Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Przyjaciel mściciela

Samotnik z wyboru?

Polecane posty

Gość Przyjaciel mściciela

Witam. Opowiem wam pewną historię która wydarzyła się kilka lat temu, będzie ona dotyczyć mojego najlepszego przyjaciela który według wszystkich zszedł na dno. Historia działa się w czasie trzech lat gimnazjum. Kamila bo tak miał na imie poznałem w pierwsze klasie gimnazum przeprowadził się do naszego miasta z niedalekiego miasteczka. Dziewczyny ze szkoły dosłownie za nim szalały, miał dobre oceny i pomagał klasie wygrywać różne konkursy w tym sportowe ogólnie był bardzo lubiany. Ja chyba jedyny go nie nienawidziłem bo miał wszystko czego ja pragnąłem. Pewnego razu mu to wszystko powiedziałem i niepamiętam dokładnie jak to się stało ale od tego czasu staliśmy sie najlepszymi przyjaciółmi. Zmiany w nim zaczęły zachodzić w drugiej klasie gimnazjum, Kamil stał się cichy, skryty nie śmiał się juz tak często a nasze kontakt ograniczyły się ogólnie to wszystko zaczął olewać poza jednym zapisał się na Ninjutsu i karate kyokushin i zaczął bardzo poważnie do tego podchodzić, na treningi chodził co 2-3 dzień. Wszystko całkowicie się zmieniło od 3 klasy gim Kamil po wakacjach wrócił blady jak by cały czas miał zime ;p Stał się całkowicie skryty małomówny i zaczął wszystkich bardzo szorstko traktować, gdy go pytano o zdanie w sprawie wcieczki klasowej bądź jakiegoś konkursu lub też czego kolwiek związanego ze szkołą on to krótko komentował twierdząc że to jest żałosne i nie będzie brać w tym udziału tak też było nie pokazał się na żadne wycieczce w ciągu całego roku. Jego zachowanie zaczeło niektórych denerwować więc pewne dziewczyn zaczeły się z niego wyśmiewać [ja go oczywiście wtedy broniłem lecz on na to do mnie krótko: Zamknij się !] Po którymś tam razie gdy pewna Jagoda zaczeła publicznie z niego drwić on wstał podszedł do nie i ją normalnie pobił! Jakiś koleś próbował go odciągnąć lecz z racji tego że Kamil był po 1,5 rocznym ostrym treningu sztuk walki to owy chłopak wyszedł z tego z krwotokiem z nosa a Jagoda z rozciętą wargą i niezłym limem. Odciągało go 3 ludzi! Po wszystkim Kamil wylądował u pedagoga lecz jakoś się tam wybronił i nic mu poważnego za to nie groziło. Od tego czasu wszyscy go omijają szerokim łukiem lecz ja cały czas próbowałem mu zdjąć maske z twarzy lecz nie udawało mi się. Każda rozmowa z nim prowadziła do tematu jego zmarłego ojca który został przejechany przez pianego kierowce gdy tylko o tym rozmawialiśmy Kamil twierdził, że zemsta się zbliża wydawało mi się że Kamil chce się zemścić na co a mu mówiłem że coś takiego nie ma sensu i że zemsta nie przyniesie mu ulgi, gdy tylko tak mówiłem on krzyczał co ja moge o tym wiedzieć i... odchodził Po zakończeniu gimnazjum straciłem z nim kontakt gdyż wyprowadził się do Poznania odległość tam odemnie wynosi ok. 100 km Minęło 5 lat i dopiero niedawno bo ok 3 miesiące temu dowiedziałem się że owy mężczyzna który potrącił jego ojca leży w szpitalu brutalnie pobity i pchnięty nożem było o tym nawet w gazecie miejskiej. Odrazu pomyślałem o Kamilu który musi przebywać gdzieś w i zacząłem się za nim rozglądać wiedziałem o nim dość bo tyle kiedy ma treningi i sie na niego przyczaiłem. I spotkałem go zmienił się strasznie... Odrazu zapytałem go czy to on pobił tego mężczyznę. Kamil odparł, że tak to on i powiedział mi, że się myliłem potm co zrobił nigdy nie czuł się tak wspaniale! Zamurowało mnie to a on... poszedł sobie od tego czasu nie widziałem go już więcej. I jaki wynik te całej historii? A taki, że jestem załamany bo wciąż uważam go za przyjaciela on ma w to wyjebane. i taki że jest poszukiwany przez policje. Oto przykład co zemsta robi z ludźmi... Historia oparta na faktach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sssssssssssrrrrruuuuuuuuuutt
skróc moze bedą czytać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przyjaciel mściciela
nie mogę tego skrócić, gdyż wtedy nie będzie to miało sensu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hjdfgkj
trudno musi sobie sam z tym poradzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przyjaciel mściciela
Ale a cały czas uważam go za przyaciela!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dei bez op
A nie uważasz,że przyjaźń to jest cos obustronnego? Co on zrobił dla ciebie? Czy on jest dla ciebie przyjacielem, czy cię wspiera, doradza, czy wyskakujecie razem na piwo i na podryw? Hmmmm...chyba nie. Przyjaźń to nie jest ulica jednokierunkowa, to działa w obie strony. Daj sobie spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Przyjaciel mściciela
Nie rozumiesz... ja z nikim nie mogłem sobie pogadać tak jak z nim, wszyscy go lubiliśmy i czyja to wina pijanego kolesia w samochodzie? Pomyśl co TY byś zrobił na jego miejscu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nonononononono
Klasyczny przykład tego, jak głupota innych ludzi może zrujnować czyjeś życie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×