Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość xbdjahxje

Martwię się o syna.

Polecane posty

Gość xbdjahxje

Mój syn miał dziewczynę, byli prawie rok. Dziewczyna popełniła samobójstwo, nie wiedziałam, że miała problemy bo na taką nie wyglądała, syn znał jej sytuację, właściwie to umarła na jego oczach. Jakoś nie uważałam, że to było coś poważnego, myślałam, że to bardziej koleżanka do poduszki. Wiadomo szkoda człowieka. Jednak syn to bardzo przeżywa. Jest w bardzo złym stanie, tak źle to jeszcze nigdy z nim nie było. Bardzo się o niego martwię. Ma 25 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yyyKafeKrytykant
"koleżanka do poduszki" :o ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xbdjahxje
18:59 - podszywacz. 19:01 - podszywacz! Syn się izoluje od ludzi, nie chce rozmawiać..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xbdjahxje
Nie jesteś zabawny podszywaczu. :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yocco
jak umarła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie dziw ze syn przeżywa, musiał być bardzo zakochany, okropna sytuacja. Spróbuj porozmawiać z synem zaproponuj psychologa? Myśle że mu to minie musi zaakcpetować to co go spotkało..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xbdjahxje
To wydarzyło się dwa tygodnie temu. Była u mojego syna, z tego co wiem to przez ostatni czas przed śmiercią można, szacować jakieś dwa miesiące przed była bardzo szczęśliwa, syn mówił, że nie martwiła się wtedy niczym, była cały czas wesoła, uśmiechnięta, nie wspominała wtedy o samobójstwie. Nikt nie spodziewał się najgorszego. Spędzili ze sobą czas. Poszli spać, a ona rano się już nie obudziła. Trafiła do szpitala ale nie udało się jej uratować. Przedawkowała leki, które nie wiadomo skąd miała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yocco
ile ona miała lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xbdjahxje
Młoda dziewczyna. W tym roku skończyłaby 19 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xbdjahxje
Podszywaczu! Twoje komentarze są nie na miejscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość O co chodzi z tą
"kolezanką do poduszki" ? Nie łapię. Była jego dziewczyną czy nie? Kolezanka do poduszki? Eeee... Nie ogarniam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mikemaruda
kolezanka do poduszki szkoda czlowieka 1sza idziesz do psychiatry :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xbdjahxje
Po prostu nie wierzyłam, że ten związek był poważny, a że syn ją tak kocha. Wydawało mi się, że to taki luźny związek i że chodzi przede wszystkim o jedno..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość O co chodzi z tą
No chyba ogólnie nie traktujesz ludzi zbyt poważnie, spoko że dziewczyne syna nazywalas kolezanką do poduszki, a teraz dopiero sie martwisz. Nieźle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xbdjahxje
No bo związek mojego 25 letniego syna z licealistką tak wyglądał, a o syna się martwię bo odizolował się od wszystkich, wiem, że sięga po alkohol boję się żeby sam sobie przez to życia nie zmarnował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nowa miłość
uleczy stare rany...Wspieraj go, przebolej razem z nim jego stratę. Okres żałoby minie i chłopak odżyje na nowo, bardzo młody jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spoko jest dobrze
teraz twój syn mazgai bo nie ma gdzie sobie zamoczyć nie ma mu kto obciągnąć ale wyrwie sobie zaraz jakomś dupcie i mu przejdzie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co za płaska baba
mamuśka ja bym ci wpie-dol spuściła za samo to określenie "koleżanka do poduszki" co za chamstwo to znaczy co? pacynka przytulanka? Ciepła dziurka, żeby synuś se ulżył? "wiadomo szkoda człowieka"? jakoś nie widać, by ci było szkoda co ty w ogóle rozumiesz z życia, skoro tak fundamentalnych rzeczy nie chwytasz pewnie twój horyzont kończy się tam, gdzie horyzont twojego syna dopiero się zaczął i... nie ma siły być mu pomogła, bo jesteś jak larwa, co nigdy nie będzie motylem TYLE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xbdjahxje
Po prostu ten związek tak właśnie wyglądał co ja za to mogę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Wydawało mi się, że to taki luźny związek i że chodzi przede wszystkim o jedno.." słuchaj nawet gdyby chodziło mu o jedno, to śmierć człowieka, którego się znało, widywało, rozmawiało z nim bardzo boli, zawsze. Nie rozumiem Twojego podejścia, bo wychodzi na to, że jeśli się kogoś nie kocha a tylko lubi, to śmierć tej osoby powinna być obojętna?? Przecież to nieludzkie co piszesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xbdjahxje
Ja nie znałam tej dziewczyny za bardzo więc nie mogę o niej za wiele powiedzieć. Widziałam ją kilka razy bo syn wynajmuje kawalerkę więc okazji dużo nie było. Wiadomo, że to smutne co się stało i szkoda dziewczyny. Tak samo jak szkoda każdej innej osoby która umiera ale mimo tego nie przeżywamy śmierci każdego człowieka o której się gdzieś usłyszy mimo współczucia i że to przykre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciepła dziurka
hehehe.. :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dyry dyry
a mnie się podoba zwrot "koleżanka do poduszki" - miałem takich trochę :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×