Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jakastamjaaa

Zawalone studia kolejny raz.. Co robić....

Polecane posty

Gość jakastamjaaa

Napiszę w skrócie, bo ogólnie to bardzo długa historia. 3,5 roku temu poszłam na studia. Wyjechałam do większego miasta. Kierunek wybrany przypadkowo, tam, gdzie chciałam iść, nie dostałam się, więc poszłam na to, na co mnie przyjęli. Pierwszy semestr poszedł ok, na drugim zaczęły mi się trochę problemy, miałam poprawki, ale semestr zaliczyłam. Na trzecim semestrze poznałam faceta, który zmanipulował tak moim życiem, że ledwo co zaliczyłam semestr, a na koniec roku się poddałam. Popadłam w depresję, nie wychodziłam z łóżka, dużo piłam. Musiałam powtarzać rok. Rodzice byli wściekli, była afera, awantury. Podniosłam się z depresji, chodziłam do psychologa. Chciałam dokończyć studia, ale zaocznie. Nie cierpiałam tam chodzić i nie chciała chodzić na dzienne. Wiedziałam też, że będę w nowej grupie, a jestem osobą, która ma wielkie problemy w kontaktach z ludźmi i, że nie dam sobie rady, żeby wbić się do nowej grupy. Rodzice definitywnie nie zgadzali się na studia zaoczne, pod żadnym pozorem. Były groźby, że już nigdy więcej nie dostanę od nich złotówki, skoro jestem taka dorosła, że chcę zaocznie studiować i pracować itd. Nie otrzymałam żadnego wsparcia, więc mimo płaczu i próśb, rodzice się nie zgodzili i zostałam na dziennych. Oczywiście tak jak myślałam, nie wbiłam się do grupy. Zakumplowałam się z jedną dziewczyną i jakoś to ciągnęłam. Kolejny semestr, czyli czwarty. A potem ta dziewczyna przeniosła się na zaoczne i ja zostałam całkiem sama. Zaczęłam opuszczać zajęcia, jak już byłam na prawdę pod ścianą to szłam. Przez to, jak przyszły zaliczenia miałam strasznie ciężko. Jakoś się udało, zaliczyłam tylko minimum, żeby przejść na kolejny semestr. No i potem dopiero się zaczęło. Popadłam w depresję, siedziałam na stancji i piłam, opuszczałam zajęcia i płakałam, czułam się taka samotna, nie chciałam tam chodzić. Podeszłam do zaliczeń, ale nie udało mi się zaliczyć wszystkiego . Nie jestem na ostatnim semestrze. Muszę powtarzać. Czyli zamiast kończyć studia teraz, skończę za rok. Nie wiem, co mam zrobić. Popadam w jeszcze większy dół. Rodzice nic nie wiedzą, ale się domyślają. Nie wiem, czy mam im o tym powiedzieć, czy kłamać dalej. Nie wiem, jak mam im to powiedzieć. Załamią się. Będzie awantura. Jest mi tak strasznie wstyd, że znowu zawaliłam. Na 15 przedmiotów, nie zaliczyłam trzech. Nie dałam rady. Wszystko zwaliło mi się w jednym tygodniu, bo wcześniej opuściłam zaliczenia i egzaminy.. Jestem załamana, nie chcę mi się żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kldshfahdgfd
Po cholerę studiować kierunek, na który się nie chciało iść? ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lewicujące poglądy
tak Cię ciągnęło do alkoholu? nie było innej możliwości by przygnębienie opanować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×