Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zzałamana

Nie mam juz sily

Polecane posty

Gość Zzałamana

Nie mam juz sily do mojego meza. Naprawdę mam juz dość. Zajmuje sie domem i dzieckiem,jestem w ciazy juz niedlugo urodze drugie dziecko,nie pracuje,codziennie rano wstaje robię mężowi śniadanie i proszę go zeby przyszedł zjesc,z obiadem jest tak samo,przychodzi wieczorem i robię mu kolację i proszę go zeby przyszedł zjesc,zajmuje sie jego papierami z firmy i pilnuje wszystkich terminow,ciągle muszę mu o wszystkim przypominac,a no na mnie krzyczy ze ciągle mu o czymś mówię,a jak mu o czyms nie przypomne to krzyczy na mnie ze nie dopilnowałam terminu. Jestem załamana juz sobie z tym nie radzę,placze w dzień i po nocy. A przy kimś udaje ze wszystko jest dobrze,ze jestem szczęśliwa. A tak nie jest juz od dawna,od kiedy dowiedziałam sie ze jestem znowu w ciazy. Mąż ma do do mnie pretensje ze nie chce sie z nim kochać ale jak on mnie tak traktuje to nie mam ochoty na to wcale. Ostatnio często brzuch mnie boli a mąż mówi ze to moja wina bo ciągle beczę. Co ja mam robić? Czuje sie jak śmieć,czuje sie jak sprzątaczka i służąca,bo tylko po to jestem mu potrzebna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cud ze udalo ci sie cos napisac przez te lzy. pogadaj z rodzina zamiast sie zalic na forum bo nikt ci tu zycia nie posprzata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ela1982
mam na to jedna zajebista rade. pierdolnij go mocno czym popadnie ulzy ci uwierz.ja nie bije ale to ja jestem glowa rodziny i rzadze a jak trzeba jak mnie wkurzy do takiego stopnia ze niewiem to lepiej zeby go nie bylo bo wtedy spierdala gdzie pieprz rosnie.nie daj sobie w kasze dmuchac stalas sie jego niewolnikiem bo pozwolilas na to. zobaczysz jak dojdzie jeszcze jedno dziecko?bedzie gorzej. sama musisz znalezc jakies wyjscie bo do kazdego inaczej trzeba podchodzic.wykonczysz sie kobieto a co do kochania mow ze niechcesz sila cie nie zmusi.postaw sie kobieto bo cie zameczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co robic w takim razie
To drugie dziekco to wpadka?? bo domyslam sie ze majac pierwsze dziecko i takie relacje z mezem nie decydowalibyscie sie swiadomie na drugie dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zzałamańą
To nie takie proste,moja rodzina uważa ze wszystko jest dobrze,bo mam dobrego meza który o mnie dba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem co Ci poradzić -jedynie co mi przychodzi na myśl to to ,że jest mi przykro -pogadaj z kimś bliskim co Cie gryzie ,z osobą ,która również zna Twojego meża -kimś obiektywnym kto Ci może dobrzę doardzi co masz robić . I głowa do góry -dobrze będzie -musi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zzałamana
To drugie dziecko to nie wpadka. Pół roku temu bylo inaczej dbał o mnie,nie wiem co sie stało,5 miesiecy temu zaczął inaczej mnie traktować i tak jest do tej pory.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ela1982
ale to ty mieszkasz z nim nie rodzina.nie patrz co rodzina powie bo zawsze beda za chlopem. najlepiej to idz do poradni malzenskiej pogadaj z psychologiem powiedz w czym problem moze jego uda ci sie pozniej namowic na terapie jakas. tam ci powinni pomoc a napewno powiedza jak masz postepowac i sama do siebie nabierzesz szacunku i wogole. mysle ze to najlepsze wyjscie.rozmowa z bliskimi czy z rodzina niewiele da jeszcze moze zaszkodzic bo pozniej bedzie mial pretensje do ciebie ze bliskim rozpowiadasz w jego przekonaniu klamstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 -zaczne od bolu brzucha -jestes w ciazy i kazdy bol powinnien byc sygnalem ostrzegawczym do pojsc do lekarza; 2-do prowadzenia buchalterii niech wezmie ksiegowa , zaplaci i nie bedzie smutow wil ci kolo ucha; 3-a czy musisz mu pod nos podstawiac wszystko ?co nie ma rak, by sobie cos zrobil ?W gipsie ma obie rece , czy mu cos nasralo na rece, ze nie umie nimi obsluzyc sie w kuchni? -masz 1 dziecko , jestes w ciazy oszczedzaj sie .Postaw ultymatum -albo zmiana frontu do Ciebie , albo przywalisz alimenty , podzial majatku, jesli cos macie , i separacja.Postarsz troche Pana biznesmena z trabka w dooopie .Nie daj sie kobieto , bo zrobil z ciebie , juz podnozek . Oczywiscie wszystkim rozgadaj w rodzinie, co z niego za okropny syn, ziec . Nie zamiataj pod dywan .Niech wszyscy wiedza co za wstretny z niego maz .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zzałamana
Czasem mam ochotę go zostawić,ale nie potrafie,kocham go,nie poradziła bym sobie bez niego,on beze mnie tez,a po za tym są dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To nie takie proste,moja rodzina uważa ze wszystko jest dobrze,bo mam dobrego meza który o mnie dba" ---- a czyja to zasluga jak myslisz? sami na to wpadli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zzałamana
Moze dam rade wytrzymać,moze jak urodze drugie dziecko to wszystko sie zmieni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak tak tak-co ty dziecko opowiadasz :Masz postawic sie , badz asertywna , nie jestes niewolnica.Nie kupil cie na targu, tylko przysiegal ci opieke , wiernosc, pomoc zeniac sie z toba.Wymagaj tego od niego.Ty zachowujesz sie nienagannie, wiec zadaj tego samego.Nie kladz uszu po sobie , bo osoba ulegla, podporzadkowana az sie prosi , by kopnac ja w tylek . Obudz sie dla siebie i dzieci .Haloooooo tu ziemia dziecko -otworz oczy szeroko .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×