Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Nat1990

kocham go,ale seks.....

Polecane posty

Gość Nat1990

Hej wszystkim. Jestem z chlopakiem ponad 2 lata i nasze problemy psuja mi cala radosc ze zwiazku. Jest on wyjatkowa osoba, rozumiemy sie swietnie i za nic nie chcialabym zostawiac go,ale ten problem powstal na samym poczatku i trwa w najlepsze. Temperament mojego faceta jest znikomy...w przeciwienstwie do mojego. Niestety ma on rowiez problemy z utrzymaniem erekcji,. Byl u urologa,ten twierdzi,ze na pewno nie jest to jakis duzy problem i kazal zrobic mu badania oraz przepisal jakis specyfik. Lekka poprawa nastapila,ale moj facet z obawy przed niechciana ciaza (przestalam brac tabletki, bo uznalam ze przy tej czestotliwosci uprawiania seksu-ok raz na tydzien- szkoda wydawac 40 zl miesiecznie, a gdy probujemy z gumkami jego problem z erekcja sie poglebia) unika ko0ntaktow seksualnych (pare razy byl strach,ze wpadka). Naprawde chce z nim byc,kocham Go, czuje sie wrecz mu potrzebna do zycia i boje sie, ze beze mnie bardzo by zgorzknial,poza tym sama nie wyobrazam sobie innego partnera. Z 2 strony chce korzystac z mlodego ciala, niedlugo strace jedrnosc i cala ta otoczke swiezosci,a czasem mam wrazenie,ze marnuje najlepszy wiek wyrzekajac sie przyjemnosci z seksu...nie wiem ile lat tak wytrzymam, pozostajac wierna komus kto nie dba w ogole o mojep otrzeby. ejstem rozzalona,rozgoryczona i zla na niego, w mojej glowie jest to jego wina i jest mi okropnie przykro. chce mi sie plakac gdy o tym mysle. wiele razy o tym rozmawialismy i konczy sie na tym,ze on mowi, jaki jest chujowy i gowniany i czuje sie winna,ze w ogole poruszam temat. JUZ NIE WIEM,CO MAM ROBIC,OSZALEJE CHYBA.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hoseee
u urologa byliście? Przecież on nie ma problemów z cewką moczową... Chyba powinniście zmienić lekarza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nat1990
nie jest impotentem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nat1990
u doktora ktory jest seksuologiem i urologiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hoseee
no skoro mu nie staje to chyba jest impotentem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dunbergia
jak w tym wieku kłopot z potencją to będzie tylko gorzej będzie unikal zbliżeń i zaspokajał się sam, bo w takich przypadkach samozaspokojenie jest na pewno dla niego przyjemniejsze i mniej stresujące

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prosze o wlasne opinie i pozdr
olej impotetna, znajdz sobie rooochacza na boku, albo jedz na dwa fronty, innego wyjscia nie widze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nat1990
nie wiem jak masturbacja moze byc przyjemniejsza od seksu, szczegolnie,ze podchodze do sprawy zawsze delikatnie. zreszta zawsze mi powtarza, ze jesli chodzi o lozko,to lepszej nie mial. zreszta wiem,ze ma to na mysli, bo w tych kwestiach jestem raczej pozbawiona zahamowan. ani razu nie zareagowalam na taka sytuacje negatywnymi uczuciami (przynajmniej nigdy nie dalam mu tego odczuc) i jestem zawsze wspierajaca. wiec nie sadze, by bylo to mozliwe,zeby wolal robic to samemu. on nawet nie oglada filmow pornograficznych,co jest dla mnie ogromnym szokiem,bo nawet ja to czasem robie. on po prostu ma duzo mniejsze potrzeby. martwi mnie nasza przyszlosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nat1990
przeciez nie mozna tak skreslac czlowieka.....nie wiem,co ja mam robic. kompletny dół

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nat1990
co najgorsze, ostatnio zauwazylam,ze odczuwamdo niego coraz mniejszy pociag, nawet mu ostatnio odmowilam (jego reakcja : smutek. jakby sie bal,ze nie chce bo jego problem....)gdy6 mysle o seksie z nim, niespecjalnie chce to realizowac. nie wiem,co sie dzieje. zawsze go chcialam. jestem na niego taka zla, bo winie go o to wszystko, mysle,ze to jego wina, ze nie zrobil z tym niczego, ze caly czas ignoruje moje potrzeby. chcialabym mu to wszystko wykrzyczec i mam na to ogromna ochote, ale wiem,ze zniszczyloby to go jako mezczyzne i pewnie szanse na naprawe tego co sie m.nami popsulo w tych kwestiach. cala w srodku sie gotuje, cala w srodku krzycze. tak ciezko mi utrzymyweac to w sobie mecze sie okropnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam tego dosc.
chcialabym takiego faceta! Do tego z malym czlonkiem, i byloby idealnie,.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×