Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

lamia21

Problem z chłopakiem...

Polecane posty

Drogie diewczyny... mam problem. Pewnie stwierdzicie, że był poruszany już wiele razy, ale jednak ccialabym was zapytać o radę. Od grudnia zeszłego roku mam chłopaka. Na początku wszystko było ok, był czuły, spokojny, dawał mi szczęście i poczucie bezpieczeństwa. Mimo wszystko za każdym razem, gdy popełniłam jakiś błąd się denerwował. Nie byłam święta, przyznaję się bez bicia. Za każdym razem oczekiwał ode mnie obietnicy, że już więcej nie bedę takich błędów popełniała. W ciągu roku doszło do tego, że denerwuje się o największą głupotę, o źle przyrządzoną jajecznicę, albo o to, że gdy oglądamy horrory, ja zakrywam oczy ze strachu. Na porządku dziennym są wyzwiska od głupich, bezmyślnych, niewychowanych krów. Ciągle wypomina mi, że nie próbuję go udobruchać, że nic nie robię w tym związku. Gdy pytam, czy wie, czego ode mnie oczekuje, on stwierdza, że nie on to powienien wiedzieć, tylko ja mam to wyczuć instynktownie. Niestety nie mam takiego instynktu. Za każdym razem przepraszam, tłumaczę, próbuję rozmawiać, ale on nie przymuje moich wytłumaczeń. Stwierdził, że to przeze mnie ten związek się rozpada. Kiedyś szarpnął mnie za kurtkę na ulicy, bo źle się zachowywałam. Ostatnio gdy bardzo sie pokłóciliśmy i chciałam odejść, stwierdził, że się zabije, bo nikogo nie obchodzi, nawet mnie. Mówił, że ma dosyć życia w ten sposób, bo cały czas go denerwuję swoim zachowaniem. Próbowałam sie zmienić, ale nie potrafię. Nie wiem już, jak go udobruchać, co zrobić, żeby było dobrze? Pewnie zrobiłby mi awanturę, że wypisuję takie rzeczy w internecie, ale już nie mogłam tak dłużej. czy ja na prawdę jestem Tym, za kogo on mnie ma? Czy on ma rację? Z każdym dniem zaczynam coraz bardziej wierzyć w jego słowa, choć na prawdę trudno mi zaakceptować siebie, jako idiotkę. Zadaję sobie sprawę, że to co od Was usłuszę może nie być miłe, ale proszę o pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja napisze krótko -tkwisz w TOKSYCZNYM !!!!!! związku z który powinnaś jak najszybciej zakończyć . Na myśl przychodzi mi ,że Twój chłopak jest z dysfunkcyjnej rodziny ( np. alkoholiczej ).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jejku jej
ale co? nie masz gdzie mieszkać?gdzie odejść?on cię utrzymuje? nie masz pracy? środków do życia?znajomych? rodziny? jesteś niepełnosprawna? chora psychicznie? z depresją? śmiertelnie chora? telefonu? walizki? PO CHOLERĘ Z NIM JESTEŚ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I uciekaj dziewczyno od niego jak najdalej nie daj się dalej tak poniżać i tak Twoje poczucie wartości zostało zachwiane chyba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki wielkie, potrzebowała, żeby ktoś mi to powiedział wprost. Nie, nie jestem uzależniona od niego, ale mam względem niego dług wdzięczności. Przez jakiś czas żyłam na jego utrzymaniu, teraz co rusz wypomina mi, że wydał na mnie pieniądze. Wyrzuty sumienia mnie przy nim trzymają, a on jest świetny w ich wywoływaniu. Dzięki wam mnie oświeciło. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yabadaba
Znowu ten sam tekst starego pedala hahahahahahahahahahahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wdzięczność to nie jest dobra podstwa do związku-;) Uciekaj od niego jak najdalej -już wspólczuję jakieś kobiecie ,która z nIm będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×