Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zuczek123

Zakochałam sie w facecie który pije, czy to ma sens?

Polecane posty

Gość zuczek123

Zakochałam sie w facecie ktory ma duzy problem z alkoholem, chciałby z tym skonczyc i prosił mnie zebym mu w tym pomogła. Pije codziennie, ale zdarzaja sie tez dni w ktorych nie pije, albo przez dłuzszy czas nie pije wcale. Po alkoholu zachowuje sie normalnie, z nikim sie nie kłóci, nikogo nie obraza, zachowuje sie tak jak na trzeźwo. Jest mi z nim cudownie, super mnie traktuje. Wiem że to rzadko sie udaje żeby osoba ktora pije juz pare lat wyszła z tego. Do tego ma dziecko z poprzednia partnerka, sam je wychowuje (nie podoba mi sie jak je traktuje, nie poswieca mu czasu, dzieciak praktycznie sam sie wychowuje, ciekawe jakby traktowal nasze dziecko?). Czy powinnam byc z takim człowiekiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zuczek123
moze ktos mi doradzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie przeczytalem ale jezeli facet pije to nie ma sesu tylko sprowadzi cie on na dno wies mi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nfgu9fd
lepszy taki niż pracujący, po studiach, nie pijący, ale prawiczek, prawda??:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MarioWawa
rzuć go jet przegrany chcesz dzieci downowate? z alkoholikiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha101
"ma duzy problem z alkoholem, chciałby z tym skonczyc i prosił mnie zebym mu w tym pomogła" czyli ty masz za niego odwalić całą robotę a jak się nie uda to będzie miał kogo obwiniać, ze pije dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
znieczulica totalna panuje tu:O nie pomoc znaczy pomoc, nie wiesz co to znaczy POMOC????:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfhfghfghf
whedif - ej to zdanie z ta pomoca bylo bez sensu :D :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha101
whedif - a jak się pomaga komuś nie pić - będzie za nim chodziła 24h/dobę i pilnowała, zeby sie nie napił? czy ma mu wstawiać gadki umoralniające na temat alkoholizmu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak się pomaga komuś nie pić? wsparciem, pomocą w terapii, nie wiem, autorka chciała się dowiedzieć, może by ktoś napisał, ale kafe traktuje ludzi po hitlerowsku więc pewnie i tak by się niczego nie dowiedziała oprócz "zostaw jebanego chlejusa":O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość RRTEtertet
jeśli zakochałaś się w kimś takim to znaczy że masz wady genetyczne mózgu i warto iść się przebadać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja pierdzieleeee
jeśli jesteś gotowa poświęcić mu swoje zdrowie i nerwy to oczywiście, bądź z nim...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MarioWawa
jak się można zakochać w alkoholiku? zaszcze ci łóżko zgnoi pościel, materac opamiętaj się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawęda____
Nie pchaj sie pod żadnym pozorem w to bagno-uwierz mi,bedzie tylko coraz gorzej-przerabiałam to ze swoim mężem(już na szczęscie byłym)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barnej
chcesz być następną skrzywdzoną naiwną niunią z powołaniem do pielęgniarstwa? są dwie opcje: 1 - bardziej prawdopodobna - pomęczysz się, stracisz kawał życia a on i tak będzie chlał (oby Ci dzieciaka nie zrobił po drodze, bo byłaby niewinna ofiara); 2 - mniej prawdopodobne - przestanie pić, ale rzuci pielęgniareczkę dla innej :) opcja 3 - będziecie żyli długo i szczęśliwie - lepiej zagraj w totka - większa szansa na sukces :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trampki/'
życie z alkoholikiem to dno na które wpędzi cię on sam .. a panienka młoda typu Whedif nie ma pojęcia o takoich sprawach żyje w świecie urojonym u daje swe wydumane rady nie mające żadnego zwiazku z rzeczywistością to już Pan o pseudo Ble Ble wie wiecej o życiu niż Whedif Alkoholicy to ktoś kogo należyt unikać jak najbardziej .... alkoholizm to choroba trwająca całe życie ... ewentualnie czasem zaleczona ale zwykle ma to że wraca ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trampki/'
bez szans i presperktyw na życie z takim człowiekiem .. alkoholik z dzieckiem !!!!! jeszcze tobie zrobi dzieciaka i możesz mieć pretensje tylko i wyłącznie do swej własnej głupoty .... ot co ... daj sobie spokój z nim , no chyba że chcewsz zmarnowac sobie życie to brnij w to dalej powodzenia .,. bye

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zuczek123
Pije aż jedno piwo na dwa dni. Jestem załamana :(. Straszny z niego alkoholik ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jasne, zabić ich, zabić wszystkich, bo nie pasują do idealnego związku i płodzenia dzieci. a gówno kogo obchodzi, że chce z tym skończyć. żałośni jesteście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha101
whedif - mam nadzieję, że tobie trafi się taki alkoholik - już widzę jak rzucasz wszystko i zaczynasz wspierać, poświęcać swój czas, rezygnujesz z własnych przyjemności, nie słuchasz rodziców, przyjaciół tylko pomagasz, pomagasz, pomagasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
whedif - owszem niech mu dziewczyna pomoże ,popieram ,ale związek dopóki on nie będzie od tego wolny absolutnie ! żaden sex mieszkanie deklaracje i boże zachowaj dziecko. Wsparcie , wiara w niego , pilnowanie terminów AA - TAK i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wolę miłość niż naszą związkomanię, tyle w temacie życz mi prędzej alkoholika niż związkomaniaka-zapładniacza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
doczekać wiosny - zgadzam się w całej rozciągłąści. związek to zło, dla ludzi biednych, z depresją, alkoholików, to trudne. pomóc się powinno MIMO związku. trzeba być ludzkim, nie społecznym. no i oczywiście autorka musi zachować zdrowy dystans, czego nie mogłaby zrobić, ciągnąć go w związek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
odpuść sobie, to męczarnia, a gdy chodzi na terapię, to ciągle nerwy czy się upije czy da radę, przyglądanie się i obwąchiwanie czy czasem czegoś nie wypił, a na koniec i tak się złamie i uchleje, a jeszcze z ciebie zrobi winną, że to przez Ciebie syna źle traktuje? dlaczego? może po prostu ma taki charakter tylko go jeszcze dobrze nie poznałas? a dla innych jaki jest? jakich ma znajomych? zastanów się dziewczyno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wódko, wódeczko, spirytusie
Istnieją takie kluby i poradnie AA. Poradnia jak poradnia. Przyjdzie facet posiedzi. Skierują go na terapię. Jak nie przyjdzie przez 3 dni to go wywalą. A facet, czy kobieta pracuje na zmiany i nie ma opcji żeby być we wszystkie dni. Ich to nie OBCHODZI. Dużo więcej dają mitingi w klubach AA. Są anonimowe. Możesz mówić lub nie. Możesz przychodzić lub nie. Możesz być gdy jesteś trzeźwy i możesz mówić. Nietrzeźwi mają zakaz wydawania głosu. Słuchając opowieści tych co stracili życie przez gorzałę można się przestraszyć. Spotkasz tam ludzi o różnych profesjach. Jest robotnik i lekarz. Sędzia i hydraulik. Piekarz i dyrektor banku. Są starzy i młodzi. Kobiety i mężczyźni. Ci co zaczęli pić bo im się spodobało. Ci co zaczęli pić z rozpaczy bo coś im się nie udało. Tacy co ich małżonkowie zdradzili. Ci co dzieci stracili. Ale gdy otworzysz uszy na ich słowa spowiedzi może coś do ciebie dotrze. MOŻE. Na taki miting można przyjść z osobą bliską. Nikt nikogo nie wyrzuca. Czy komuś to pomoże ? Zależy od "KTOSIA" Powodzenia. Wystarczy klknąć kluby AA w google i odpowiedź masz na każdym kroku. Nie ma miasta czy dzielnicy żeby coś takiego nie istniało. Czasem nawet przy plebaniach. Żal mi ludzi którzy zamiast pomóc odeszli od chorego człowieka. Mówili że dawali szansę. Ale sobie. Chorego pozostawili w dołku i odchodząc dawali kopa. Smutne ale prawdziwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×