Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

ICookie

Obsesyjna zazdrość

Polecane posty

Witam! Mam problem z obsesyjną zazdrością mojego faceta. Jesteśmy ze soba prawie rok(17.04. bedzie rocznica), a zazdrość utrzymuje się na wysokim poziomie. Czasem jest to nie do wytrzymania... Sprawdza mi telefon, emaile, portale społecznościowe, historię przeglądarki, wszystko. Zdarzyło się, że kiedy nie odpisywałam mu na smsy, czy nie odbierałam telefonu, bo akurat nie mogłam albo po prostu spałam, to dzwonił i pisał do moich rodziców co się ze mną dzieje, prosił o zdjęcie tego co robię.Ciągle mnie pyta czy ktoś do mnie pisał, czy z kimś się spotkałam, nie ufa mi. Nie utrzymuję kontaktów z nikim, bo nie chcę dawać mu kolejnych powodów do zazdrości, a zarazem do awantury. Nie mogłam się spotykać z koleżankami, których on nie toleruje. Nigdzie z domu nie wychodzę, z nikim się nie spotykam. Widuję się tylko i wyłącznie z nim. Jedynie w szkole mogę porozmawiać ze znajomymi. Do tej pory bardzo często robił mi awantury... Nie powiem, że jestem święta i że to nie przeze mnie to wszystko. Bowiem, w sierpniu ubiegłego roku wyjechał za granicę i był tam do grudnia. W tym czasie utrzymywaliśmy kontakty na komunikatorach lub na skype. Ale non stop się kłóciliśmy z byle powodu. On cały czas pisał i mówił "błagam Cię zerwij" , "skończmy to proszę", "to nie ma sensu". Ja po prostu byłam pewna, że gdy przyjedzie to to będzie koniec naszego związku, że bez wahania rozejdziemy się definitywnie. I dlatego pod jego nieobecność zaczęłam jeździć z koleżankami i znajomymi na imprezy. Na jednej z imprez pocałowałam kolegę. I mój facet się o tym dowiedział. Dowiedział się również o wszystkich imprezach, na których byłam. Awanturował się, rozstawaliśmy się już około 5-6 razy, o ile nie więcej. I zawsze do siebie wracaliśmy. Więc jest w tym dużo mojej winy, bo go okłamywałam przez długi czas. Ostatnio kiedy dowiedział się już o WSZYSTKIM zrobił mi okropną awanturę w moim domu. Wyzywał mnie od najgorszych, szarpał, popychał. Ja go uderzyłam 2 razy w twarz... (To było pierwsze takie zachowanie z mojej strony, ale nerwy mi po prostu puściły...). Po czym wyszedł, pojechał do domu. Po dobie zeszliśmy się znów i jesteśmy nadal razem. I stąd moje pytanie: co mogę zrobić ja, albo mój facet, aby ograniczyć tą obsesyjną zazdrość? Powinniśmy być ze sobą czy jednak się rozejść? Dodam, że bardzo się kochamy, nie widzimy świata poza sobą. Rodzice mi powtarzają, że jestem ślepo zakochana, że kiedyś on mnie pobije, że zamknie mnie w domu i nie pozwoli nigdzie wyjść. Że on jest nieobliczalny i powinien się leczyć.. Ja nie wiem już co powinnam zrobić, potrzebuję czyjejś porady... Dziękuję z góry za zainteresowanie moim problemem i za odpowiedź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koala lampur
NIE UFA CI BO DAJESZ SIE TRZYMAĆ NA TYM SZNURKU I TYM SPOSOBEM ZWIĘKSZASZ JEGO POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA a on lubi miec wygodnie i bezpiecznie usadzona dupę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pipi 9996
To jest jakaś paranoja. Albo z nim jesteś i go nie zdradzaj albo go zostaw- bo nie ma innego wyjścia Nie ufa ci bo dawałaś mu ku temu powody i widać że dostał jakiejś obsesji, może jak zobaczy że niczego nie odwalasz to się uspokoi i mu przejdzie może musi sobie od początku zbudować zaufanie do ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ale właśnie ja go nie zdradzam. On tak obsesyjnie zazdrosny był od samego początku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bylam kiedys z takim gosciem. Zwiazek trwal 2 lata o tylko dzieki radykalnej akcji rodzicow skoczylo sie to. Ostatnie miesiace z nim to jedno wielkie niszczenie mnie psychiczne. Radze Ci to skonczyc. Takie zwiazki nie maja sensu. Teoj facet kwalifikuje sie na terapie. Im dluzej z nim bedziesz tym bardziej wyjdziesz z tego zwiazku poturbowana. A uwierz mi skonczy sie predzej czy pozniej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pipi 9996
Napisałaś, że "Nie powiem, że jestem święta i że to nie przeze mnie to wszystko. Bowiem, w sierpniu ubiegłego roku wyjechał za granicę "... więc skoro on się o tym dowiedział to widocznie stracił do ciebie zaufanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@tygrysbengalski no ale mimo wszystko się kochamy i nie umiemy bez siebie funkcjonować, planujemy wspólną przyszłość. On obiecuje, że się zmieni... Jest też strasznie nerwowy. Mama mi mówi, że osoby spod znaku bliźniąt mają podwójną osobowość i się nigdy nie zmienią... Ale ja mam taka nadzieję, że dla mnie się zmieni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@pipi no tak, stracił. I dlatego nie wiem co dalej robić, on do mnie stracił zaufanie, a moi rodzice do niego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pipi 9996
Wiesz, jeżeli chodzi o znaki zodiaku to najgorsi faceci z jakimi się spotykałam byli spod znaku skorpiona.... :-/ Tak jak mówie, jeżeli nie dasz mu powodów do tego aby cię kontrolował, sprawdzał był obsesyjnie zazdrsny to mu przejdzie... Tylko ty też nie możesz sobie pozwolić na to aby on cię odciął całkowicie od świata i znajomych. Np. gdy wyjdziesz ze znajomymi to zadzwoń do niego, opowiedz mu co robicie powiedz że wszystko wporządku i o której zamierzasz wrócić do domu, może wtedy on przestanie roić sobie w głowie jakieś scenariusze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Osoba, ktora kocha nie zachowuje sie jak furiat. To toksyczny zwiazek a Tobie wyda sie, ze kochasz bo gosc Cie ewidentnie omotal. Przypomnisz sobie moje slowa jak Twoj zwiazek rozpadnie sie z hukiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie się zastanawiam czy kiedyś to minie... A co powinien zrobić by przekonać do siebie moich rodziców na nowo? Nie chcą z nim w ogóle rozmawiać po tym szarpaniu, popychaniu i wyzywaniu. Jestem jedynaczką więc jestem oczkiem rodziców w głowie, oni stanowczo odradzają mi ten związek, że jestem ślepa, że mam klapki na oczach. Ja jestem rozdarta wewnętrznie na 3 strony: własnego zdania, zdania faceta, zdania rodziców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@tygrysbengalski w jaki sposób mnie omotał? Spędziliśmy ze soba wiele miłych chwil... Wszystko sobie mówimy, jesteśmy jak najlepsi przyjaciele. Tylko ta obsesyjna zazdrość wszystko burzy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pipi 9996
Postaw granice, powiedz mu że to szarpanie oraz wyzwiska mają się już nigdy więcej nie powtórzyć, że jeżeli nie potrafi pohamować swojego wybuchowego charakteru to powinien się udać do specjalisty psychologa. A co do rodziców to wątpie abyś na siłę ich przekonała, sami muszą się przekonać czyli zobaczyć że jesteś z nim szczęśliwa no ale jeżeli nie jesteś...... i zobaczysz że mimo tego jego chorobliwa zazdrość nie mija to lepiej się rozstać Hmmmm ale ja mam przeczucie że jemu odbiło od tej informacji że calowalas się z innym facetem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha101
nie widzicie, że autorce strasznie jednak to pochlebia, że ma misia, który tak ją "koooooooooooooocha" niby źle - ale jak cudownie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha101
"Powinniśmy być ze sobą czy jednak się rozejść? Dodam, że bardzo się kochamy, nie widzimy świata poza sobą." xxxxxx no i wszystko jasne! sama sobie odpowiedziała "Rodzice mi powtarzają, że jestem ślepo zakochana, że kiedyś on mnie pobije, że zamknie mnie w domu i nie pozwoli nigdzie wyjść. Że on jest nieobliczalny i powinien się leczyć.." xxxxxxxxxxx ale kto by tam głupich staruchów słuchał? przecież oni nie mają pojęcia co to miłość, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha101
a teraz powiem ci coś co może cię zdziwi - nawet jak się "rozejdziecie" to on i tak nie pozwoli, żebyś z kimś była - ta kontrola się nigdy nie skończy (ale sam sobie nie będzie żałował)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×