Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość werkkka85

Sposob na okropna tesciowa

Polecane posty

Gość werkkka85

Hej moze znajda sie tu kobiety majace problem podobny do mojego, a mianowicie nieznosne tesciowe... Ja niestety mieszkam bardzo blisko mojej i zyc mi nie daje wiecznie sie wpieprza w wychowywanie dziecka, najlepiej to by mi je z rak wyrwala, buntuje mojego meza przeciwko mnie i traktuje mnie jak byle co.... Moze znacie jakies sposoby na walke z takimi jedzami??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość werkkka85
tak tylko, ze on sie boi jej jak ognia i biega jak taki mami synek nadskakujac nad nia... a jak mu cos o niej powiem to sie potem na mnie odbija...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powiem tak. Jeśli się łapki po pomoc do teściowej wyciąga,to teściowa zawsze się będzie wcinać..ale jak z żadnej pomocy od teściowej nie korzystacie to sama kulturalnie,ale stanowczo dać jej do zrozumienia że robisz tak jak tobie pasuje.i tyle. Jak się dalej będzie wcinać to wskazać drzwi i nie czekaj na męża bo do usranej śmierci będziesz czekać.. Tylko warunek..żadnej pomocy od niej nie bierz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rimoku2111
No ja zadnej pomocy od niej nie biore i nie zamierzam tylko przychodzi babsko mi do mieszkania i sie rzadzi, dziecko z rak wyrywa do garow zaglada... Ma jeszcze jednego brata calkiem w porzadku chlopak sam gada, ze jego matka ma pod kopula, ale za to siostra istna matka.... i mnie nachodza jak takie chore jego matka to sie zachowuje jakby byla o niego zazdrosna! Kto normalny nachodzi syna codziennie i co chwile z obiadem skoro ja gotuje! a ta ze niby moim sie nie naje wrrrrrrr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to nie jestem sama...ja mam to samo ze swoją teściową, tylko, że mieszkamy razem z nią, mimo, że mamy osobne piętro, to ona i tak jest codziennie...wszystko musi wiedzieć i we wszystko się wtrąca...najgorzej boję się co będzie jak mój synek zacznie mówić, bo ona na wszystko mu pozwala i chce go wychowywać po swojemu!! kubuś jest strasznie za nią bo ona robi wszystko co on jej każe, a mama bee bo mama krzyczy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TO JEST CHORE!
Będąc na Twoim miejscu; nie otwieraj drzwi babie i po problemie.Jestem porywcza i ze mną miałaby przechlapane.Jeżeli gotujesz obiad a ona przynosi swój to przy niej wywal do kibla.Gwarantuję że przestanie przynosić! Nie zważaj na reakcje męża, rób swoje co uważasz za stosowne.Mężowi postaw ultimatum,Ty,albo jego matka! Jeżeli wybierze matkę to nie widzę przyszłości dla Twojego związku😠 Ja sobie bym poradziła na bank!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
właśnie jest u mnie moja teściowa i mnie już może nie być dla mojego synka :( ja nie wiem, ona jakiś urok chyba na niego rzuciła....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ehh tez mieszkam z tesciowa, tez mi z rak wyrywa caly czas corke i ma obsesje na jej punkcie, wzroku z niej nie spuszcza caly czas komentuje kazde kaszlniecie westchniecie gaworzenie to wszystko powtarza za nia i jeszcze piesci sie masakra....i wisi nad glowa jak ja trzymam mala i za 5 sekund wyrywa;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Później to bedzieta chciały coby wam bachory bawić- jakby się tu urwać, zabawić, pochlać i pogzdzić się do woli!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Jeżeli gotujesz obiad a ona przynosi swój to przy niej wywal do kibla" Ja bym sobie poradziła.... kobieto, ale farmazonisz, zrobiłabyś tak mieszkając w domu teściowej ? już to widzę a za chwilę twój własny mąż by cię z domu wygonił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po pierwsze nigdy przenigdy nie należy wprowadzać się do domu teściowej po drugie w każdej nabłachszej sprawie trzeba stawiać na swoim bo jak po raz pierwszy dasz sobie wejść na głowę to już tak będzie zawsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja jestem potrójna teściową. Wysprzątałam im kiedyś całe mieszkanie bo wnuczek spał. Ale starsza wnuczka powiedziała że mamę to krępuje. że ja tak prasuję i sprzątam. I stwierdziłam jak ja jestem głupia zamiast siedzieć i popijać kawę jak wnuczek śpi to ja zapierniczam. Teraz jestem babcią nianią, a nie babcią gosposią. jest ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja tam pomocy od tesciowej nie chce, nie chce byc nikomu wdzieczna, sama sobie radze z wychowaniem corki a o byle bzdety zeby mi popilnowaala bo se wode zaaparze na kawe to nie potrzebuje takich pomocy, zostawiam dziecko w lozeczku i lece na dol szybko cos zrobic;] bo co zniose corke na dol dam tesciowej i za chwile zabiore? obrazi sie moze. tym bardziej ze choruje jak ja widzi nawet mi dzien dobry nieraz nie odpowie tylko drze sie na pol chaty ze wnusia na dol zeszla,,, przez telefon nie porozmawia normalnie jak jest wnusia na dole..tylko komentuje do sluchawki komus "aj ty slicnotko" to dla mnie normalne nie jest.dziecko dzieckiem owszem radosc ale sa jakies granice, obiad gotuje ja jestem na dole to krzyczy z kuchni wszystko komentuje i rowniez tempo przyspiesza zeby zaraz wnusie wyrwac mi, sama ja malo nosze bo w pokoju sie bawimy na podlodze a jak chce ponosic to musze zejsc na dol ale tam tesciowa tupie kolo mnei non stop nerwowym krokiem i za 5 sekund no chodz do babci..bylam z nia raz na spacerze i wiecej nie pojde gdyz cala droge miala nos w wozku i pieescila sie do corki, bo z nia nie ma zadnej gadki jak jestem z corka, jesli sama jestem to owszem porozmawiamy bo ogolnie to jest normalna baba tylko chodzi o to ze ma jakas smieszna obsesje na punkcie mojego dziecka, wozek mi wyrywala po prostu wyrywala, latem jak jestesmy w parku to przyjdzie tez i obserwuje caly czas mnie i corke jakby kamera ktos nagrywal tak ja czuje sie ona wzroku nie spuszcza z nas i oczywiscie tupanie te kolo mnie co rusz nerwowe .. przyszlam z mezem na impreze rodzinna to ona od razu za nami i ze ona mala wezmie a po co ? ja sama ja wyjmie z wozka rozbiore.. przywtam sie z goscmi nowymi ,,, i babcia sie pobawi chwile ale nie od razu wyrywac..oj sytuacji bylo mnostwo smiesznych dla mnie, uciekanie zeby mala mnie nie widziala..bo jak widziala np po godzinie to juz denerwaoala sie , bo znosze babci na godzine codziennie. ale i to zle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
JEDYNY SPOSOB TO ODPIEPSZYC SIE OD TESCIOWEJ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiesz ja jej nie zaluje dziecka tylko ona przez ta swoja smieszna obssesje to u mnie wszystko traci mnie krew zalewa jak ja na dol schodze bo wiem ze zaraz zacznie sie pieszczenie komentowannie otd itp ona nie moze wyluzowac usiasc pogadac ze mna o czyms tylko musi non stop widziec co wnusia robi konentowac kazde pierdniecie za przeproszeniem kaszlniecie i to wszstko w nerwach takich,,te tupanie kolo mnie aby szybciej wyrwac z rak, mi tez chce sie z corka na dol pojsc pobawic sie na dole z nia no ale nie da sie , tesciowa nie dopuszcza zebym ja cos mowila do corki czy bawila sie z nai , ona od razu przejmuje paleczke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×