Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kristopfhf121231

relacje zona maz

Polecane posty

Gość kristopfhf121231

Witam Jestem prawie 3 lata po ślubie. Od jakiegoś czasu, około 3 miesiące, nie układa nam się. Oboje dużo pracujemy, rzadko się widzimy, każdą wolną chwilę spędzamy osobno. Nawet jak się uda znaleść chwilkę to szybko się kończy rozmowa irytacją jej (zmęczona jest, nie chce jej się gadać itp) lub moim zdenerwowaniem na jej ton odpowiedzi lub brak. Seksu niet, nawet przytulanie się czy pocałunek to ekstremalna rzadkość. Próbowałem 3 razy z nią porozmawiać, zawsze jej się udawało unikać rozmowy. Udało się nam pogadać tydzień temu, wynik: nie dogadujemy się, ona mówi że uczucie wygasa, twierdzi że powinniśmy odpocząć od siebie!. Dzisiaj po kilku dniach obserwacji dwoiedziałem się że intensywnie smsuje z "kolegą", a wczoraj zadzwoniła do niego jak byliśmy w domu, kłamiąc że dzwoni do kolezanki. Kiedy jej o tym powiedziałem wypierała się, że to nic takiego, potem potwierdziła ale że się nie spotyka z nim, ani nic tylko rozmawia (a ze mną nie ma czasu). Po czym siedzieliśmy osobno w pokojach, ona płakała. Następna rozmowa i kolejna propozycja że musimy odpocząć, ja deklaruję że ją kocham a ona na to że sama nie wiem czy mnie kocha czy to rutyna. Sam nie wiem co robić, boję się że jak się dalej odseparujemy to będzie koniec, na próby zbliżenia się czy pogadania dostaję od razu kosza. Niby wyraziłą skruchę i żal ale mam taki mętlik, że nie jestem pewien czy to szczere, zwłaszcza że mnie tak oszukiwała i walczyła z tym że to nic takiego do samego końca. Co robić......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale w czym Ci tu pomóc? Związek można byłoby odratować gdyby ona nie odpuściła i nie zaangażowała się w emocjonalny romans.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dopadła was rutyna.Ona sie nudzi i szuka nowych wrazen, zaskocz ja czymś miłym, może to poprawi wasze relacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kristopfhf121231
Niby wygląda że chce odpuścić, tylko pytanie: CZy jej propozycji odseparowania i przemyślenia na jakiś czas nie rozwali tego doszczętnie? Co jeśli w trakcie tego odpoczynku stwierdzi że już mnie nie kocha? Co mam zrobić jeśli dalej pociągnie ten romans?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kristopfhf121231
sorry za spam ale ja już nerwicę mam, jestem załamany, poświęciłęm karierę w polsce żeby z nią do anglii pojechać, bo ledwo wiązaliśmy koniec z końcem. Nie mam nawet ani jednego znajomego tutaj...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ktosia - nie usprawiedliwiaj tego rutyną. Ona go zwyczajnie zdradza i nawet nie chce próbować naprawić związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kristopfhf121231
własnie tak to mi wygląda, co dalej walczyć czy nie. Może porozmawiać o tym co dalej, tylko czy to będzie szczere...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kristopfhf121231
może rzeczywiście jak sobi eodpoczniemy pare dni to coś zmieni, chyba że dalej będize nawiązywała kontakt z nim..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Możesz postawić ultimatum - albo walczycie o związek albo rozwód. Nie ma co udawać - ta przerwa byłaby tylko po to, żeby ona mogła sprawdzić jak jej będzie z nowym facetem i ewentualnie wrócić jak się nie uda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do.pana.wyzej
rozlaka mysle ze doje was oboje, ona zaangazowana w romans tylko czeka az przestaniesz jej prawic moraly i bedzie miala swiety spokoj i czas dla kochanka tym samym upewni sie ze kochanek jest taki super i w ogole... postaw sprawe jasno albo on albo Ty, nie zgadzaj sie na pol srodki polecam tez forum , wiele cennych rad od mezczyzn i kobiet w takiej samej sytuacji : http://www.kryzys.org/viewforum.php?f=2&sid=b2e6a054e25bb609c3e1db9a97a03510

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do.pana.wyzej
* dobije

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość van kuffel
Na początek przerwa kilka dni. Potem jakiś wyjazd integracyjny. Jak sprawa nabierze rumieńców to już temperatura nie do ugaszenia. Rozmowa krótka z żoną. Żadne wyprowadzki na kilka dni nic nie dadzą. Mąż z żoną jest jednością. Razem albo osobno. Razem to i smutki i radości. Osobno to już każdy wuj na swój struj. Nie ma łatwo proszę pana. Żona albo wróci do obowiązków żony, albo droga wolna. Zauroczenie chwilowe to jeszcze nie miłość do grobowej deski. Żona musi zadeklarować od razu wóz albo przewóz. To jakieś głupoty o tych odpoczynkach małżonków. Można wspólnie robić porządki, gotować obiady. Ślub brało sie na 5 minut ? Teraz co zabieram zabawki i idę do innej piaskownicy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kristopfhf121231
ok, czy uważasz że powinienem postawić jej hmm coś w rodzaju ultimatum teraz? Przerwę będziemy mięc minimum 10 następnych dni, bo mamy oboje taki natłok w pracy że się albo będziemy mijać albo widzieć 1-2 godziny dziennie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kristopfhf121231
w przeciągu godziny się okaże co dalej, trzymajcie kciuki i dzięki za rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kristopfhf121231
dziekuje za pomoc - rozwód :(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×