Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość JużNicNieWiem

Brak kontaktu z ludźmi

Polecane posty

Gość JużNicNieWiem

Jak w temacie, bardzo brakuje mi kontaktu z ludźmi. Ponad rok siedzę w domu i bezskutecznie szukam pracy. Z braku kasy musiałam wrócić do rodziców, gdzie w sumie nikogo nie znam, oprócz nich. Mieszkam na wsi, z dala od jakiegokolwiek miasta by gdzieś się ruszyć, choćby pokręcić się po nim by przebywać z ludźmi. Przez całe studia, jak i później gdy pracowałam byłam bardzo kontaktową osobą, wszędzie było mnie pełno, miałam masę znajomych, chodziłam do kina, teatru, na koncerty, a teraz 24h na dobę siedzę w domu. Jedyna moja rozrywka to wyjście z psem na spacer na pole. Na początku wynajdywałam sobie tysiące zajęć na które wcześniej nie miałam czasu, ale ile można żyć w ciszy, bez jakiekolwiek kontaktu z ludźmi (nie licząc moich rodziców, z czego i tak większość czasu są w pracy, a gdy wrócą są tak zmęczeni, że nawet na pogawędkę nie mają czasu). Moje dawne znajomości powoli umierają, bo ciężko je utrzymywać tylko przez sieć, a nie stać mnie by do nich jechać bo dzieli nas ponad 400 km (byłam u nich dwa razy, ale i tak czułam się kiepsko, że na nic mnie nie było stać, a od rodziców nie chcę pożyczać, bo i tak mnie utrzymują, a nie jest im lekko, bo wcześniej jak pracowałam sama im dokładałam na rachunki). Nie wiem co dalej robić, tutaj nikogo nie poznam bo w moim wieku wszyscy maja rodzine, dzieci, a zresztą niby gdzie mam kogoś poznać, w sklepie dwie miejscowości dalej? Nie stać mnie by ruszyć się gdzieś dalej do miasta, tzw. wyjść do ludzi. Nie mogę załapać się do żadnej pracy w swoim zawodzie (nie wiem czy to ten kryzys, czy jakieś fatum, bo wcześniej nie miałam z tym problemu), z desperacji próbowałam znaleźć prace, gdzie nie mam doświadczenia, ale nawet w sklepie czy w sprzątaniu trzeba mieć doświadczenie, próbowałam też coś na własną rękę na zlecenie działać, też bez odpowiedzi:(. Coraz częściej chce mi się płakać z bezradności, nie mam pracy, starzeję się, życie mi umyka, widzę że rodzicom też jest przykro, że tak siedzę w domu i nie wiem co mam zrobić. Z dnia na dzień mam wrażenie, że powoli gasnę, na nic już nie mam ochoty, najchętniej bym tylko spała, bo wszystkie moje wysiłki są bez rezultatu, mimo, że tak się staram i ciągle wierzę, że będzie lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sama się tak odizolowałaś czy byli "przyjaciele" pokazali swoją prawdziwą twarz? ogólnie nikt nie ciągnie do bezrobotnych-wszyscy szukają znajomych co mogą im coś dać, załatwić:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aftoSTOP
czym leczy sie afty w jamie ustnej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aquququ
a może wyjedz zagranice? bo niestety nie widze za bardzo szans na zmiane zycia u ciebie jesli mieszkasz na wsi... w miastach ciezko o prace, a co dopiero na wsi chcesz mieszkac cale zycie z rodzicami na wsi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anula09
nie jesteś sama, mam tak samo, siedze na utrzymaniu rodziców, nie mam pracy, pieniędzy ani nawet ochoty żeby z nudów posprzątać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JużNicNieWiem
Ciężko wyjechać w ciemno zagranicę, gdy tyle się ostatnio słyszy, że i tam są problemy ze znalezieniem pracy, tym bardziej że nikogo nie znam na obczyźnie. A i nie chcę życia spędzić na wsi, tylko po prostu nie mogę się stąd wyrwać, bo pracy szukam w całej Polsce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aquququ
a jakie studia skonczylas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bvbcv
moglabys podac gg?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miasto moje przeludnione
marudzisz autorko - ja bym bardzooo chciala mieszkac z rodzicami, nietsety mamy kase, mieszkania, wiec oni chca mieszkac sami... a kontakt z ludzmi? ja go nie cierpie... mieszkam w miescie i ciagle ktos do mnie dzwoni,wpada...chcialabym moc tak jak Ty isc na pole, cisza spokoj, tylko ja pies i natura... doceń to co masz ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×