Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

KoniecBalu

Jak to rozegrać?

Polecane posty

Kilka miesięcy rozstałem się z narzeczoną po 7 latach, powodem było jej zauroczenie innym facetem i zdrada, o której dowiedziałem się od niego i jej 3 godziny przed sylwestrem. Po tym fakcie oczywiście zostałem wolnym człowiekiem:). Moja koleżanka z byłej pracy dowiedziała się o tym ode mnie i zaproponowała spotkanie. Na spotkaniu przy kawce poinformowała mnie, że jej związek to fikcja i też chce to zakończyć. Po tym naszym spotkaniu zaczęliśmy się spotykać po koleżeńsku. W lutym podjęła decyzję, że od niego odchodzi ale chce, żeby nie wyszło tak, że powodem był inny facet, żle to odebrałaby jej rodzina. NAstępnie dali sobie czas na dwa tygodnie i po tym jej facet powiedział jej, że nie będzie dłużej czekał i ma czas jakby chciała wrócić do czasu kiedy nie znajdzie sobie nowej dziewczyny. Nie spotykają się. Problem jest w tym, że ona mówi mi, że jesteśmy razem ale chce to jeszcze zataić przed osobami z naszymi środowiska do czasu kiedy on definitywnie nie przyjedzie po swoje rzeczy, które zostawił u niej. Cała sytuacja mnie trochę wkurza, bo ile można czekać? Nie mam pojęcia jak na nią wpłynąć, aby przyspieszyła poprzez np. zawiezienie mu tych rzeczy. Chce być z nią po prostu legalnie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chce zataić, że zostawiła go dla Ciebie, żeby nie wyjść na burą sukę, którą jest w rzeczywistości, zrób z nią porządek, powiedz jej co myslisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kleufonsja
i jak tak miałam, ale ja sama odniosłam byłemu jego rzeczy a dziś jestem po śłubie z moim daaawnym kolegą z pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nic nie będę wystawiał za drzwi;), to ona ma to załatwić. sęk w tym, że bardzo powoli to jej idzie, liczy, że on sam przyjedzie i je zabierze. Mówi mi jeszcze, że chyba do niego nie dotarło, gdyby się dowiedział prawdy to by go to zabiło;), może mu powiedzieć? problem by się sam rozwiązał - oczywiście żartuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Matylda z Wrocławia
jak na samym początku tak się dzieje to co będzie później? Pomyśl sam trochę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dałem sobie na luz, powiedziałem jej, że jest mi w jakimś sensie przykro i sam musze to sobie przemyśleć i poukładać, widze, że ta metoda daje skutek, pisze, że jej zależy itp. i w przyszłym tygodniu to się rozwiąże. Zobaczymy;), jej matka jest mocno za jej ex, twierdzi, że jest facetem bardzo poukładanym i nigdy się na nim nie zawiedli, będzie ciężko;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×