Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość comamzrobićwtejsytuacji

problemy rodzinne

Polecane posty

Gość comamzrobićwtejsytuacji

witam,mam pytanie,może już coś takiego było ale nie mam głowy do szukania.Chodzi o mojego chłopaka w sumie narzeczonego jesteśmy po zaręczynach ale do ślubu chyba nie dojdzie ,bo stał się alkoholikiem.Od pięciu lat sięga coraz częściej po alkohol i to w dużych ilościach.Ma 30 lat czy mogę go ja lub jego rodzina jakoś zmusić do leczenia?jest ok puki nie zacznie pić,jak już zacznie to 2 tyg pije nie trzeźwiejąc.Już nie chodzi o nas ale chodzi o to jak mu można pomóc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po pierwsze "póki" po drugie, a co chcesz uzyskać tym zmuszeniem? to nie jest choroba, którą można wyleczyć. Alkoholik na zawsze nim pozostanie \a czy przestanie pić jest sprawą jego woli, tak że zmuszanie na nic sie zda. Leczenie takie a właściwie "leczenie" polega na odtruciu organizmu a potem to już trzeba woli (silnej woli) by powstrzymać się od picia. Poczytaj na ten temat a przestaniesz zadawać głupiutkie pytania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ieaouieaou
to się leczy. w każdej gminie działa Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Składasz podanie o leczenie, biorą go na komisję, oceniają że pije dużo i wyznaczają termin w ośrodku (długo się czeka na terminy) ale jak ma sądowe orzeczenie to musi tam iść i nie może przerwać terapii. A co do ślubu... nie powinno się nikogo skreślać, tak myślę, ale ja znając temat zbyt dobrze chyba bym zrezygnowała. Pracowałam w budynku gdzie właśnie była taka komisja i trochę widziałam. Jedno jest pewne - jak powie, że przestanie bez leczenia - nie wierz w to nigdy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli on sam nie chce, to go nie zmusisz, co gorsze, alkoholik najlepiej, zeby sięgnął dna i sam chciał leczenia, nie można mu pomagać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasza Grycanka po pierwsze "póki" po drugie, a co chcesz uzyskać tym zmuszeniem? to nie jest choroba, którą można wyleczyć. xx raczej choroba nieuleczalna:classic_cool: chcesz mu pomóc?? przestan pomagać i zapoznaj sie z tym czym jest alkoholizm. Mozesz skorzystac z pomocy psychologa w poradnii leczenia uzaleznień ;) to jedyne co na tu i teraz jestes w stanie zrobic:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Jedno jest pewne - jak powie, że przestanie bez leczenia - nie wierz w to nigdy!" jak powie, ze przestanie i odbędzie leczenie też nie wierz. (przerabiane wielokrotnie z byłym mężem) Alkoholik musi bardzo, bardzo chcieć przestać pic. I to też czasem jest mało, gdy słaba wola. A leczenie nie znosi problemu tylko pomaga oczyścić organizm i daje okres trzeźwości, w ktorym trzeba się pozbierać, chodzić na terapię i takie tam bzdety I oczywiście cale życie spędzasz u boku tykającej bomby zegarowej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×