Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość w potrzebie.

Pytanie do KATOLIKÓW

Polecane posty

A 53 k - no wiesz, w zasadzie to na tym wiara polega :) bo jeżeli jesteśmy w stanie udowodnić istnienie czegoś to już nie ma sensu w to wierzyć. Tym się różni wiara od wiedzy :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam zupełnie odwrotne potrzeby, najpierw wiedza a dopiero wiara

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mohermiss
A tak A 53 k :) Dokładnie. Jaki sens miałaby wiara w udokumentowane pewniki? Nie byłaby wiarą. A rozumiesz, że 2+2 nie równa się 4 ? A jest dział matematyki, który to udowadania-tzw. liczby urojone...Skoro więc nawet w sferze nauki potrzeba czasem zwyczajnie uwierzyć w coś, czego nie ogarniamy, to co dopiero w sferze ducha, nadprzyrodzonej. A weź pod uwagę, że są osoby, które jeszcze doświadczają tych nadnaturalnych, mistycznych rzeczy i na Twoje nieszczęście mają poświadczone zdrowie psychiczne :P . Tylko głupiec neguje rzeczy, których nie pojmuje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja nie neguję, po prostu nie wierzę, i nie wiem ale bardziej w kierunku niedowierzania, taka jestem, nie dotknę to nie uwierzę, może to złe a może nie, swoboda wyboru to dla mnie ważne, nie czuję to nie przeżywam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mohermiss
No właśnie, nie przeżywasz. A my ( nie wszyscy oczywiście) to przeżywamy i doświadczamy rzeczy niewytłumaczalnych. Przeważnie jest to efekt pogłębiania wiary i naprawdę długich poszukiwań ( poznałam wiele religii ) a nie ślepego pójścia za tradycją lub wychowaniem w duchu religijnym. Warto to także uszanować...Są też nawrócenia natychmmiastowe, wręcz spektakularne. Polecam historię Andre Frossarda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z ta trójcą to jest tak, że do dziś ludzie się kłócą jak naprawdę to interpretować. Skąd wziął się duch święty np. {Prawosławni myśla inaczej niż protestanci i katolicy. Kłopot wziął się z tego, że chrześcijanstwo ze swoją trójca brane było za politeizm, dlatego też w 4 wieku naszej ery postanowiono tak to ubrać w słowa by uniknać posądzania o politeizm. Tzn zaklada się, ze są "trzy osoby boskie", czyli praktycznie bogowie, którzy wspólnie składają się na "innego" boga. Tu masz to przedstawione na obrazku https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d6/Scutum_fidei_LAT.svg/200px-Scutum_fidei_LAT.svg.png generalnie cała ta doktryna wywodzi się z kultów perskich, więc jeśli chcesz dokładnie przesledzić proces powstawania dogmatu trójcy musisz poczytać trochę o Mitrze, a na pewno ci się nieco rozjasni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zasadzie to na tym wiara polega wiara nie polega by slepo wierzyc co ludzie powiedza musi miec dowody na to np sw apostoł tomasz musiał dotknac ran jezusa by uwierzyc tych apostołuw było 12 i nie tylko nauczali ale robili cuda tak samo jak jezus i tlatego zdowywali tak wyznawców bo w tamtych czasach było tysiace bogów a na przykład alach jego widzial tylko mochamet wiec skad mozna wiedzioec ze on istnieje w przeciwienstwi do jahve to widziało i rozmawiało wiele osób mojzesz ,abracham ,jonasz a nawet jakób z nim walczyl tych osób jest wiecej np 3 apostołów słyszało głos boga na gurze tabor Fides et ratio (łac. fides - wiara, ratio - rozum Wiara i rozum (Fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania prawdy, którego ostatecznym celem jest poznanie Jego samego, aby człowiek poznając Go i miłując mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie (por. Wj 33, 18; Ps 27 , 8-9; 63 , 2-3; J 14, 8; 1 J 3, 2).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
trujca wynika z z pisma sw To mówi Jahwe (Jr 2:5). To mówi Syn Boży(Ap 2:18). To mówi Duch Święty (Dz 21:11). Trzej bowiem dają świadectwo: Duch, woda i krew, a ci trzej w jedno się łączą (1 J 5,7-8)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
widzisz, jestem bardzo przeciętną osobą a jednak nie mam w sobie takiej potrzeby żeby mieć jakiś autorytet, żeby wierzyć i oddawać cześć czemuś, komuś, to według was, katolików pewnie nieuzasadniona pycha czy w ogóle pycha, cenię dobro, cenię miłość, doznania duchowe znajduję w muzyce, w słowie, w kontakcie z ciekawym człowiekiem ale tego wszystkiego nie odnoszę do boga, wiary, nie umiem wierzyć, nie chcę, nic mnie nie przekonuje, nie pociąga ale masz rację, nie powinnam negować bo tak naprawdę nikt nie wie do końca jak jest...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _tłumaczka
Na temat Ducha Świętego i jego teologii (pneumatologii), polecam książkę Louisa Bouyera, "Duch Święty Pocieszyciel". Przyznaję, że to opracowanie jest dosyć trudne, ale warto się wczytać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha101
1. Gdy Wszechmogący wypowiadał te słowa, stało sig coś dziwnego: 2. Stwórca nie b ył już sam. Obok stał drugi Stwórca, całkiem do niego podobny, ale dużo, dużo młodszy, o lnianych włosach i blond brodzie nie wysmarowanej żółtkami jaj. 3. Nad nimi fruwał trzeci Stwórca podobny do nich jak dwie krople wody, czyli tak, jak podobny jest goł ąb do Boga, który stworzył człowieka na swe podobieństwo; ten trzeci Bóg miał postać i wielkość gołębicy, czyli damskiego gołębia, unosił się na białych skrzydłach i wydalał białe gówienka, a aniołowie bili się, by móc zebrać odrobinę boskiej substancji. 4 . Bóg widział to i był zadowolony. 5. Było dokładnie tak, jak sobie zaplanował. 6. Od tej chwili nie by już po prostu Bogiem, stał się: Bogiem Ojcem, choć od zarania dziejów zawsze był Bogiem Ojcem, 7. Ale był też Synem Bożym, który zaistniał w tym momenci e i który od tej chwili istniał od początku wieczności. 8. A obaj byli jednocześnie Duchem Świętym, a Duch Święty był zarazem każdym z nich z osobna i nimi trzema razem, 9. Można ich było ustawiać trójkami na wszystkie możliwe sposoby, jednego na drugim, j ednego w drugim, na waleta, w trójkąt, w gwiazdę, jak ruskie lalki. 10. Suma zawsze dawała trzy i zarazem jeden 11. I od chwili, kiedy postanowili być, istnieli od początku wieczności, 12. Ale na moment przed tą chwilą ich wieczność jeszcze się nie zaczęła 13. Nazywa się to dogmatem Trójcy Świętej. Nikt nie może pojąć dogmatu. 14. Chyba że się jest Bogiem 15. Lub zalanym w pestkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha101
4. Bóg Ojciec przemówił do Syna Bożego i Duch Świętego. A gdy mówił, dwaj pozostali mówili również, gdyż trzej tworzyli jedność. Kiedy jeden z trzech słuchał, pozostali dwaj również słuch ali, z identycznych powodów 5. W tych warunkach po cóż w ogóle do siebie mówili? pytają zawsze niedowiarki i mądrale... 6. Ci niebezpieczni ludzie dodają jeszcze, że z dogmatem zawsze tak jest: wystarczy uznać jeden, maleńki i nie można się od tego uwoln ić dać palec, a wciągnie całą rękę cała logika się gdzieś ulatnia i wszechświat pruje się jak stary sweter. 7. Dlatego właśnie należy zmuszać do milczenia ogniem i mieczem lub na inne sposoby różnych niedowiarków i wszelkich mądrali. 8. A co do Boga i Jego Rodziny, lepiej nie stawiać pytań, bo inaczej nie ruszymy z miejsca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×