teraz o tym co najbardziej mnie gnębi - otóż mój facet ma 24 lata, prawie 25 a nie pracuje i nawet nie za bardzo ma ochote gdzies pojsc zaniesc podanie. Wysle czasem cos mailem i na tym jego szukanie pracy sie konczy. Jest to dla mnie nie do pojęcia zeby 25-cio letni mezczyzna nie pracowal, zwlaszcza ze jestesmy razem juz 2 lata i nie jestesmy gowniarzami wiec chyba powaznie juz pasuje zaczac myslec rowniez o legalizacji zwiazku a nie byciu ciagle na utrzymaniu rodzicow. Ja np na wszystko sobie zarobie procz czesnego na studia. tylko szkole oplacaja mi rodzice ale na ubrania, kosmetyki, ksiazki mam sama i dosyc czesto robie zakupy takie wieksze do domu bo mi zwyczajnie glupio zeby rodzice jeszcze w tym wieku mnie utrzymywali, A moj facet niby chce pracowac ale wydaje mu sie ze prace znajdzie na necie a moim zdaniem tak nie bedzie zwlaszcza ze nie ma zadnego zawodu tylko ogolne srednie wyksztalcenie. Teraz jeszcze pol biedy ale jak skoncze studia to chcialabym juz zaczac normalnie zyc czyli jak dla mnie znaczy to miec w miare stala prace (chocby za najnizsza krajowa ale stałą) i zalozyc rodzine. No coż marzę o tym, mam 24 lata wiec to chyba normalne ze chcialabym juz tak zyc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karolina...23...
nikt nie odpowie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość choleryczka26
każdy o tym marzy, ja też, i też nie mam lekko, my niby mamy pracę, ale za to ze strony faceta nie ma żadnych deklaracji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karolina...23...
U mnie tez ze strony faceta nie ma zadnych deklaracji, ale nie wiem czy nie ma bo nie, czy nie ma bo nie ma perspektyw w postaci pracy a co za tym idzie pieniedzy na to wszystko. Ja miesiacznie za moja prace wyciągam około 500 zl a facet nic i najbardziej co mnie denerwuje to fakt ze jak chce mu pomoc i mowie ze pojde z nim pozanosic podania i propponuje firmy to on je odrzuca bo twierdzi ze np na budowie nie bedzie robil. jedno jest pewne, on chce pracowac tylko chce taka prace ktora bedzie go satysfakcjonowac a nie bedzie ciazka typu kierowca, magazynier, jakies wózki widlowe, sprzedawca itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agulaggulaga
Pogoń gada! Albo niech znajdzie pracę albo won. ty skończysz studia i bedziesz go utrzymywać a potem obejrzymy was w rozmowach w toku. Znajdziesz lepszego. Nic na siłę bo chcesz miec rodzinę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karolina...23...
Ale to nie tak ze ja chce teraz juz natychmiast wyjsc za maz i on sie nawinąl to z nim. Nie nie. Ja po prostu marze o tym by zalozyc rodzine i normalnie zyc ale zdaje sobie sprawe ze bez pracy tego nie bedzie i martwi mnie to ze on tak troszke lajtowo do tego podchodzi. Narazie absolutnie nic nie planuje ani nic, po prostu z nim jestem i obserwuje co sie dzieje a jak faktycznie skoncze studa i dalej nic sie nie ruszy w kierunku pracy to trzeba bedzie niestety podjac kroki bo "Ferdka Kiepskiego" ja utrzymywac nie bede :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość WERWWE
jak nie pije tyle co ferdek to nie jest tak zle'DD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×