Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kochającazabardzo

Czy ze mną jest coś nie tak??

Polecane posty

Gość kochającazabardzo

nie wiem, czy ze mną jest cos nie tak?jestem z chłopakiem od 3 lat. dość często mnie oklamywał i teraz moje zaufanie jest takie niepewne. chłopak róznie mnie traktował,zawsze wszystko było moja winą, ja robię wszystko,zajmuje sie domem, prowadze jego firme a on tylko narrzeka. wczoraj zrobiłam kolacje i czekam, przyszedł po 23 i pytam sie czemu nie powiedzial ze pojechał do kolegi a ja czekam jak ta glupia. a on ze ja go kontroluje itd.zaczełam tez mowic ze moze chce wrocic do byłej (jego była zdradziła go, wyciągała kase od niego itd. a on ja słuchał,taki milutki był dla niej,a dla mnie...ma wszystko i co nie docenia?), jego była czesto wydzwaniala i moj twierdził ze nie rozmawia z nia itd,chociaz ja wiem ze mnie okłamuje i powiedzialam do niego ze moze do byłej sobie wroci bo lepiej traktuje złe dziewczyny niz osobe która go kocha.za pare dni wyjezdzam za granice na miesiąc do pracy i boje sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochającazabardzo
ja juz nie wiem czy chce tego związku.czesto mnie obraza,nie wierze mu ,nie mam zaufania,tyle razy mnie okłamywał,ja wiem ze klamał ale mu wybaczam i jak powie ze nie klamie to mu wierze.wiem ze jestem głupia i naiwna.mam nadzieje ze jak wyjade to nie bede chciała do niego wracac,nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawda jest takaaaaaaa
..ze faceci nie znoszą nadskakujących im lasek, faceci to zdobywcy, musza walczyc o swoją kobiete, starac sie o nią, a taka rozmemłana, wiecznie skrzywioną i wiszacą mu na szyi meduza po porostu go odrzuca... Zresztą sama widzisz, była mu nie nadskakiwała i dalej coś do niej czuje... Kobiety bluszcze idą zawsze w odstwakę Wyciągaj wnioski!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochającazabardzo
jestem troche zagubiona.nie chce tego związku ale nie umiem go zakonczyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochającazabardzo
szczerze mowiąc chciałabym kogos poznac kto by mnie doceniał,kochał.mam nadzieje ze ten wyjazd za granice da mi duzo,ze uda mi sie uwolnic od niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzeba zmianyyy
jeśli umiesz sobie szczerze odpowiedzieć na swoje pytania, bez usprawiedliwiania jego i siebie, tu masz wszystkie odpowiedzi http://www.kobieceserca.pl/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też tak myślę- czułości, przytulania i nadskakiwanie jest dobre jeśli płynie z obu stron. Nadmiar może wywoływać odwrotny skutek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochającazabardzo
oboje jestesmy całkowitym przeciwieństwem,ja jestem bardzo wrażliwa a on twardy. kiedys nie umiałam sama sobie odpowiadac,ale to nie zdaza sie pierwszy raz.nie mam zaufania i to boli,wogole cały czas jest cos nie tak.są momenty kiedy jestem szczesliwa ale wiecej jest tych złych. źle mi ze wrociłam do jego byłej,może mogłam wogole sie nic nie odzywac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochającazabardzo
on jak mnie rani nie mysli czy mnie to boli,a ja mam juz wyrzuty bo może boli go ze wspominam o byłym związku,przeciez jak go zdradzała to nie jest miłe i teraz xle mi z tym, czuje sie podle ze tak powiedzialam ale chcialam by zrozumiał co czuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzeba zmianyyy
wywoływanie poczucia w iny w tobie, chcesz sobie zasłużyć na to uczucie. dlatego to pytanie: co jest ze mną nie tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem, czy ze mną jest cos nie tak? x alez skad, jestes niebianska istota, twoje spojrzenie opromienia swiat i dodaje wiary ludziom, to ten swiat jest zly, paskudny i wredny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochającazabardzo
trzeba zmiany a skąd znasz tą strone kobiece serce czy tez cos podobnego przezyłas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochającazabardzo
czasami sie czuje jakbym była zamknieta,nie moge wyjsc z kolezanką, nie moge isc na dyskoteke a on moze wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochajacazabardzo
napisalam smsa do niego ze jak chce to może odejśc,bedzie wolny, ze nie pozwalam aby tak mnie traktował,ze powiedzialam jemu ze jak chce mnie okłamywac to wie gdzie są drzwi. moja rodzina nigdy nie byla pełna a ja dążylam do tego by miec rodzine bysmy byli szczesliwi itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzeba zmianyyy
tak, przeżyłEm, kilka lat obwiniałem się, czy coś ze mną nie tak. Bo to ja latałem za Nią, byłem bardzo uczuciowy, okazywałem Jej to, (ale nie jako pantoflarstwo, bo miałem swoje zdanie) Po prostu z potrzeby własnej, zaległości-chciałem być z kimś, komu będę mógł to okazać. Ale nie było po równo. bo w pewnym momencie Ona po prostu zaczęła być chłodna, wydzielać mi małymi porcyjkami oznaki zainteresowania. Oczywiście to ja wpadałem w poczucie winy, że za mało się staram, rozstaliśmy się, trochę z mojej decyzji, bo ja nie uznawałem czegoś takiego, że jedna strona tylko się stara. Ale potem miałem wyrzuty, ze może ja coś źle zrobiłem, że może coś ze mną nie tak? Nie , intuicja mnie nie zawiodła. Potem obserwując się, będąc u psychologa- zajmującego się właśnie tym problemem, zrozumiałem, że to nie służy mi. Ba, często tak się przyciągają osoby. Ta, która może wpływać na drugą-manipulacja, żeby był sprawca, musi być ofiara. Nie musisz tak robić, masz wybór. Czy dalej chcesz być w toksycznej relacji i mieć dużo smutku, czy się temu przyjrzeć i zmienić, bo uwierz mi, tkwiąc w tym układzie będzie coraz gorzej dla Ciebie. Nie znasz jeszcze, jak może wyglądać związek zdrowy. Ale jest Ci to znane, więc w tym tkwisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochajacazabardzo
nie chce byc w takim związku dlatego mam nadzieje ze jak wyjade to wszystko sie zmieni,ale chcialabnym aby ta zmiania byla z mojej strony, zebym miala satysfakcje widziec jak on nie wie co sie dzieje, zeby widziec ze on załuje,ale wtedy bedzie za późno. nie wiem czemu tak układa sie w moim zyciu. czy jestem zla?zawsze staralam sie aby ludziom było dobrze.ja tylko pragnę prawdziwej milości,szczescia i rodziny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzeba zmianyyy
miałem tak samo, pochodzę z rodziny alkoholowej. Chciałem mieć szczęśliwy związek, ale uświadommy sobie jedno: skąd miałem wiedzieć jak to ma wyglądać? wiedziałem jak wyglądać nie powinno, ale to dwie rożne rzeczy są!! Radzę Ci zająć się tym, co wyniosłaś z domu, bo inaczej istnieje duże prawdopodobieństwo, że będziesz powielać wzorce wyniesione z domu. Przecież zawsze chciałaś być grzeczną dziewczynką, żeby tatuś i mamusia okazali Ci miłość. I w życiu dorosłym nic się nie zmieniło.Ale nie musi tak być! Zależy to od Ciebie. Uzależnianie swojej wartości od drugiej osoby wróży kłopoty!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochającazabardzo
masz racje, musze zacząc byc inna,nie pozwalac soba manipulowac i pomiatac. a jak toczy się teraz to wszystko u ciebie? sam jestes, czy zanalazels kogos,czy nie chcesz teraz związku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochającazabardzo
zawsze wszystkie moje problemy sama musiałam rozwiązywac,nie obchodziło go ze chce porozmawiac,doradzic sie. a ja pomagam mu we wszystkim.i nigdy nie odwróciłam sie. momentmi nie wiem nawet jak mam z nim rozmawiac, wydaje mi sie ze mowie do sciany,wiele razy mowiłam mu ze popadam w furie jak ktos mnie okłamuje,nie lubie tego bardzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czy ja wiem czy tak strasznie
musisz się zmieniać. musisz nauczyć się jedynie asertywności i zdrowego egoizmu. żeby nie było, osobiście wkurzają mnie osoby Twojego pokroju bo mam inny charakter, ale tu chodzi o to czy się z kimś odpowiednio dobierzesz. teraz jesteś z palantem (nic nie usprawiedliwia takiego traktowania kobiety) zmiana o 180stopni nie będzie łatwa, wymaga wielu lat pracy nad sobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochającazabardzo
wiem ze nie jest latwa zmiana, u mnie wystarczy ze zobacze jego smutne oczka i mi sie robi smutno.ja nie lubie ranic,jestem za bardzo wrazliwa. ale jestem msciwa, ale to jak naprawde ktos mnie fest skrzywdzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wybacz ale jesteś po prostu głupia ,a on jest mądry :classic_cool: Niestety świętą nie zostaniesz:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzeba zmianyyy
nie koniecznie zależy to od charakteru, wręcz przeciwnie: z doświadczeń. Czy pies który się boi ludzi ma taki charakter? Nie! Jego poprzedni właściciel dawał mu wp...dol. Dość skrajny przykład, ale pokazuje to, o czym tu piszę. Nie jestem w związku. I Dzięki Bogu nie byłem, bo mogłem zobaczyć,że sam potrafię przeżyć, potrafię ze sobą samym być i dzięki temu wiem,na co drugiej stronie wchodząc w związek nie pozwolę. Dam mu jasny komunikat na starcie, że to mi się nie podoba. Mniej też pociągają mnie osoby, do których lgnąłem wcześniej. Łapie się na tym,że jak ktoś mnie olewa, to już mnie wciąga, żeby mu pokazać ile jestem wart. Ale wiem, że to początek kłopotów. Nie zmienisz innych , ale możesz zmienić siebie. A słowo MUSZĘ polecam zastąpić MOGĘ. Słowo TRZEBA słowem MOŻNA. Mamy wybór, codziennie podejmujesz setki małych decyzji, na które MASZ wpływ i one kształtują Twoje życie. I zawsze masz wybór. Od Ciebie zależy ile pozwolisz wejść sobie na głowę innym Ludzie tak mają. Jako dziecko już sprawdzamy rodziców, na ile możemy sobie pozwolić. ii uczymy dzieci w ten sposób granic. Kto tego nie doświadczył, albo łamie granice innych, albo swoich nie umie wytyczać. ale MOŻNA się tego nauczyć, jeśli się CHCE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzeba zmianyyy
Oczywiście,można przy tym skorzystać z pomocy np trenera czy terapeuty. Polecam psychoedukację. To cykl spotkań rozwoju osobistego prowadzony przy ośrodkach uzależnień i współuzależnienia. Akurat w takich się odbywają zajęcia, cykl spotkań o złości, granicach, związku, nałogach, uczuciach, rolach w rodzinie. On dobrze wie, że jak zrobi oczka, to ma Cie w garści jak kot ze shreka. I wierzy, że jesteś głupia. A co do ranienia. Złość, nauczyć się trzeba ją wyrażać, bo złość nie jest zła. Pewnie Cię ganili za swoje uczucia w domu. Miałaś być grzeczna i posłuszna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochającazabardzo
trzeba zmiany dziekuję i mam nadzieje ze zacznie sie ukladac w moim zyciu,ze uda mi sie choc troche zacząć o swoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czy ja wiem czy tak strasznie
"Nie jestem w związku. I Dzięki Bogu nie byłem" więc jesteś kolejnym uroczym teoretykiem-prawikiem a w praniu Ci wyjdzie wszystko :) jak ktoś chce Cię wykorzystać a nie robi tego tylko dlatego że mu dało się po łapach to chujowy człowiek z niego jest i tak. xxx mściwa jesteś autorko? jak Ci matkę zamordują czy jak siostrę zgwałcą? przede wszystkim napisałaś że nie chcesz ciągnać tego związku, więc wiesz co powinnaś zrobić. zrób sobie nawet listę rzeczy które planujesz osiągnąć i realizuj. wyciągnij wnioski ze swoich doświadczeń. charakter można modyfikować, ale z czułego wrażliwca nie zrobi się zimnej suki walczącej wyłącznie o swoje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzeba zmianyyy
Czytaj uważnie. Dzięki bogu nie byłem- ale w międzyczasie jak zakończyłem poprzedni!! Nie wchodziłem w kolejny zanim nie ogarnąłem swoich spraw i nie bagatelizuj, jak z twojego nicka wynika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czy ja wiem czy tak strasznie
aaa, sory, jednak nie uściśliłeś tego, "mogłem zobaczyć" może się odnosić i do braku związków w ogóle co częste tutaj ale z mojego nicka takze nic takiego nie wynika i wyciągasz błędne wnioski. a na siłę to się wbija gwoździe, charakter wbrew naszemu chceniu jest bardzo związany z czynnikami genetycznymi i biologicznymi. ale no wiem, wielcy mówcy "wystarczy chcieć, możesz wszystko" chcą by widzieć to inaczej (w końcu skądś kasa musi być). wywracanie swojego charakteru do góry nogami (tym bardziej w wieku powyżej 25lat) jest świetną metodą na tworzenie kompleksu "muszę być całkowicie inna"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×