Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nmnm

niedowartościowana

Polecane posty

Gość nmnm

witam! Mam dość duźy problem, ostatnio jeszcze bardziej zaczął mi doskwierać. Mam wspaniałego mężczyznę- przystojny, wysoki, inteligentny, wykształcony, dobrze się dogadujemy. Bardzo się kochamy i łączy nas bardzo bliska więź. Jestesmy juz prawie rok ze sobą, na początku naszego związku on oglądał się za innymi dziewczynami, był uzależniony od porno i miał kompletnie inny ode mnie ideał kobiety. Często sprawiał mi ból patrzeniem na inne dziewczyny, czasem wprost powiedział, że nie jestem jego ideałem i woli wysokie dziewczyny. Później dużo się zmieniło, stwierdził, że wygląd nie jest najważniejszy i się we mnie zakochał ( zawsze stwierdza, że wychował się na głupotach i dopiero zrozumiał co to miłość i szacunek do kobiety). Nigdy nie miałam kompleksów, wręcz przeciwnie miałam duże powodzenie i pewność siebie. Niestety nie mogę zapomnieć tych dawnych jego słów,które obudziły we mnie straszne kompleksy. Zaczęłam robić wszystko, żeby mu się przypodobać- zmieniłam styl ubrań na bardziej seksowny, czasem wyzywający, cały czas kupuję nową bieliznę, zmieniam fryzurę, makijaż, czasem potrafię zrobić sobie wolne w pracy,żeby poświęcic dzien na szykowanie się dla Niego. Boję się, że jeśli tylko trochę się zaniedbam to ode mnie odejdzie. Bardzo go kocham, ale nie mogę sobie poradzić z tymi moimi kompleksami, on wie, że sam mnie w nie wpędził, ale rozmowa doprowadza mnie do jeszcze gorszego stanu- on stwierdza, że trzeba się zaakceptować takim jakim się jest i trudno, że kocha mnie taka jaka jestem, razem z tymi wszystkimi wadami, a nie za wygląd. Rozumiem,że jest szczery, ale nigdy nie powiedział,że jestem dla niego piękna...czasem tylko pochwali jak coś zmienię. Co robić? Pomóżcie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jodełka w jodełke
niewolnico, wykonczysz sie psychicznie a ona jak zachce odejsc to nawet jak sie miodem i mlekiem pokryjesz i kosci wciagniesz to i tak odejdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daj sobie spokój kobieto, wiekszosc facetow ma zbyd wielkie wymagania co dow ygladu koniety ogladaja pisemka, filmiki z kobietami ktore miały chyba 100 operacji plastycznych ale to nie znaczy ze by chcieli byc z nimi na codzien oni poprostu sa wrokowcami. nie sadze ze twoj mezczynza nie uwaza cie za piekna kobiete .przestan sie zmieniac dla niego bo nie bedziesz soba , a taka cie pokochal wiec jesli bedziesz inna to....... stanie sie to czego sie obawiasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×