Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kitowa warszawianka

głupie intrygi - o co tej wariatce chodzi?

Polecane posty

Gość kitowa warszawianka

Witajcie. Mam do Was pytanie, pozwólcie że przedstawię obraz sytuacji * konto fikcyjne, założone na potrzeby tematu, po zakończeniu rozmowy - konto usunę Spotykam się z moim narzeczonym 10 lat, ślub dwa razy odwołaliśmy, różnie między Nami bywało, takie z nas choleryki, znacie to "trafił swój na swego", ale od 3 lat naprawdę dobrze między nami się układa, ponownie myślimy o ślubie wprawiając w białą gorączkę naszych rodziców teraz tak: brat narzeczonego poznał 2 lata temu swoją żonę, rok temu urodziło im się dziecko, szybki ślub przed rozwiązaniem Bratowa narzeczonego od pewnego czasu bardzo dziwnie się zachowuję, nie wiem co chce swoim zachowaniem osiągnąć Jakiś czas temu napisała w esemesie do mojego narzeczonego że ja zmieniam facetów jak rękawiczki, narzeczony pracuje w Niemczech, więc nie ma go na miejscu, nie ma też kontroli nade mną - oczywiście jest to totalna bzdura, następnie napisała do mojej przyszłej teściowej że niezłe ziółko ze mnie i że rozdaje numery na prawo i lewo a z narzeczonym to pewnie dla kasy jestem - i się zaczęła kolejna afera teraz pisze do Mnie (!!!) że narzeczony to pijak i bym się zastanowiła czy chcę spędzić z nim swoje biedne życie pisze też że narzeczony spotyka się z kobietą w tych Niemczech potem znowu esemesy do teściowej i siostry narzeczonego że jestem napalona na ich dom i nie odpuszczę do mojej mamy napisała sms'a jak bardzo jej współczuje Mnie potem kolejne sms'y że jestem nierobem bo nie mam stałej pracy i że ona nie chce mnie znać bo z plebsem (!!!) się nie zadaje Ja nie jestem osobą cichą i zamkniętą wręcz przeciwnie, ale z racji tego że to rodzina narzeczonego naprawdę gryzę się mocno w język Nie mam też nastu lat by w takich intrygach uczestniczyć Zadzwoniłam do niej chciałam byśmy porozmawiali face to face wszyscy razem, zadzwoniła do teściowej że ją obrażam i ona się nie będzie powtarzać że kontaktu ze mną nie chce mieć Naprawdę ją ignoruję Ale moja cierpliwość się kończy Nie myślałam że spotka mnie coś takiego Nie lecę na ich kasę, nie pochodzę z biednego domu Mam pracę tymczasową ale wynagrodzenie za nią spokojnie starczy mi nawet gdybym kwartał nie pracowała Jak byście się zachowali na moim miejscu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yyyKafeKrytykant
1. jakie konto chcesz usunac, skoro zadnego nie zalozylas? 2. co to znaczy, ze twoj narzeczony nie ma nad toba zadnej kontroli? to on ma cie kontrolowac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×