Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość antoninaa36

36lat to juz śmierc

Polecane posty

Gość nie ma nic gorszego od
starej panny. Lowelas, mamisynek, dewiant, egoista i alkoholik to pikuś w porównaniu ze starą panną. Wiem co mówię, bo mam taka jedną w rodzinie. Zresztą, nie znam żadnej normalnej starej panny. Skoro przez tyle lat nikt się tobą nie zainteresował na tyle, by stworzyć z tobą rodzinę, to znak, że masz jakiś problem ze sobą. "chciałabym bardziej wspomagac organizacje dbające o bezpańskie zwierzęta" ------ to są właśnie początki świrowania. Koniec będzie taki, że z domu zrobisz schronisko, bo nie będziesz w stanie stłumić w sobie miłości, którą normalnie kobiety przelewają na faceta i dziecko. To wręcz schemat starych panien. Żeby wybrzydzać, to trzeba też mieć co zaoferować. Niestety, niejeden rozwodnik i mamisynek poderwie 25-cio latkę, a na ciebie nawet nie spojrzy. Oczywiście z tym alkoholikiem przesadziłem, od nich lepiej się trzymać z daleka, ale co do reszty, to wierz mi - z mojego punktu widzenia wdowa i rozwódka to lepszy materiał na towarzyszkę życia od starej panny, która już ma zboczenie na punkcie zwierząt... i żeby nie było, nic do zwierząt nie mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma nic gorszego od
"Spadaj impotencie. :-P" -------- uderz w stół... a stare panny chórem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma nic gorszego od
aha, i mam na imię Franciszek :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czy uwazasz ze brak faceta
i dziatek to juz smierc?lepiej miec 36 lat i byc zdrowym i sprawnym(chyba jeszcze nie jestes tak zgrzybiala?) niz byc piekna ale chora 20 latka.wciaz wiele w zyciu mozesz, o ile nie ustawisz sie jak kon z klapkami na oczach w kierunku facet-dzieci.moze podroze, nauka czegos nowego (ja mam juz 32 lata i z nie moge sie doczekac kiedy zaczne nauke jazdy, smieszne ze tak pozno ale sie tego nie wstydze,nie mialam wczesniej kasy), moze jakas dzialalnosc, chocby w internecie, sport, muzyka facet szczescia ci nie da, ilez to pieknych i mlodych par w wieku 30+ sie rozpada, mysle ze chyba z jakies 20% zwiazkow jest sczzesliwych, czyli b. malo, reszta to rozpaczliwy lek przed byciem bez pary a propo w moim bloku wydarzylo sie ostanio cos tak tragicznego iz stwierdzilam ze lepiej nie miec dzieci.to zbyt drastyczne zeby o tym pisac tutaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak będziesz po 50tce
to się będziesz śmiała ze swoich poglądów na temat śmierci w wieku 36 lat. O ile nie sfiksujesz do tamtej pory, bo wszystkie desperatki z czasem fiksują. Albo idą w miłość do kotów i psów albo do ojca doktora dyrektora z torunia. Ratuj się, póki czas. Zacznij od zmiany myślenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość antoninaa36
To nie jest tak, ze tylko facet da mi szczesci.Ja mam hobby,przyjaciol,zainteresowania,ale chcialabym to przezywac z kims. Dlaczego mam być sama, skoro moglabym być z kims? No i rodziny nic nie zastąpi. Po prostu czuje,ze juz przyszedł na to czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kókó na mónió
Przyznam, że dla mnie rady "znajdź szczęście w sobie i zajmij się sobą" to takie gadanie, bo ładnie brzmi. Ja sobie nie wyobrażam życia bez męża nie dlatego, że jestem desperatką i boję się samotności, tylko dlatego, że właśnie życie we dwoje daje mi szczęście. I tyle, dla każdego coś miłego, nie każdy odnajdzie się w życiu we dwoje i nie każdy w pojedynkę. I tu 2 przykłady. Mam znajomą, 54 lata, która jest cudowną kobietą, spełnioną zawodowo, tryskającą optymizmem - bez męża i dzieci. Co więcej, mówi, że nie chce mieć rodziny, bo czułaby, że jest od kogoś uzależniona, że czegoś się od niej wymaga, że za dużo poświęcenia by ją to kosztowało. Jest szczęśliwa! Inna dziewczyna ma 30 lat, ma pracę, ma mieszkanie, jest sama i co rusz rzuca się w desperackie związki, byleby tylko z kimś być. Jest ładna, inteligentna, figura super - ale brak faceta sprawia, że chodzi zgaszona, ochoty do życia w niej nie ma - a koło się kręci, bo z takim nastawieniem i brakiem życia o wiele trudniej jej będzie kogoś znaleźć. Gadanie o tym, żeby 2 typ odkrył uroki singielki (modne słowo, bo "stara panna" brzydko brzmi) można sobie wsadzić w. 36 lat - wiadomo, trudniej znaleźć kogoś, niż kiedy się ma 20 lat, ale nie jest to koniec świata! Zawsze jest szansa, że w tym coraz bardziej dziwacznym świecie znajdziesz kogoś, kto też się teraz zastanawia, czy są jeszcze jakieś normalne kobiety na świecie, z którymi da się stworzyć coś fajnego!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość antoninaa36
do jak bedziesz po 50 Ojciecdyrektor z Torunia mi nie grozi, raczej przeciwnie.A zdziwaczec w malzenstwie tez mozna,nie trzeba do tego samotnosci. xxxx do kókó -dobrze piszesz. Popieram cala wypowiedz.O to mi właśnie chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 36Darek
Jak mówi mądre przysłowie, "Siedź w kącie a cię znajdą". Czy jakoś tak to było ... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma nic gorszego od
"mam obwisłe jajca które produkują wodę święconą zamiast spermy Jestem waszym ideałem" ------------ to właśnie objawy nieszczęśliwej starej panny, która nie chce dopuścić do siebie prawdy :D Nie martwcie się, mam tu coś na pocieszenie: "Kim są stare panny po 26 roku życia? Samotne, sfrustrowane, zgryźliwe. Przekrwione oczy od kawy, papierosów i niewyspania. I tylko jedna myśl: „Bosze, mam już 26 lat, jestem stara, kto mnie zechce? Kto zechce spojrzeć na moje pomarszczone, pełne cellulitu, wiotczejące ciało?" Niczym sęp na bezdrożu, wypatrują kandydata na małżonka. Gotowe rzucić się na każdego, kto tylko wyrazi zainteresowanie. I nie ważne czy to będzie ktoś wolny czy zajęty. W tym wieku już nie liczy się honor a własna potrzeba. Zarzucają więc sieci i łowią. Bezkrytyczne dziwki i szmaty, które w obawie przed dalszym staropanieństwem, niczym pijawki przysysają się do facetów. Rozbijają rodziny, rodzą pozamałżeńskie dzieci. Stare panny. Od zawsze pokutuje przekonanie, że w pewnym wieku lepiej dla kobiety jest być rozwódką niż starą panną. Oczywiście najlepiej rozwódką bez dzieci, bo wiadomo, że z mamuśkami nie ma co się wiązać. Rozwódka to osoba, z którą ktoś wiązał pewne plany, chciał się ustabilizować, wierzył biorąc ślub, że będzie to jego jedyna kobieta. Dostrzegł w niej to coś. A stara panna? Stara panna to dupa, której nikt nie zaproponował małżeństwa. To może świadczyć tylko o jednym. Jeżeli kobieta w wieku 26 lat nie nosi obrączki na palcu to znaczy, że jest z nią coś nie tak. Być może to zwykła kurwa, która ma na koncie więcej podbojów niż armia amerykańska w Iraku? Być może to osoba niezrównoważona emocjonalnie? Krzykliwa, zaborcza i nerwowa suka. Z pewnością natomiast to osoba, która ma feler. Najlepszy towar znika z półek zaraz po wystawieniu, natomiast wadliwe, obrzydliwe i fałszywe rzeczy, leżą na półkach wiekami. Obrastają kurzem. Kim więc są samotne, sfrustrowane i zgryźliwe 26-letnie stare panny? Wesołymi singielkami? Kobietami robiącymi zawrotne kariery? Nie, są zwykłym wybrakowanym towarem, którego nikt nie chce. A dlaczego napisałem, że rozwódki z dziećmi to także towar wybrakowany? Bo pomyślcie, kto normalny zabierałby dziecku rozwój w pełnej rodzinie? Oczywiście są wyjątki, zdarza się, że kobieta po przekroczeniu magicznego wieku 26 lat, będąca singlem jest fajną i wartościową osobą. I nie jest żadną kurwą, która zdążyła zaliczyć kilku facetów ani zaborczą dewotą. Ale uwierz mi. Z pewnością Ty do tych wyjątków się nie zaliczasz." Takie teksty to perełki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ^^^-^
do nie ma nic gorszego od I tu się - robaczku - mylisz. Statystycznie 106 (lub w późniejszym wieku nawet 108) pań przypada na 100 panów. W tej setce 20 jest nierobami, maminsynkami, są od czegoś uzależnieni lub nawet są socjopatami. Tak że pani lat 36 nie powinna mieć sobie NIC do zarzucenia. Zapisz się na kurs językowy dla dorosłych (są takie), udzielaj się w jakimś stowarzyszeniu, gdzie są faceci. I przeczytaj, zanim stracisz 9 lat z życiorysu, jak ja: http://mojedwieglowy.blogspot.com/p/jakzwykle-goraco-przestrzegam-przed_8287.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma nic gorszego od.
Oj - pchełko - nie zmieniaj tematu, ja tu o starych pannach, a nie kawalerach :-) Ile statystycznie z tej kobiecej setki, to nieroby uwiązane do portfela sponsora, nieudaczniczki kurczowo trzymające się mamusi, rozwódki, kochanki niszczące swoje i innych małżeństwa...? "Tak że pani lat 36 nie powinna mieć sobie NIC do zarzucenia." ---------- oczywiście, to faceci są winni jej porażki w życiu uczuciowym. Może powinna zainteresować się kobietą, wszak tyle ideałów wokół :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Moroder A
nie ma nic gorszego od -ale plujesz jadem sfrustrowany człowieczku ,kobiety Cię olewały/olewają ? :O Bardzo uogólniasz ,chociaż coś tam mruczysz pod nosem że są wyjątki :D Jesteś żałosny ,szkoda mi Ciebie antoninaa36 ważne czego Ty od życia chcesz ,czujesz że do szczęścia potrzebny Tobie partner,rodzina ,NIC TOBIE TEGO NIE ZASTĄPI ,żadne kursy ,hobby itp. Wiem że dewotką nie zostaniesz ,cytat :na wiedzonego-religijnego ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blondynka wieczorową porą
Może i koleś ma trochę racji, nie naskakujcie tak na niego :D Co do mnie to tak, jestem starą panną, mam prawie 29 lat, seks uprawiałam 2 razy w życiu (oj jestem strasznie puszczalska, naprawdę), nie jestem brzydka, a moja wada jest taka, że zawsze byłam strasznie nieśmiała :O i dlatego skończyłam jak skończyłam, ech. Żonaci są dla mnie aseksualni, aha i jestem dość wybredna :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma nic gorszego odd
Moroder, a masz ty swoje zdanie, czy piszesz tak, boś taka cipka męska co to chciałaby wyrwać pannę na forum i nie może złego słowa o niej powiedzieć? Skamlaj dalej 30-to letni nieudaczniku, może jakaś desperatka się tobą zainteresuje, inaczej skończysz, jak stary kawaler na babskim forum z głową pełną nadziei.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Moroder A
blondynka wieczorową porą może i koleś trochę racji ma ,ale przesadza ,zbytnio uogólnia .Prosty przykład ,rozwódki z dzieckiem ,zawsze to ich wina że dzieci będą się wychowywać bez ojca ? Żyć z nieśmiałością jest pewnie ciężko :( Poznać taką dziewczynę to jak wspinaczka na Mount Everest,w dodatku w środku zimy :O wiem co piszę .To są często bardzo fajne dziewczyny/kobiety ,ale zamknięte w sobie,skryte,wszystko je peszy ,onieśmiela :( Co niby skończyłaś blondynko ,pewien etap w życiu ? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Moroder A
nie ma nic gorszego odd mam swoje zdanie :P w przeciwieństwie do Ciebie nie powielam bzdur ,jeśli ktoś skamle to Ty :D ten jad skąd się u Ciebie bierze ,to efekt szczęśliwego życia , udanego związku ,dobrej pracy ,czy też ...jesteś nieudacznikiem?? :D Skłaniam się do tego ostatniego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blondynka wieczorową porą
Skończylam jako stara panna. Masz rację, ciężko jest byc nieśmiałą, ciężko się przed kims otworzyc, a jak osoba ktorej zaufasz cie zrani, to kolejnej juz tak latwo nie zaufasz. ja sie zawiodlam na wielu osobach, mialam kilka milosci, zmarnowalam tylko czas bo potem sie okazalo, ze to jednak nie to. Ostatni moj związek nie wyszedl, chlopak okazal sie maminsynkiem co bylo widac od razu, ale ja mialam nadzieje, ze jednak cos z tego bedzie :( ale jego matka strasznie zaborcza i zazdrosna o niego, utrudniala nam kontakt, on musial u niej żebrać, żeby w ogole pozwolila mu sie ze mną spotykac, bo taka zazdrosna. a on zamiast cos pomyslec, zeby isc na swoje, wyprowadzic sie od matki, to woli z nią mieszkac i męczyc się w chorej sytuacji, robic tak jak ona mu każe. ciezko mi teraz bedzie komukolwiek zaufac, a prawde mowiac mam juz dosc facetow, chyba bede sobie sama, bo obawiam sie ze nastepni byliby tacy sami, po prostu nie pisany mi szczesliwy związek chyba a tym bardziej malzenstwo, juz chyba nikogo nie pokocham.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ^^^-^
Do tępaka piszącego o singielkach Pewnie testu na ROZUMIENIE tekstu nie zdałeś? 106 (lub 108) = liczba kobiet przypadająca na 100 FACETÓW (mężczyzn, samców, wśród nich zapewne i ty - w tej mniejszej grupie- czytaj dalej) . Z nich 20% od początku się do niczego nie nadaje, więc gdy się rozwiodą lub zostaną porzuceni - nie przedstwiają sobą wielkiej wartości. Widocznie jakaś gorąca 40 (a niezamężna, choć może w związku kohabitacyjnym, czyli bez obrączki) wylała na ciebie, uzasadniony, kubeł zimnej wody? Że jesteś niedojrzałym dupkiem? Teraz ziejesz nienawiścią do wszystkiego, co miesiączkuje. I pewnie masz już odciski na tej ręce, która jest sprawniejsza po ustaleniu lateralizacji (a poszukaj sobie w Googlach :) ) Jest w aptekach płyn na odgniotki. Powinien pomóc. Na zaściankowe poglądy - niestety - lekarstwa nie ma. Życzę udanego życia z piękną lalą (czy dmuchaną, czy żywą, ale tylko leżącą i pachnącą - jest mi obojętne)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma nic gorszego oddd
Pchełko, ten płyn i lala dmuchana to się raczej moroderowi przyda, biedak się produkuje i nic jeszcze nie złowił. Nawet nie pytam skąd masz taką wiedzą na temat odgniotków i ich leczenia :-) ps. Nie pisałem o singielkach, lecz o starych pannach. Nie schlebiaj sobie, licznika nie cofniesz :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mężatka szczęśliwa
Nie mówcie że nie ma szczęśliwych związków i że po 10 latach facet będzie cie olewał. Jestem mężatką od 16 lat a mój mąż do dzisiaj prawi mi komplementy, przynosi kwiaty bez okazji i często mówi "kocham cię kochanie" właściwie mogę powidzieć że jego zachowanie wobec mnie niwiele się zmieniło od czsów sprzed małżeństwa. Faktem jest że zawsze przywiązywaliśmy dużą wagę do dbałości o nasz związek, jak i również do dbania o nasz wygląd fizyczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ^^^-^
Do nie ma nic gorszego oddd Tylko utwierdzasz nas w przekonaniu, że ci jakaś gorąca 40tka nie dała. Skąd masz taką rozległą "wiedzę" o samotnych kobietach w tym przedziale wiekowym? No przecież nie z wykopalisk :) Musi cię jarają, ale bez wzajemności. Takiej, żeby zaimponowac, nie wystarczy 12 cm i stypendium 600 PLN, buahahaha...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna Ala
autorko Ile ludzi tyle histori :). Oczywiscie, ze mozna znalezc odpowiedniego faceta w tym wieku. Ja sama znalazlam GO w wieku 34 lat. W wieku 36 lat urodzilam corke i nie czuje sie jak umarlak :) Bynajmniej. I zeby nie bylo - nie jest ani dewiantem, ani maminsynkiem. Normalny facet ze zdrowym podejsciem do zycia. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielonazajączka
mój brat kawaler lat 40 ,poznał z tej samej miejscowości pannę lat 38 dziś po 2 latach są "żeniaci i dzieciaci" na miłość nigdy nie jest zapóżno 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotność z wyboru
ja mam 33 i dzieci dwójkę, mam powodzenie nadal ale jakoś sama już nie chce. oczywiście brakuje mi bliskości drugiego człowieka ale nie potrafię zaufać płci przeciwnej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vfsgtws3t
widzę, że odzywa sie tu nawet stary sfrustrowany prawik siedzący na damskim forum, bez własnego życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ^^^-^
Niestety, "nie ma nic gorszego odd" najwyraźniej spędza życie przed matrycą kompa i podczas przerwy w zdobywaniu kolejnego levelu w strzelance wypowiada się jako >ekspert< od kobiet. A ostatni raz był w kobiecie, gdy zwiedzał (wirtualnie, bo przecież nie stać go na wycieczkę do USA) Statuę Wolności w NY

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eistein vs. Sokrates
pomniejszam odbyty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eistein vs. Sokrates
nareszcie! ktoś mnie dostrzegł"widzę, że odzywa sie tu nawet stary sfrustrowany prawik siedzący na damskim forum, bez własnego życia" bo siedze i siedze i nikt mnie nie widzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ^^^-^
No, jak tam młode prawiki? Bo ja akurat jestem kobietą, niestety, nie dziewicą... Jak sobie radzicie? Właśnie po to ustala się lateralizację, która ręka sprawniejsza. Tylko uważajcie, żebyście przykurczów nadgarstka nie dostali :) A tak wygląda np. kobieta, której wy NIGDY nie posiądziecie: http://kobieta.wp.pl/gid,14360025,img,14360118,kat,52556,title,Natura-czy-chirurg,galeriazdjecie.html Do dzieła! Nie zapomnijcie o ręcznikach papierowych, lub frotowych, whatever ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×