Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Nadzieja123321

Kolejny raz się nie udało:(

Polecane posty

Gość Nadzieja123321

Jestem zła i wściekła, chcę mi się płakać i krzyczeć - nie udało się zajść w ciąże po raz 4!!! Już nie wiem co myśleć:( jest mi tak przykro i żal, nic mnie nie cieszy!!:( okres spóźniał mi się 2 dni, miałam nadzieję, że go nie dostanę a jednak dostałam...Może jest ktoś kto dziś tak jak ja zawiódł się i ma nadzieję na przyszły miesiąc??:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odpowiem tak sooooooobie
Wyluzuj kobieto, bo jak sie spinasz to tylko gorzej, brak dzieciaka to nie kocniec swiata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nadzieja123321
Wiem wiem ale kolejny raz nic, kolejny raz widzę jak moje znajome zachodzą w ciąże, jak wypisują na facebooku o swoich dzieciach, ciążach, usg wszystkiem a ja patrze, znowu będe oglądać te kobiety na ulicach z wózkami już nie mogę:( wiem, że powinnam wyluzować bo póki co nic innego nie robię, tylko myślę, liczę dni płodne i dni do okresu a każda godzina zbliża mnie do tego dnia i klapa klapa klapa!!! Normalnie wyć mi się chcę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fhgdhhfd
Za dużo nie tracisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odpowiem tak sooooooobie
Wspolczuje ci, bo mam wsrod swoich kolezanek tez takie, ktore nie moga zajsc. Najgorsze jest to ze ich zycie podobnie jak twoje toczy sie wsrod dni plodnych, dbaniu i nasienie partnera, testach na owulacje itp, sluchac juz ich nie idzie :/ Musisz dac sobie troche luzu, po prostu odpuscic bo przy takiej spinie twoj organizm nie pozostaje obojetny. Nawet prolaktyna podnosi sie przy stresie, a to jak wiadomo utrudnia zajscie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie ma nic bardziej żałosnego niż mamuśki, które zamiast mózgów mają kupki i pieluszki i na fejsie umieszczają mnóstwo zdjęć swoich dzieci, jak robią kupkę, jak jedzą papkę, jak śpią, jak wyją. Oczywiście wszystko to jest okraszone "słitaśnymi" komentarzami koleżanek. Oczywiście wcześniej mamuśki muszą cykać fotki z telefonów swoim rosnącym brzuszyskom. Słiiiiiittttttttt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babka z piasku
Parę lat temu przechodziłam dokładnie to samo co ty. Staraliśmy się o dziecko przez prawie 1,5 roku. Robiliśmy badania i wszystko w nich było w porządku, a to dalej nic. Byłam zła na cały świat i na siebie. Wszędzie pełno ciężarnych i matek z dziećmi, (to był akurat rok 2007 i niby ten wielki baby boom ) i prawie wszystkie koleżanki w ciąży. Bolało mnie to że bratowa męża zaszła przy pierwszym "podejściu", a my w tym samym czasie staraliśmy się o dziecko ponad pół roku. Byliśmy u niej w szpitalu zobaczyć jej synka i ledwo powstrzymywałam płacz. Potem udało mi się zajść w ciążę (brałam przez 2 miesiące Duphaston) ,ale niestety poroniłam ból jeszcze straszniejszy. 3 miesiące po poronieniu zaszłam ponownie w ciążę i na szczęście się udało :) Nawet mój ginekolog stwierdził, że wtedy jak się staraliśmy o dziecko, wystąpiło u mnie coś na zasadzie jakieś blokady psychicznej czy coś w tym stylu, w każdym bądź razie nie wiem co to było.... też kazał się nie stresować i podejść do tego z dystansem, a nie za wszelką cenę ze stresem i smutkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×