Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wspolny dach podzieli nas

zycie faceta z kobieta pod jednym dachem

Polecane posty

Gość wspolny dach podzieli nas
Moorland pewnie podkusilo to samo co ciebie zeby chciec miec frajera

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja chciałam faceta i takiego też znalazłam, jeżeli twoja partnerka szukała frajera to mamy wyjaśnienie tematu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wspolny dach podzieli nas
Morland ale tak kazda ci powie bo zadna sie nie przyzna ze jako wyrafinowana idiotka szuka frajera tylko powie ze szuka milosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zanim podjelam decyzje o wspolnym zyciu z Moim, mielismy sporo czasu zeby sie poznac w roznych okolicznosciach. Uczucie ktore rozkwitlo, nie zaslepilo mnie ani jego. Ja na zimno obserwowalam jego przyzwyczajenia. Wiele rzeczy mi sie w Nim nie podobalo /talent do zagracania mieszkania, sterty niewyprasowanych ciuchow poupychanych w szafe, brudne okna i firany /. Obserwowalam jego mieszkanie, ale nie krytykowalam niczego. Z czasem coraz czesciej spotykalismy sie u mnie. Bylo milo, czysto i zawsze cos do jedzenia. Po pewnym czasie uslyszalam, ze jest mu ze mna dobrze, ze mnie kocha i uwaza, ze powinnismy byc razem. No i zaczely sie - schody. Powiedzialam mu wprost, ze nie chce z nim mieszkac, bo nie podoba mi sie to, jak mieszka, i obawiam sie, ze w krotkim czasie zabalagani moje mieszkanie tak jak swoje. Oboje pracowalismy po 8 - 12 godzin, kazdy wracal do domu zmeczony. Nie chcilam byc jego gosposia ani gderac o to, ze nie sprzata po sobie, bo mu to "nie przeszkadza". Po kilku ostrych klotniach, rozstalismy sie. A co najciekawsze to, to, ze wraz z widokiem jego brudu i innych zaniedban w wygladzie, przeszla mi "wielka milosc" do tego flejtucha. Po miesiacu od zerwania przyszedl elegancki, z bukietem i powiedzial : Ty mialas racje, balaganiarz ze mnie, ale chce to zmienic, tylko badzmy razem. Niestety, moje uczucie wygaslo. Sama bylam tym zdziwiona, ale tak sie stalo, a bez milosci nie ma pary.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×