Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość KangurBialy

koniec złych emocji

Polecane posty

Gość KangurBialy

estem z moim chłopakiem 2 lata, mieszkamy na moim mieszkaniu, który dostałam od rodziców z pełnym wyposażeniem. Mój chłopak do mieszkania od siebie nie wnióśł nic jeśli chodzi o sprawy materialne. Normalnie pracuje, lecz nie zarabia zbyt dużo, ale dzieli się kosztami opłat. Czujemy się ze soba dobrze. Mój chłopak jest bardzo przwiązany do swojej mamy, co oznacza,że musi ją codziennie odwiedzać, pomaga jej we wszystkim i jest na każde zawołanie, jedzie do swojej mamy codziennie po sniadanie do pracy.Aha nie wpomniałam jeszcze,że ja mam 30 lat, a on 32 lata. Tłumaczy to wszystko tym,że po śmierci jego ojca, czuje się za mamę odpowiedzialny i musi mamie ten trud wychowania teraz wynagrodzić oraz dać jej poczucie, że jest mu cały czas potrzebna. Jego mama takze mnie dość dobrze polubiała, gdyz ja też w pewnym sensie zaangażowałam się, aby jej uprzyjemniać czas np. zabieramy ja na basen, czy na zakupy itp. Jego mama zawsze powtarzała,że obu synów traktuje tak samo. Wspomnę jeszcze tylko,że drugi syn ma żone i dziecko, rzadko ja odwiedzają i już nie jest tak pomocny jak mój chłopak. Jego żona do niedawna nie dawała możliwości spotykania się jej wnuczką 3 letnią, no jedynie na jakiś tam urodzinach czy innych uroczystościach.Aż tu nagle umarła ich babcia, pozostawiająć mieszkanie mamie mojego chłopaka. Brat mojego chłopaka nagle częściej mamę odwiedzał, wnuczkę podrzucali i domyślam sie, że nakręcali ją,żeby przepisała mieszkanie na nich, aby ich wnuczka nie musiała mieszkać w malutkim mieszkaniu 2 pokojowym ale w lepszych warunkach. I tak sie stało, jego mama przepisała całe 2 pokojowe mieszkanie tylko jednemu synowi, a mojemu chłopakowi nic. Nie mogąc się powstrzymać ujawniłam wszystkie moje emocje mojemu chłopakowi, jak się czuję w tej sytuacji,powiedziałam jak bardzo postapiła niesprawiedliwie jego mama itp. A ona doskonale wiedziała, ze my też mamy swoje marzenia przeniesienia się do domu na wsi, na co nas obecnie nie stać. A te mieszkanie co ja mam też nie jest zbyt pewne, bo moi rodzice maja długi i kto wie czy ich dom nie zostanie zabrany i czy przypadkiem, nie będziemy musieli przygarnąć moich rodziców. Co wtedy pewnie poskutkuje naszym wyprowadzeniem się, bo nie widzę sie w roli dorosłej osoby mieszkającej ze swoimi rodzicami. Tak bym mogła pisać długo, ale nie o to chodzi. Zależy mi jedynie aby pozbyć się tych negatywnych uczuć wobec mamy mojego chłopaka, co mi się to nawet juz udaje oraz nienawiści do brata mojego chłopaka wraz z zoną. Na spotkaniach rodzinnych praktycznie nic do nich nie mówię. Czuję,że ich nigdy jakoś szczególnie nie polubię, ale chcę się czuć normalnie. Nie chcę czuć tej złości, niechęci a nawet nienawiści. Nie chcę tego ze względu na nich, ale ze względu na siebie, ponieważ czuję,że to uczucie mnie niszczy, czasem mam koszmary z tym związane i jest mi z tym po prostu źle. Boję się,że jeśli jeszcze bardziej będę się wkręcać w te negatywne emocje, to i nawet moge zniszczyć swój związek, a tego nie chcę, bo tworzymy kochającą się parę. Nie wiem czy ktoś dotrwał do końca tej mojej opowieści, ale jeśli tak to proszę napiszcie co sadzicie o tym i jak mam pokonać w sobie te złe emocje. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bardzo nie fair. Z tego co napisałaś mama twojego chłopaka powinna jakoś się odwdzięczyć. Myślę,że pomocna będzie szczera rozmowa z chłopakiem. poczujesz się dużo lepiej jak wyżucisz z siebie te wszystkie emocje. Oczywiście to wymaga wiele odwagi i rozumiem ,że będzie to niosło ze sobą wiele obaw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KangurBialy
Chłopakowi już powiedziałam wszystko co mi leży na sercu, pewnie aż za dużo, bo ja już mam taki charakter, że nie umię trzymać emocji w sobie. Obym w którymś momencie nie przesadziła. Mój chłopak mi odpowiedział na to,że to jej było mieszkanie i jej decyzja i nie mógł się w tej sprawie wtrącać. Ona po prostu za bardzo kocha swoja wnuczkę i to szczególnie dla niej zrobiła, aby w lepszych warunkach mieszkała. Dzięki za wsparcie,pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×