Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość magmich

problem finansowy i z mężem

Polecane posty

Gość magmich

Witam. Nie wiem co mam zrobić. Może któraś z pań miała podobną sytuacje i poradzi mi co dalej zrobic. Historia zaczęła się jakiś czas temu. Mam dopiero 22 lata. Kiedy skończyłam liceum dowiedziałam się, że jestem w ciąży. W\Chciałam kontynuować edukacje po porodzie. Jednak moje problemy mi na to nie pozwalają. Mój mąż dopiero po ślubie ujawnił mi wszystkie swoje problemy finansowe. Więc po ślubie chciałam mu pomóc i wzięłam kredyt w banku w wysokości 10,5 tys. Wszystko było dobrze, dopóki miałam umowę w pracy do dnia porodu i przez okres macierzyńskiego, ponieważ miałam z czego opłacać raty. Oczywiście nie ja miałam to spłacać tylko mój mąż. Kiedy skończył się zasiłek nie mogłam znaleść pracy, a kredyt, który mąż obiecał spłacać (ale nie spłacał) czekał. Do tego okazało się, że nie starczył na wszystkie jego długi. Ban wypowiedział mi umowę i muszę zapłacić całość. Nie wiem już co robić. Teraz mam pracę na pół etatu ale to co zaribie przeznaczam na synka, ponieważ z mężą wypłaty nigdy nie widzę ani grosza. Gdyby nie ten kredyt to pewnie by mnie już przy nim nie było. Z rodziny nikt nie może mi pomóc ponieważ nie pochodze z zamożnej rodziny. Proszę o rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kocyk8
jesteś idiotką ale pewnie to już wiesz nie bierze się kredytu dla innej osoby jak nie masz gwarancji że spłacisz i z kim ty się ożeniłaś który facet mówi o problemach po ślubie powinien ci powiedzieć przed jak ty możesz mieć do niego zaufanie moim zdaniem błąd popełniłaś z tym kredytem i to straszny jedyne co teraz możesz zrobić to iść do adwokata i szybko zrobić rozdzielność majątkową nie musisz się rozwodzić oczywiście ale dla twojego dobra i dziecka ta rozdzielność jest ważna potem spłać swoje zadłużenia ja rozumiem że kochasz tego swoje go dziada ale w tych sprawach musisz liczyć na siebie bo twój jest widocznie nieodpowiedzialny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magmich
Problem właśnie w tym, że przed ślubem znaliśmy się 5 lat i nigdy nic nie wskazywało na to, że on jest takim typem. Zawsze o mnie dbał i bardzo się starał. A z tym spłacaniem moich długów to jest największy problem bo nie mam z czego. Staram się znaleść jakąś dodatkową pracę ale ciężko w moich okolicach bo mieszkam w dość małym mieście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olka_beza_
a dlaczego nie widzisz z meza wyplaty ani grosza????wszystko na zycie idzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po 3 latach
jak maz nie podpisal sie pod umowa to tylko Ty bedziesz odpowiadala za ten kredyt (ustawa z 2005) i tylko Ciebie komornik bedzie ganial.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magmich
Z jego wypłaty nic nie ma, ponieważ jak sam twierdzi spłaca reszte długów. Nie wiem ile w tym prawdy. Nic nie chce powiedzieć wszystkie dokumenty gdzieś pochował. Najbardziej chodzi mi o mojego synka, ponieważ zarabiam 800 zł i ciężko mi jest go utrzymac. a tek kredyt jest przerażający. Gdybym wiedziała, że tak będzie to bym tego nie wzięła. Własnemu mężowi nie mogę już zaufać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magmich
tego o amfie nie pisalam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olka_beza_
przeciez ty mu splacilas ten kredyt, tak? jestem w szoku, on zarabia i ty nie wiesz co robi z kasa??sama cie z kredytem zostawil??moze on cie bije?moze sie go boisz?kobieto przeciez ty sie dajesz w dupe kopac! najpierw powinien zaplacic twoj kredyt, zapewnic ci jedzenie, ubrania , dom nad glowa, a potem niech robi swoje ja cie nie rozumiem, powinnas to na nim wymusisc, mozesz miec problemy, ostatnio ogladalam ze kobieta prez niesplacony kredyt dostala wyrok 1,5 roku wiezienia, bedziesz umiala zyc tyle bez swojego dziecka???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kocyk8
no niestety czas na alimenty pogroź mężowi że jak nie będzie ci dawał kasy na dziecko pójdziesz do sądu niestety ale musisz się ratować siebie i dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak najbardziej cos z nim nie
ja pitole, oooooooooooo koleżanko, nieźle dałaś się zrobić w bambuko, współczuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magmich
Nie nie bije mnie. Bać sie też nie boje. Nawet nie mam ddostepu do jego konta żeby sprawdzić. Mieszkamy z moją teściową. Ciężko mi ponieważ dzięki niej ja i mały mamy gdzie mieszkać. Myślałam o rozwodzie. Wtedy rodzice mogliby mi choc odrobinę pomóc ale ten kredyt zostaje. Nie potrafię go zmusić żeby go płacił. Jak tylko przycodzi czas jego wyplaty sa kłótnie bo jak twierdzi on juz tych pieniedzy nie ma. Ja spać nie mogę bo ciągle o tym myslę. A po nim to spływa jak po kaczce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magmich
Groziłam rozwodem i alimentami. I jak widać nic. Totalny olew. Nawet już się wyprowadzałam na tydzieeń, myslalam ze dotrze coś do niego. Rozmawiałam z psychologiem na ten temat. Ale jego rady też nie pomogły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po 3 latach
olka_beza_ za kredyty nikt nie idzie siedziec chyba ze za wyłudzenie kredytu.Typowe wyłudzenie kredytu (inaczej i bardziej poprawnie oszustwo kredytowe), polegające najczęściej na podrobieniu dokumentów i posłużeniu się nimi przy staraniu się o kredyt może zostać zakwalifikowane zarówno jako przestępstwo oszustwa kredytowego (w znaczeniu ścisłym) albo też jako doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem (oszustwo zwykłe).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emmett Fitz-Hume
Ile masz teraz do spłaty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magmich
Oszczędzam na wszystkim żeby moj synek miał to co najbardziej potrzebne. A jego ojciec nawet nie pomyśli o tym że dziecku kończą się pieluchy. Zajmuje się nim też tylko wtedy gdy musi (kiedy ja jestem w pracy). Próbowałyśmy z teściową wymóc na min jakieś informacje o tym co z kasa robi, gdzie i jakie ma długi ale na nic. Najczęściej wychodzi z domu i wraca b. późno (najczęściej pijany)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magmich
Teraz mam niecałe 10 tys. Spłacałam przez rok ale przez czas kiedy nie było płacone bank doliczył kary i jakieś odsetki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po 3 latach
autorko Ty mu nie groz alimentami tylko idz i rob sprawe.Wtedy sie dowiesz ile on zarabia i bedziesz miala z czego utrzymac dziecko.Rozdzielność majatkowa też wskazana w Twoim przypadku.Ja moze odrazu bym sie z nim nie rozwodzila ale separacje (formalna) bym przemyslala.MOim zdaniem Twoj maz jest hazardzista bo tak sie zachowuje.Tylko wiesz jak on sie dobrze ukrywa to dopóki go przyłapiesz to długów bedziecie mieli w chuj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magmich
Teraz mam niecałe 10 tys. Spłacałam przez rok ale przez czas kiedy nie było płacone bank doliczył kary i jakieś odsetki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magmich
Chyba właśnie tak zrobię. Wyprowadzę się od niego, założę sprawę o alimenty i separacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emmett Fitz-Hume
No to odsetki karne niezłe lecą... Pogoń piorunem męża o alimenty i spłacaj bankowi bo jak polecą do komornika, to od razu +15% będzie opłata stosunkowa :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magmich
Z szefem umówiłam się ze pieniadze otrzymuje co tydzień. Jak mi braknie to wtedy ma do mnie pretensje ze wydaje na byle co. Ale ze swoich na nic nie daje. On myśli, że roczne dziecko nie potrzebuje. A pieluszki, chusteczki, jedzonko dla maluszka kosztuje.Nie wiem co się z tym człowiekiem stało. Kiedyś był innyą osobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magmich
Dobrze, że tutaj mogę wszystko z siebie wyrzucić. Tylko ja jestem kiepska w prawach prawnych i niebardzo wiem jak to wszystko pozałatwiać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emmett Fitz-Hume
A może on nigdzie nie pracuje tylko udaje że wychodzi do pracy żebyś się nie czepiała?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magmich
Pracuje. Wiem na bank ponieważ mój dalszy wujek pracuje w firmie w której mąż jest ochroniarzem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość obywatel....,,,,,
jaka separacja rozwiedź sie z dziadem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magmich
Jutro idę do pracy ale w poniedziałek pójdę sie dowiedzieć co gdzie i jak trzeba załatwić na alimenty i separację. W weekend prawdopodobne wyprowadzam sie do rodziców, ponieważ nie mam już siły na to żeby z nim tu siedziec. muszę jeszcze znaleść prace na pełen etat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olka_beza_
po 3 latachm, masz racje, to chodzilo o wyludzenie kredytu, pomylilo mi sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emmett Fitz-Hume
WIęc proponuję: 1. pozwać męża o alimenty na dziecko z wnioskiem o zabezpieczenie powództwa przez zobowiązanie do wypłacania alimentów przed rozpoznaniem sprawy- najpóźniej w poniedziałek! 2. spowodować zniesienie wspólności majątkowej małżeńskiej notarialnie a jeśli mąż nie będzie chętny- sądownie- jak najszybciej. 3. Skontaktować się z bankiem, porozmawiać. Nawet jeśli nic to nie da, to same kontakty osobiste z bankiem przeciągną w czasie przystąpienie do egzekucji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olka_beza_
dziwi mnie tylko ze nie usiadziesz z nim na spokojnie i nie zypytasz o co chodzi, nie wyjasnisz NA SPOKOJNIE ze porzebujesz na zycie i malucha, takie rzeczy sie wyjasnia, nie wierze ze jesli go posadzisz na krzeselku i bedziesz powaznie do niego podchodzila to on ucieknie, musi ci to wszystko wytlumaczyc, nie mozesz z ryjem do niego, moze ma jakies problemy z przeszlosci?? skoro kiedys dbal o ciebie i nagle si ezmienil to moze cos jest nie tak, moze ma problemy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak najbardziej cos z nim nie
jak można być z takim facetem????????????????????????????????? miłość? co za bzdury... kuźwa... to pasożyt i krętacz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×