Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Załamana798

Teściowa oszustka

Polecane posty

Gość Załamana798

Chciałam Wam opisać moją sytuacje od 2 dni, może Wy mi coś poradzicie. Mój facet podczas studiów pobierał kredyt studencki, potem przyszło do jego spłacania, więc spłacał raty w wysokości ok. 300zł miesięcznie. Następnie dogadał się ze swoją matką, że teraz ona będzie za niego spłacać raty, ponieważ jego czekały większe wydatki itp. bez szczegółów, ważne, że się tak dogadali. Teraz okazuje się, że kredyt nie był przez nią spłacany, więc mimo tego, że mój facet przez pewien czas spłacał raty to jest teraz zobowiązany do oddania całej kwoty, odsetek, w każdym bądź razie jest tego 13 000zł. Dla nas bardzo dużo, i to na niemal natychmiast. Matka nabrała oprócz tego pożyczek, mini ratek - sratek i zapożyczała się u ludzi. Teraz wszystko wyszło na jaw. Nie wiem czy mój facet bardziej jest załamany tym, że musimy teraz to spłacić, czy tym, że zrobiła mu to własna matka, na którą nie dał powiedzieć złego słowa. W tej chwili pierwsze rozwiązanie jakie na wpadło na myśl, to to, że jego chrzestna weźmie kredyt, a my będziemy ja spłacać. Tylko mój facet będzie musiał wyjechać zagranice do pracy, bo z wynajęciem mieszkania, opłaceniem moich studiów, utrzymaniem domu, nie za bardzo starczy nam jeszcze na ratę za kredyt. Dla potwierdzenia tezy, że nieszczęścia chodzą parami, spóźnia mi się okres i bardzo możliwe, że jestem w ciąży. Przed tą cąła sytuacją, staraliśmy się o dzidziusia i bardzo chciałam go mieć, teraz kiedy stoję w obliczu biedy, a przynajmniej ubogich warunków życia, wiem, ze nie stać mnie teraz na dziecko. I gdzie ten Bóg? Jeśli ktoś dysponuje wiedzą na temat tego, co moglibyśmy zrobić, będę wdzięczna. Nie piszę tego, jako prośby o datki i pieniądze, szukam porady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tag tag
ale przeciez przy kredycie studenckim potrzebny jest żyrant i w tym przypadku na pewno nie student

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mariolka o
jeśli starałaś się "o dzidziusia" to zwyczajnie usuń a jak dojrzejesz to postaraj się o dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kirek
może ktos z twojej rodziny pożyczy kase :) czy same gołodupcy w twojej smiesznej rodzinie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lalsjajsajd
"w każdym bądź razie", co za debilka założyła ten temat :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krakersy serowe
a Ty pracujesz? jaki macie wspólnie dochód? 13tyś. to nie jest dużo, może faktycznie pożyczyć od kogoś z rodziny i spłacać. Aż kredyt chrzestna musi brać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a dlaczego ktoś z jej rodziny ma brać kredyt na długi faceta? ciekawe,czy sami jestescie tak wspanialomyslni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pieniadz robi pieniadz, dlug
robi dlug, wiec nie wieszaj psow na jego matce, zaloze sie, ze "tak wyszlo", myslala, ze da rade, ale nie dala, i na pewno nie zrobila tego celowo - niesplacanie tego kredytu i branie nowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam, sytuacja jest nieciekawa - faktycznie. Żenujące że takie świństwo zrobiła własna matka.Napisz kto był żyrantem zaciągniętego kredytu studenckiego? Na miejscu Twojego chłopaka napisałabym pismo z prośbą o prawo łaski spłacania kredytu na dotychczasowych warunkach tzn. 300 zł. miesięcznie, uzasadniając przyczynę psychicznej matki przecież tam też pracują ludzie.Nie do wiary że jeszcze są takie matki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Załamana798
Był żyrant, jego ciotka, dzięki której sprawa wyszła na jaw, ponieważ to do niej przyszło pismo o długi i stąd tez wiemy, zresztą matka się przyznała. Jakby miał nam kto w rodzinie pożyczyć, to by pożyczył. Pisanie, żebym wydoroślała, też jest super, tak smao o śmiesznej rodzinie, ale zawsze się tacy trafią na Kafeterii. Jutro idziemy do banku, pytac o to czy możemy ponownie spłacać kredyt. Ja nie chcę litości, tylko jeśli macie jakiś pomysł, zeby to rozwiązać, czy ktoś był w podobnej sytuacji, czy bank przychylił się do jego prośby, żeby spłacać jeszcze raz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Załamana798
hope, dokładnie, nie sądzę, żeby ktoś u mnie pomógł, znaczy moja matka, jakby miałą to by pewnie poratowała. Nie zarabiamy dużo, bo jakbyśmy zarabiali, to byśmy sami ten kredyt wzięli, poza tym kto da kredyt ludziom z umowami zlecenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×