Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość żonaScrooge'a

Mąż zrobił mi dzisiaj awanturę, bo kupiłam kwiaty

Polecane posty

Gość cvbvbvb
Ale w tym garniturze Twój mąż zaliczy kilka, kilkanaście imprez, Ty w tej eleganckiej kiecce - pójdziesz raz. Taka mała różnica między facetem a babą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żonaScroogea
Nie jestem gwiazdą Hollywood i nie zdarzyło mi się wyrzucić kiecki po jednym użyciu. A za cenę garnituru, to mogłabym sobie skompletować całkiem niezłą garderobę nawet od zera będąc goła i wesoła. Zastanawiam się czy będzie coraz gorzej. Jego rodzice są bardzo oszczędni- nie spuszczają wody w toalecie np- on się zawsze tego trochę wstydził, ale teraz widzę, że niedaleko pada jabłko :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odkąd są w lidlu, biedronce cięte kwiaty kupuję regularnie i w życiu słyszałam żadnej uwagi. Może po prostu dlatego,że mam na takie teksty stałą odpowiedź - to wszystko kosztuje mniej niż paczka papierosów ;P (mąż pali a ja nie :D )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cyfrowypolsatijhwqiofchbf3iowh
A może Wasza sytuacja ekonomiczna nie jest taka jak Ty sądzisz? Bo mnie to wygląda na to, że mozecie miec mniej pieniędzy niż myślisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żonaScroogea
No coś Ty? Przecież wiem ile mamy pieniędzy. Chyba, że mąż gra w sekrecie na automatach czy co, ale chyba by to miało jakieś odbicie na koncie. Jak już to sytuacja raczej się poprawi, bo u mnie szykuje się awans i lekka podwyżka. Jedyne co mi przychodzi do głowy, to niedawno chciał wziąć kredyt na sportowy, używany zresztą, samochód za kilkadziesiąt tysięcy, to stanowczo odmówiłam. Nie stać nas na taki kaprys, żeby mąż się tak bawił w weekendy jak jego kumpel na torze. Może o to mu chodzi, ale jak ja nie kupię sobie kwiatków i oszczędzę, te 50 zł na m-c, to nadal nas nie stać na zabawkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale cham :o sam powinien ci te kwiaty kupić, a nie jeszcze awantury urządza. Mój mąż oddałby dla mnie ostatnią złotówkę, nawet na pierdołę. Zawsze mówi, że mam sobie coś kupić jak potrzebuję- jeszcze sam mnie namawia. Ja rozumiem bycie oszczędnym, ale nie skąpym :o zrób z chamiakiem porządek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeszcze dodam, że na naszych 2 kotach też nie oszczedza :) zawsze chce im kupować to co najlepsze i nie liczy wydanych na nie kasay

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
" Pracuję. Zarabiamy mniej więcej po równo. Nie mamy kokosów, ale ok 5 tys miesięcznie i żadnych kredytów, własne mieszkanie. Uważam, że to nie najgorzej jak na polskie warunki i nie musimy dziadować." w takim razie, skoro mieszkanie Twoje bez kredytów a zarabiacie porówno, to odpowiedź na pytanie jest prosta - Twój mąż jest idiotą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale palant
autorko,miej w d....co mowi,kochasz kwiaty,piękne rzeczy,pracujesz,zarabiasz to kupuj ja tez lubię ładne rzeczy i nie informuję co za ile kupuję bez przesady,nie daj sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żonaScroogea
Mąż spał w nocy na kanapie i rano też się nie odzywał. Zobaczymy co będzie jak wróci z pracy. Ja nie wiem co z nim nie tak. Czytałam wczoraj wątek o skąpstwie i jestem przerażona tymi historiami o tym jak to babki jedzą codziennie ziemniaki z margaryną i kapią wodę do wiadra, mimo że mają normalne zarobki, bo mąż sknera. Ja nie chcę tak żyć! Nie wiem czy normalna rzeczowa rozmowa wystarczy czy już zawsze się będziemy szarpać o wydatki. A może jakaś terapia? Nie wiem:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z tymi kwiatkami to sprawa
niejednoznaczna, bo dla jednego to miły dodatek a dla innego marnowanie ciężko zarobionych pieniędzy na pierdoły. a szminka za 120 zł to moim zdaniem kosztowna fanaberia, więc może mężowi chodzi o to że rozpieprzasz kasę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żonaScroogea
Swoją kasę "rozpieprzam". Nie zacznę używać wazeliny z kiosku zamiast szminki albo kosmetyków marki Rimmel. A mój mąż widział kogo bierze: że lubię się ładnie ubrać, używam markowych perfum i kosmetyków, lubię zjeść na mieście i wyjścia z przyjaciółmi. Nigdy nie pozowałam na cichą i gospodarną "Amiszkę", więc widziały gały co brały w jego przypadku..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość retfg4gre
żebym kupiła szminkę za 120zł czy tusz w tej cenie to bym musiała zarabić 5000zł netto. w żadnym innym przypadku nie, ja też sobie nie żałuję, ale wybacz szminka za 120zł??? razem macie 5000 dochodu więc powiem ci bez ogródek: nie stać cię na takie rzeczy. twoj mąż do niczego z tobą w życiu nie dojdzie, najwyzej to do mieszkania w bloku i do niczego więcej, żadnych luksusow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rtgrf
ale zadajecie pytanie. czy pracuje czy nie? a co to o cholery ma za znaczenie??????????/ co to za moda ze kobieta niepracujaca jest pasozytem i nic jej sie od zycia nie nalezy? kobieta ktora nie pracuje zazwyczaj zajmuje sie domem i dziecmi a to tez PRACA! do tego cholernie ciezka. autorko masz glupiego meza. ja tez uwielbiam swieze kwiaty. teraz bedziecie w szoku ale ja nie pracuje zawodowo ale wychowuje dzieci ktore jeszcze nie sa w przedszkolu. kupuje sobie kwiaty jak mam ochote i maz by w zyciu nic nie powiedzial. do tego moja praca domowa liczy sie do emerytury przez 3 lata bo tu gdzie mieszkam wychowywanie dzieci zalicza sie do pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vbfdhgfhgt
bo jkaby tylko mąż pracował to by mieli mnijeszy dochod niz jakby obydwoje pracowali. i wtedy to by bylo rozpieprzanie kasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rtgrf
my tez mamy jeden dochod ale na kwiaty nas stac. to zalezy od dochodu. poza tym kwiaty to maly wydatek. jak ktos przy malych dochodach pali to jest ok ale jak kupi kwiaty to rozpierdziela kase? nie robcie juz takiego halooo wokol tego przeciez to tylko zwykly bukiet a niecala kwaiciarnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DGHY#456778
Kwiaty? A może awantura jest o krem za 560zł?? Bo jeśli Twój mąż toleruje szminki za 120zł, to czemu miałby wrzeszczeć o kwiaty za kilka złotych??? Coś tu kręcisz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhbn
jklmj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mąż zrobił Ci awanturę,że
SAMA SOBIE kupiłas za WŁASNE pieniądze, idąć r a z e m z n i m obok z zakupów kwiaty?? Dziewczyno? Ogarnij się! No takk, bo gdzie by mu do głowy przyszło, że to on od czasu do czasu mógłby żonie sprawić przyjemnośc kupnem kwiatów... 'No bo kredytu na autko sportowe nie chciała wziąc, to sie odegram?'' może tak mysli?? A tak poważnie, co wy za buraków za mezów macie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tu widać przede wszystkim
to, że on z Tobą ustala swoje wydatki a Ty z nim swoich nie, mnie to by wkurwiło na maxa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tu widać przede wszystkim
auto sportowe to spory wydatek na raz, a jak Ty kupujesz swoje drobiazgi to tak tego nie widzisz, ale to i tak zmierza w swoją stronę w sumie za jakiś czas na jedno wyjdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MARTAMARTAGRZECHU...
Znałam kiedyś jedną taką, co tylko Dior, Estee Lauder i markowe szmatki kupowała... Chwaląc się ile to tusz nie kosztował i kozaczki jakie były drogie... Aż ją mąż zostawił i nawet Bell i Miss Sporty okazały się rarytasem... A podobno zarabiała lepiej od męża... No cóż...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale z was tępaczki
szminka za 120 zł która starcza na ponad rok to mniej niż 10 zł / miesiąc. i to jest rozpieprzanie kasy zarabiając wspólnie 5 tys? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tu widać przede wszystkim
x

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tu widać przede wszystkim
x

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość "nie mamy dzieci
i raczej nie będziemy mieć", ale swoje problemy z dupy wzięte staram się rozwikłać na forum "ciąża, poród, macierzyństwo...." A idź z takimi prowokacjami :o.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tu widać przede wszystkim
DGHY#456778 też mnie to zastanawia.....nie ma chłop łatwo, ale zapewne już niedługo się obudzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oijhgfcv
;lokiuytrfdf

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość temat jest rozwojowy
xyz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oijhgfcv
'poiuhygf

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×