Gość ja1993 Napisano Kwiecień 4, 2013 Witam, opowiem wam o swoi "problemie"... Mam nadzieje ze ktos doradzi mi cos. A wiec mam 20 lat, od prawie dwuch lat jestem z chlopakiem. Ogolnie to uklada Sie nam dobrze wynajmujemy razem ze znajomymi mieszkanie, nasz dzien wyglada praktycznie tak samo wstajemy rano idziemy do pracy ja wracam on juz jest w domu robimy jakis obiad, on siada przed pleystejszyn ( nie wiem czy tak Sie to pisze) ja przed laptopem I tak do wieczora pozniej ja kapiel pozniej on I spac tak to juz wyglada ok 6 miesiecy. Nie ukrywam ze nie podoba mi Sie to I rozmawialam z nim o tym ze mogli bysmy gdzies wyjsc chociaz na spacer ale on twierdzi ze nie Lubi spacerow bo to takie chodzenie bez sensu I woli grac. Najgorsze jest to ze jak Sie poklucimy to wyrzuca mnie z domu kaze wracac do mamy pakowanie Sie mam opanowane do perfekcji, jak chcem z nim porozmawiac olewa mnie nawet slowem Sie nie odzwya. Kiedys byla taka sytuacja ze powiedzialam ze nie wyprowadze Sie to on na sile Sam mnie spakowal wystawil torby za drzwi I wypchnol z mieszkania... Klutnie trwaja 2 max 3 dni, pozniej dzwoni pisze zebys wrocilam tlumaczy Sie ze jest bardzo nerwowy ze nie panuje nas tym a jak mu mowie zeby panowal zeby zmienil to, to mowi ze on Sie nigdy nie zmieni. Jak Sie nie klucimy jest dobrze wtedy jest kochany przytula Sie caluje ( oczywiscie w przerwie w graniu). Tydzien temu poklucilismy Sie I gdy wrucilam do mamy weszlam na czat poznalam tam faceta bardzo mily, spokojny, wie czego chce w zyciu jest tylko maly problem ma 35 lat (chociaz tak bardzo mi to nie przeszkadza) nie wyglada na tyle lat. Zaczelismy pisac na meila I zaproponowal mi spotkanie nie wiem co mam zrobic z jednej strony chciala bym Sie z nim spotkac a z drugiej jest moj chlopak... Co byscie zrobily na moim miejscu? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach