Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Nata Beata00

Optymistyczne mamy- o dzieciach i nie tylko

Polecane posty

Gość migotka81
Cześć :D natka, jak tam weekend bez męża? ;). jak tam twoja forma? :) My wczoraj wróciliśmy. Może nie tyle wypoczęłam ;), bo trochę trudno o to z dzieckiem rocznym, ale na pewno przewietrzyłam głowę ;), nie umęczyłam się jakoś bardzo i średnio mi się chciało już wracać...Wyjazd oceniam co prawda jako średnio udany, bo w Górach mieliśmy pecha z pogodą, no ale bywa i tak ;) Mówisz Ksawi za młodu ;) był domatorem. Moi akurat odwrotnie, nawet Sewek już się nudzi w domu, jęczy, strasznie mnie to męczy, a jak gdzieś jesteśmy to nowe wrażenia, itp. i jakoś z nim lżej. A Albert to wręcz uwielbia gdzieś jechać, właściwie wszędzie mu się podoba, aby się coś działo, coś nowego :D. On to w domu mógłby tylko spać. Jutro jedziemy na tydzień do moich rodziców, później wrócimy na dwa tygodnie i posiedzimy w domu, no i w ostatnim tygodniu lipca chyba do teściowej na tydzień. Niby teściowa mówiła żeby przyjechać w 3 tygodniu lipca, bo będą też męża bracia z rodzinami. Ale my nie bardzo chcemy, nie chcemy udawać kochającej się rodzinki, kontakt ostatnimi czasy się mocno średni, niby coś tam gadamy, ale jest jakoś drętwo, napięcie takie, jakaś rywalizacja jest, niezbyt jest o czym rozmawiać...No ja rozumiem teściową, że ona by chciała żeby wszystkie wnuki były razem, żebyśmy się spotkali, ale to jest takie na siłę. Też bym chciała żeby moje dzieci spędzały wakacje z kuzynami, ja mam z tego okresu jedne z najmilszych wspomnień z dzieciństwa, no ale na razie tego jakoś nie widzę...Może kiedyś to się zmieni i wtedy spotkamy się z chęcią razem, szkoda że tak teraz jest, bo kiedyś było lepiej. Za stara już jestem na zmuszanie się do takiego zachowywania pozorów... A jak jest u was z rodziną twojego męża?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej hej :) Migotko weekend zleciał raz dwa tylko pogoda nie dopisywała, dzis już było lepiej bo słoneczko przeswitywalo ale mówią coraz ladniej. Ogólnie ta pogoda ostatnio nie rozpieszczała Polski, bo w całej było deszczowo i burzowo i zimno. Niech sie zrobi w końcu prawdziwe lato bo wcale sie nie wygrzalam jak narazie :P choć wiosna była piękna. U nas z rodzinka od męża strony męża mniej sie zachodzimy ale ogólnie stosunki uważam za dobre, dzieciaki sie lubią choć kontakt mamy słabszy. z moim rodzeństwem widujemy sie częściej. Wiadomo że każdy by chciał scalić rodzinke żeby wszystko było dobrze no i tak jak być powinno ale jak pisałaś nic na sile i czasem sie nie da. I szkoda tez udawac że wszystko jest w porządku bo to znowu tak sztucznie. I kolo sie zamyka. Jak to mówią czasem z rodziną najlepiej wychodzi sie na zdjęciu heh Co u Was więcej? U nas panują jakieś grupy katary i gorączki ale odpukac nas mija póki co. A poza tym jakoś energia mnie opuściła, mam nadzieję że Chorwacja troche wniesie we mnie życie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, jak tam forma, lepiej trochę? a powiedz gdzie wy dokładnie będziecie w Chorwacji? spakowani już? Ksawi pewnie nie może się doczekać? :) kurna trochę się wkurzam, bo mi się lekko okres opóźnia, podejrzewam że może być i tydzien później i obawiam się, że następny mogę mieć na wyjazd do Grecji :(...no ale zobaczymy, heh... powiem ci tak, ja nawet męża braci lubią, są normalni ;) i jak np. gadam z jednym czy drugim i nie ma nikogo innego, to jest spoko, normalna ludzka ;) rozmowa. ale jak jest większe grono osób, to drętwo się robi, no ale to w sumie sporo ludzi tak ma, zaczyna się jakaś licytacja, wymądrzanie, itp, itd...łeeee...różni nas też podejście w wielu kwestiach do wychowania dzieci i mam wrażenie, że to w sporym stopniu nas teraz tak oddala od siebie... choć wiesz jak bym zacisnęła żeby to da się i razem na wakacje pojechać, bo też nie to że my się tak wzajemnie nie znosimy i nie możemy ze sobą wytrzymać. tylko ja też po prostu nie z tych, którzy uważają że rodzina za wszelką cenę powinna trzymać się razem i np. dla własnych korzyści, bo dziecko można wysłać do rodziny, będę udawać że jest super relacja...no cóż myślę że jeszcze będzie lepiej ;) Sewek właśnie trochę ma katar, ale już lepiej, także na pewno przejdzie, jak się znów na dobre ociepli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej hej :) Migotko no tak dzis wielkie pakowanie od rana, jutro z samego rana mamy samolot. Ksawery już sie doczekać nie może na ten wyjazd, a wybieramy się do Istri. Aż sama jestem ciekawa tego miejsca. Czuje sie dobrze, w końcu słońce u nas świeci i można było sie na krótko przebrać :) mała aktywna, figluje ale w nocy spokojna, wiec niech tak zostanie :P mówisz okres Ci sie spoznia, no czasem to właśnie z tym tak jest że wtedy co nie powinien sie pojawi, ale może akurat będzie już końcówka a kiedy dokladnie obieracie kierunek na Grecje? A z tą rodzina to raz lepiej raz gorzej, ale ogólnie dobrze mieć rodzeństwo a że czasem to się tak nie układa jak powinno no to cóż.. tak w życiu tez sie dzieje. Znam przypadek gdzie rodzeństwo było jedno za drugim za pan brat a tu nagle jakieś zgrzyty, nieprzyjemności i juz od 3lat ze sobą nie rozmawiają, a jak sie już spotkają gdzieś to traktują jak powietrze.. to jest przykre bo dorośli ludzie sie dogadać nie mogą, jedno uparte i drugie. Żadne pierwsze ręki nie wyciągnie... A przy takiej pogodzie to i katary sie pojawiają, Ksawi cos tam przez 2 dni niby smarkal ale taki katar jak nie katar w sumie ale mu przeszło i odłupać zdrowy a tez sie bałam żeby na sam wyjazd go nie wzięło.. Jeszcze po wczasach czeka mnie zakup sukienki na wesele hehe niestety w żadną sie nie mieszcze.. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej :) natka, to bawcie się dobrze w Chorwacji, bo że ci się spodoba, to jestem pewna :D. odpoczywaj kochana ile się da :) i staraj się za dużo nie myśleć co będzie we wrześniu ;) :) No mi teraz jakoś gorzej, jakieś przeziębienie mnie dopadło, jakieś dziwne to, bo ja o tej porze roku, to chyba nigdy nic nie złapałam... Ano dziś już była fajna pogoda, od razu lepiej, dzieciaki można na podwórko wygonić :D Ogólnie to ci powiem, że ja nie jestem z tych, co się wykłócają, co chwilę i wszystko chcą po swojemu, raczej jakieś mniej ważne sprawy, to wolę przemilczeć, co w sumie też nie wiem, czy jest takie dobre dla mnie..no w każdym razie problemów z niczego w rodzinie nie robię ;)...no ale też nie jestem z tych, którzy patrzą na jakieś zachowania, itp. i się uśmiechają, bo uważają że tak wypada, mimo że im się, to wcale nie podoba...jeśli dużo jakiś zachowań mi się nie podoba, to po prostu najczęściej się dystansuję... Najbardziej to chyba bym chciała żeby kontakt z rodziną męża był po prostu na luzie, już nie musi być jakiś częsty, zażyły...żeby to nie były programy obowiązkowe typu urodziny dzieci, święta, że trzeba, bo co teściowa powie, co ludzie ;) powiedzą...żeby ktoś zaprosił z potrzeby serca do siebie na pączki :D, od tak, wiesz pewnie o co mi chodzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nata Beata00
Hej hej :) Co tam słychać migotko? U nas bajecznie, super pogoda i miejsce.. tak błogo :D ale dzis jakos słaby dzień mam i w sumie reszta pojechala cos pozwiedzac a ja zostałam i odpoczywam. Poza tym dzieciaki tez zadowolone, Ksawi to w 7 niebie, najbardziej to chyba te atrakcj***asenowe mu sie podobaja a jutro mamy jeszcze akwarium jechać, wczoraj natomiast zwiedzaliśmy jaskinie. Piękne miejsce. Mysle ze na pewno tu powrócimy już w większym składzie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, to super że jak mówiłam :D, ci się podoba :). polskie morze to taka trochę bida ;) przy morzach na południu Europy :) u nas straszna kumulacja różnych spraw itp. zakręconie i zamieszanie, heh...Sewek tak lobuzuje ostatnio, także się nie nudzę ;) ale od września szukam opiekunki ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
natka, co tam się dzieje w Chorwacji?, pewnie kibice szaleją, finał dla Chorwacji :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nata Beata00
Hej hej :) Co tam słychać u Was? Chłopaki zdrowi? Mówisz że będziesz szukac opiekunki, myślisz nad jakas praca? Oj Chorwacja na prawde piękna jest, pozwiedzalismy, wypoczęlismy, tego trzeba nam było :D A teraz trzeba sie znowu odnaleźć w rzeczywistości, wczoraj było u nas jeszcze ładnie, dziś leje zimno i wieje i z tego co patrzyłam cały tydzien ma być brzydki, chyba wracamy na wczasy bo tam pogoda dopisywała piękna :P Za tydzień to weselicho mamy, bede sie za sukienka musiala rozpatrzyc, KSaweremu spodnie musze kupić, a maz na szczęście ubrany :P Poza tym wszystko w porządku ale nogi mi zaczęły puchnąć, jednak tam bylo ciepło, troche sie pochodziło i niestety.. no ale grunt ze ogólnikowo czuje sie dobrze i oby tak zostało, mała sie wierci kręci ale w nocy śpi :D A Ty opowiadaj co u Was się działo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień dobry ;) natka, no to najważniejsze, że wszystko ok i wyjazd się udał :). a co ci się najbardziej tam podobało i jak wrażenia Ksawerego? :) mówisz nogi c***achną, no taki to już czas ciąży się robi, byle do września ;) ja akurat nie puchne czy w ciąży, czy nie, tak chyba po prostu mam ;) to jeszcze jakiś wyjazd wakacyjny was czeka, czy już zaczynasz ostre przygotowania na narodziny drugiej pociechy? :) masz jeszcze ochotę na wesele, czy już tak średnio? U nas też pada ;). Ja po tych wyjazdach najpierw 10 dni, później 7 dni czuję taki chaos, teraz tydzień siedzieliśmy w domu, masakra...Jeszcze tydzień posiedzimy w domu i będziemy jechać do teściowej. Wyrabiamy Sewkowi paszport, żeby miał na wyjazd do Grecji ;). Także wakacje w pełni, trochę męcząco, ale siedzenie z dzieciakami w domu też męczy :D Będę zaczynać realizować swoje plany zawodowe, zobaczymy jak to wyjdzie, ale muszę też po prostu odsapnac trochę...wiesz 6 lat głównie dziecko/dzieci, babcie daleko, mąż zazwyczaj późno wraca z pracy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej hej :) Migotko ogólnie to wszystko mi sie podobało, piękne krajobrazy, można było odpocząć, ludzi troche dużo ale to norma. Ksawi to oczywiście z basenów i atrakcji był głównie zadowolony i z tego akwarium :) ale stwierdził że w domu najlepiej heh My to sie chyba na dłuższe wakacje już nigdzie nie wybierzemy, ewentualnie na weekend czy cos ale zobaczymy. Do rodzinki na pewno sie udamy. Na wesele dość chętnie ide, tylko żeby pogoda dopisała no ale to wiadomo już nie zależy od nas. No tak musicie wszystko dopiąć na wasz wyjazd żeby przed samym odlotem nie było niespodzianek. A no tak czyli od września chcesz ruszyć pełna parą, nie dopytuje o szczegóły :) może w późniejszym czasie mi zdradzisz ale bede trzymać kciuki :D No mi od września tez dojdą zajęcia wiec nudzić sie nie bede hehe Jak tam niedziela mija? Mnie w srode czeka jeszcze dentysta bo ząb mnie pobolewa, w piątek wizyta, w miedzyczasie zakupy i zleci tydzień jak nic :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, jak tam się macie? :) no tak turystów latem tam sporo, ale ja i tak wolę tłumy na Południu Europy niż nad Bałtykiem :D. A jak lot, nie było ci niewygodnie, itp? Na razie nie bardzo jest o czym mówić, jak ruszę z tym koksem ;), to dam znać :D. No ale potrzebuję jakiejś konkretnej zmiany i na prawdę odpoczynku od dzieci...choć ostatnio koleżanka mi powiedziała, że jest w 3 ciąży, drugi jej syn jest w wieku Seweryna i tak powiem ci, że znów mi coś zaświtało, czy może jednak 3 dziecko ;), ale chyba bym zwariowała teraz jakby się przypadkiem szybko udało :D. także sobie pomyślałam, że może zacznę o tym myśleć najwcześniej pod koniec roku ;), zobaczymy... Tak mi się przypomniało o sukience weselnej w ciąży z Albertem, bo też byłam na weselu podobnie jak ty teraz w 25 tc i na początku nikt się nie poznał, że jestem w ciąży :D. Fakt że sukienka była odcinana pod biustem, wcześniej ją kupiłam, nie będąc w ciąży i w ciąży akurat na mnie weszła i była bardzo wygodna...no i wiadomo że w tych odcinanych pod biustem wygląda się jak w ciąży nawet jak się w niej nie jest :D. Do dziś pamiętam, jak staliśmy na zewnątrz para młoda, my i jeszcze jedna para znajomych i nagle panna młoda podbiega do mnie i dotyka mojego brzucha, ty jesteś w ciąży :D, śmieszna akcja była i to chyba było grubo po rozpoczęciu wesela...wcześniej na tym samym weselu moja koleżanka, która znam od podstawówki, a od kilku lat mamy rzadki kontakt też się nie połapała :D. No ale w tym 25 tc, to spoko jeszcze byłam w formie, miło wspominam, to wesele...później mieliśmy u rodziny na miesiąc przed tp i już się nie nadawałam, kręgosłup bolał, na samą myśl o głośnej muzyce było mi słabo, więc nie poszliśmy... Myślisz coś o porodzie nastawiasz się na sn, czy jednak drugie cc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień dobry :) Migotko, lot dobrze, choc nie powiem plecy pod koniec już mnie troche bolały ale ogólnie nie jest źle. KSaweremu troche uszy przytkało ale szybko mu przeszło. Mówisz myśli powróciły do 3 dziecka, powiem Ci że tak przeczuwałam :D ale faktycznie, jak jeszcze nie czujesz że to ten moment to masz czas, Sewek podrosnie. A z tymi staraniami też różnie bywa, z resztą wiesz jak jest heh no ale nie ma co o tym już gdybać, jak to napisałaś czas pokaże ale ja bede trzymać kciuki wiesz :* :D No u mnie już 29 tydzień i brzuszek jest widoczny, nawet pod luźniejszym ubraniem wiec nikt nie przeoczy heh ale udało mi sie upolować, taka zwykła, zwiewna sukienke. Już nawet nie patrzyłam na szykownośc tylko na wygode. A ja właśnie wizyte mam w piątek i musze spytac o poród, tzn moja gin już wcześniej mówiła że to moja decyzja czy CC czy sn, mam prawo wyboru i ja wolalabym cesarke jednak, wiec zobaczymy, cos pasuje powoli myśleć bo w sumie teraz zleci jak nic do września :) U nas dalej pogoda pod psem, dzis ponuro i deszcz od rana, ale od jutra i na weekend ma być poprawa wiec mysle ze na wesele sie poprawi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień dobry ;) A ja dziś coś zaniemogłam i dziś odpoczywam, jakby jakieś przeziębnie, głowa mnie boli, stawy, no ale możliwe też, że to przemęczenie...także mąż dziś w domu i ma dwóch delikwentów na stanie :D A ty jak się dziś masz? :) O już 29 tc, no tak teraz to już z górki ;). Jakieś przygotowania, jakie ubranka na start przygotowujesz 56 cm, czy 62? ;) To chyba też takie trochę naturalne jest, że wybiera się rodzaj porodu, który się już przeszło, jak też drugie chciałam sn ;) i jednak nadal skłaniam się bardziej ku sn, choć wiadomo ma to też swoje minusy..można też tak zrobić, że spróbować sn, a jakby co to zrobią cc, no ale to już też raczej jak zna się lepiej personel, itp. Mój gin to właśnie chyba jest bardziej za cc, nigdy tego wprost nie powiedział, ale już na tyle go znam, że wyczuwam preferencje. Moja koleżanka niska, drobnej budowy urodziła dwoje dzieci pond 4 kg sn i tak sobie mniemam, że to chyba nie przechodzi bez echa dla organizmu, no niby bez komplikacji było, ale sama mówiła, że po pierwszym to z miesiąc chodzić nie mogła :O Co tam Ksawi porobia? :) No u nas niby dziś już słońce, ale tak z tydzień to niewiadomo jak było...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mi się chyba z każdym dzieckiem coraz bardziej instynkt macierzyński budzi :D i czuję, że jeszcze bym chciała ;)...no ale rozum mówi nie teraz i ma rację ;). zobaczę jak te moje plany zawodowe będą wyglądać i jak będzie ok i ogólnie wszystko dobrze, to może od stycznia zaczniemy próbować ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej :) Migotko mówisz że cie cos dopadło.. a taka pogoda tego lata jest, odpoczywaj jak tylko mozesz, moze cie puści szybko. A chłopaki jak? Albertowi sie nie nudzi? Co do ubranek to jeszcze wszystko w pudłach mam do przeglądu heh jakos nie miałam głowy do tego, Chorwacja, teraz wesele, na spokojnie pewnie w przyszłym tyg przejrze, zobacze co musze dokupić.. patrzac na Ksawerego to był drobny zaczynałam od 56, teraz też pewnie. Ja próbowałam naturalnie rodzic wiec wiem jak to wyglada,dlatego teraz chce na spokojnie sie spakowac i pojechać ;) skoro mam prawo wyboru to tylko cc. A Ksawi to nie narzeka na nude, zawsze cos sobie znajdzie do zabawy, to z mezem majstruje w garażu, w przyszłym tyg mamy mieć siostrzenice na kilka dni to juz w ogole bedzie radość tylko ta pogoda ciagle pada.. brzydki lipiec sie udal. A wy pewnie na spokojnie macie czas, zobaczysz jak ci sie wszystko ułoży i zaczniecie starania, albo jeszcze poczekacie.. jakoś spieszyć sie znowu nie musicie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, jak tam wizyta i ząb wyleczony? ;) No tak jak zdecydowanie nie chcesz sn, a czuć to też jak piszesz, to nie ma sensu się zmuszać, bo tak wypada ;), zrobią ci cc, tak jak chcesz :) No tak w drugiej ciąży, to już się człowiek tak nie pali z ubrankami :D, jeszcze masz spokojnie na to czas. Tak napisałam o tych ubrankach na 62 cm, bo często o tym się czyta, że nie opłaca się rozmiaru 56 cm ;), tylko ja chyba nie znam dziecka, na które od razu był dobry rozmiar 62 cm :D. To jest taki mit, jak to że np. noworodek ciągle śpi ;) A co do kosmetyków dla noworodka do kąpieli, balsamy, itp, to ci powiem, że my nic nie mieliśmy i na prawdę nie było potrzeby, tylko trochę olejku migdałowego, do kąpieli i piękną skórę miał i ma Sewek :). Tylko trochę Linomagu na początku stosowałam ;). W sumie na zdrowy rozum, to po co takiemu maluchowi jakieś coś do mycia, przecież nie chodzi, nie poci się ostro...to tak w ramach dobrych rad ;) No i znów latam jak szalona milion spraw różnego rodzaju, dzieciaki, itp, itd...ale dobrze że już w miarę się czuję, mam nadzieję, że to było tylko przemęczenie, czasem tak mam. To Ksawi pomocnym chłopcem jest, mój Albert też dużo chce pomagać, to miłe :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NataBeata 00
hej hej :) migotko, ząb wyleczony więc jest ok :) po wizycie też wszystko w porządku, mała waży troszkę ponad 1,5 kg, wszystkie parametry ma książkowe, ja mam infekcje ale tak czułam, przepisała mi globulki ale poza tym inne wyniki w normie. kolejna wizyta 24 sierpnia i już będziemy o cesarce rozmawiać wtedy, bo teraz jej przez 2 tyg nie będzie i nie miała całej tej rozpiski co i jak, a poza tym też jeszcze wcześnie, no ale końcem sierpnia już pasuje coś myśleć. co do ubranek to masz racje, ja wiem że zdarza się ze zaczyna się od 62 ale do rzadkość, z tego co gin mi mówiła nasza niunia nie będzie duża więc myślę że na 56 ubranka to wystarczające na początek, tak jak z Ksawkiem ;) kosmetyków też nie zamierzam kupować nie wiadomo jakich, w sumie o tym jeszcze nie myślałam :P ja to tak na luzie, mam czas hehe w sierpniu na spokojnie siądę, zastanowię się co mi trzeba, pospisuje, teraz wszystko jest, tylko idzie się do sklepu i kupuje, więc może przez to takiej presji nie mam. Ksawi to się już nie może doczekać kiedy będzie miał tą siostrzyczkę :D kiedyś mi się pyta czy witaminy które jem to są po to żeby szybciej mi ją z brzuszka wyjęli :D po weselichu też fajnie, posiedzieliśmy, pojedliśmy, nawet tam troszkę potańczyłam w kółku ale wszystko pod kontrolą :P i do 23 żeśmy byli, Ksawi już padnięty był, mnie też już zaczęło łamać, i nogi napuchły i zresztą jak to w ciąży, ani nie potańczy dużo, długo nie nasiedzi bo plecy znowu, no ale orkiestra fajna, jedzonko też, klimat ludzie dopisali :) wczoraj był odpoczynek, a dziś już troszkę posprzątałam w domu i siedzimy na polu bo mamy piękną pogodę. a co u Was? jak Wam minął weekend?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, no to pięknie że z maleństwem wszystko dobrze i że ząb już nie boli :) jak tam wam tydzień mija? :) i jak latem lepiej jest w zaawansowanej ciąży, czy jednak zimą i kawałek wiosny? ;) my u teściowej, nawet ok, mąż pracuje zdalnie, a my coś kombinujemy ;). jutro wracamy do domu, posiedzimy tydzień w domu i 8 sierpnia wylot do Grecji, jupiii :D no raczej to tak jest, jak ciąże przebiegają bez większych komplikacji, że rodzeństwo raczej ma zbliżoną wagę urodzeniową, to też jest genetyczne...tak mi się przypomniało, nie wiem czy akurat miałaś okazję to zaobserować...ja teraz jak miałam to cc z Sewkiem, on miał 3160 g, więc w normie, ale z mniejszych dzieci i akurat tak przyuważyłam moment, jak przyjechała do naszej sali kobitka z córką 4000 g i powiem ci, że spora to różnica, ten nie cały kilogram od razu na pierwszy rzut oka było widać :) mówisz na luzie z tymi przygotowaniami i słusznie przecież nie jakieś rzeczy są najważniejsze :D choć nie powiem jeszcze trochę i torbę warto mieć spakowaną ;). co się u was bierze do szpitala?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nata Beata00
Hej hej :) Migotko powiem Ci że w sumie odpukac dobrze sie czuje i te upały nawet mi bardzo nie doskwierają. Jedynie nogi lekko puchną ale nie ma co narzekać. W ciąży z Ksawim więcej przytyłam, teraz znowu mało, wiec oba okresy w ciąży wspominam dobrze :D Wzięłam sie w tym tygodniu za małe zakupy dla Ksawerego do szkoły, dla małej co nieco pokupilam trzeba sie powoli brac za to póki sily mam :) a poza tym niby czas jest ale tak te dni uciekają że niewiadomo kiedy, mąż już sam stwierdził żeby się za to zabrać, on ma teraz wolne wiec tym bardziej. No ja to pamiętam jak leżałam po porodzie z Ksawim to on niecale 3kg wazyl, q była dziewczynka z wagą 3,800 czy jakoś tak to różnica wielka, mój w tym becie szpitalnym sie topił a tamta ledwo zapakowali hehe wiadomo później ta różnica zanika ale na takim noworodku to wiadac. U nas do szpitala to praktycznie dla dziecka to trzeba pampersy, jakies husteczki itp ewentualnie ciuszki ale wiem że tez dają szpitalne, choć ja wezme z domu, no i dla siebie rzeczy wiadomo. I raczej tyle, jak jest problem z karmieniem to mleko zapewniaja z takimi butelkami jednorazowymi. A w razie czego z domu mąż przywiezie co trzeba będzie :) A Wy jak sie macie? No już pewnie myślami jesteś w Grecji :D Jak chłopaki? Pogoda dopisuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, no tak już coraz bliżej i też żeby nie przegiąć w drugą stronę z tym luzem przed porodem ;), a cc to się ustala na 38 tc? bo rozumiem że raczej do tp się nie czeka?.. A to co teraz przygotowujecie dla córy? :) A Ksawi co potrzebuje do szkoły? Ja to przed pierwszym porodem miałam wszystko dużo wcześniej dograne, no i dobrze, bo już ostatni miesiąc, to pamiętam że zupełnie się skupić na niczym nie mogłam, tak mnie męczyło myślenie, no i wiadomo siły nie...no a z kolei z Sewkiem było zupełnie inaczej, ten szpital w 36 tc i trochę się czułam nie przygotowana, nie lubię takiego stanu... O ja to nadal z perspektywy czasu zdecydowanie lepiej wspominam ciążę głównie wiosną i latem... Ano już żyję wyjazdem, jupiii, słońce, morze, piasek, tego mi trzeba :D Oj Albert już mocno znudzony w domu, no ale jakoś do przyszłej środy damy radę :D Pogoda ok, gorąco, ale lato, tak ma być :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NataBeata 00
doberek :) migotko, cc wykonuje sie ok 38tyg, ale z tego co wiem to też różnie z tym jest, ale raczej do końca się nie czeka ;) a dokładnie to wszystkiego się dowiem na kolejnej wizycie. Ksaweremu nowy plecak chce kupić, jakieś koszulki z krótkim i długim rękawem bo powyrastał, trampki, jakieś przybory szkolne i takie tam żeby już później o tym nie myśleć, a ewentualnie we wrześniu już dokupić co tam pani jeszcze karze i tyle ;) a małej to butelki, smoczki, pampersy już bym chciała, rożek bo nie mam, jakieś pieluchy tetrowe, ubranek na szczęście mam ogrom, bo i troje dzieci by ubrał ale coś nowego na początek pewnie też kupię. Kocyk już mam obiecany od siostry że dostanę :D i tak ogólnie rozpatrzyć się co mi tam jeszcze potrzebne będzie... nożyczki, jakieś płyny, kremy, proszek... tak się widzi trochę tego się uzbiera. a Ty Albertowi coś kupujesz do przedszkola? oj fajnie Wam, Grecja... :D strój kąpielowy zakupiony? chłopaki wyposażeni we wszystko? mówisz że się nudzą, a bo te wakacje to w sumie takie nijakie, dużo deszczu, strasznie duszno i parno, nie może być tak normalnie ciepło heh no ale może sierpień będzie ładniejszy. my się dziś na basen wybieramy troche pochlapać, orzeźwić się ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej :) natka, z tego co mi wiadomo, to też lepiej jest robić cc, jak już się akcja porodowa zacznie, żeby nie robić tak na zimno, jak np. ja miałam, no ale u mnie trzeba było...no ale często też ustalają po prostu jakąś datę... butelek za dużo nie kupuj, może uda się bez problemu piersią, a jakby co dokupisz ;) fajne są bambusowe pieluchy, ja tetry nie cierpię :O od siostry też dostałaś ubranka dla małej? a jak ich starania? powiem ci, że ja teraz rożka mało używałam przy Sewku, a z Albertem długo i był niezbędny, tak samo poduszka do karmienia z Albertem wydawała mi się konieczna, a z Sewkiem mnie wkurzała, jak to się zmienia :D No tak lepiej Ksawerego obkupić wcześniej, bo nie będziesz miała na to głowy we wrześniu...Ja to w sumie nie wiem, co mam mu kupować, no wiadomo kapcie, worek, chyba zadzwonię do sekretariatu i się zapytam, czy jest jakaś lista wyprawkowa, bo też nie bardzo chce czekać ze wszystkim do września... No chłopaki to wszystko mają na wyjazd, ja muszę sobie górę od kostiumu dokupić, bo dawno nie kupowałam i mam już zniszczone ;) Ja na lato bardzo nie narzekam, wolę taką pogodę niż jakby miało lać przez 2 tygodnie :D. Tylko zapuszczam sobie włoski na nogach na depilację woskiem i kuźwa muszę się kisić w długich spodniach ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień dobry :) Migotko u nas jak jest cc planowane to zawsze ustalaja termin :) takze ja tyle jestem spokojna że sie spakuje i na szpital bo w tym samym dniu robia jak jest przyjęcie. Moja gin tyle mi tylko powiedziala ze ona mi bedzie robić wiec tez spoko. Ja tez rozkow tak nie uzywalam z Ksawerym ale jakieś tam jeden kupie bo nawet do karmienia lepiej dziecko wziazc na samym początku. Siostra ma endometrioze i we wrzesniu bedzie miala usuwana i od razu droznosc jajowodow robiona pod uspieniem wszystko. Zmienila lekarza i dzialaja do przodu, cos sie dzieje przynajmniej. Od niej tez dostalam ciuszki, ale wszystkiego nie wzielam bo wiem ze az tyle mi nie trzeba a gdyby cos to w pudlach są :) nie ma co szaleć, Ksawery tyle miał wszystkiego a w 1/3 chodzil. U nas już wyprawka do przedszkola wisi wiec wczoraj udalo mi sie wszystko kupic i z głowy, przynajmniej to. Jeszcze dla małej te rzeczy i w sumie mozna spokojnie czekac.. powiem Ci że juz bym chciala byc po wszystkim z mala w domu hehe nie to ze boje sie cesarki czy tam szpitala ale samo to zeby byla juz z nami :D Oj mówisz że sie zapuszczasz hihi no do depilacji trzeba tylko faktycznie jak upal to tez trzeba sie kisic w długich spodniach no ale czego sie nie robi żeby być piekna :D choć znam kobiety co sie nie przejmowały i chodziły z takimi nogami no ale wiadomo jak to wygląda heh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, jak tam weekend mija? :) oj powiem ci szczerze, że ja bym dużo dała żeby tej planowej cc z Sewkiem nie mieć, tylko taki poród jak z Albertem, nadal czasem łapie mnie jakieś poczucie winy z tego powodu...no ale wiadomo to są kwestie indywidualne i nikogo na poród sn nie namawiam, chyba poprostu sn jest bliższe mojej naturze ;). pamiętam że właśnie tego czekania na poród w ciąży z Albertem się bałam, no i sobie wykrakałam i było czekanie 2 tygodnie, to mnie najbardziej zmęczyło psychicznie przez całą ciąże... to super że twoja gin będzie robić cc, to daje komfort psychiczny :) teraz też rodzisz w inną porę roku i zamiast coraz cieplej jak z Ksawim będzie coraz zimniej ;), więc myślę że rożek może ci bardziej przydać :). pewnie też się przekonasz że z drugim dzieckiem, to też już się człowiek tak nie cyka :D ja to latałam z tą pieluchą pod główkę dla Alberta dość długo, a dla Sewka, to może ze 2, 3 tygodnie :D teraz jakiś tam specjalnych proszków do prania dla niemowląt nie miałam, a do dziś pamiętam, jak tu na topiku żebyśmy z dorcią wykłócały, że jak to u nich nie ma proszków do prania dla niemowląt :D, takie to mi się wtedy z Albertem niemożliwe wydawało, że jak bez proszku do prania specjalnego, głupi człowiek był :D :D :D a twoja siostra od dawna wie o endometriozie, czy niedawno się dowiedziała? pewnie będzie miała laparoskopię, to jest mało inwazyjne, a dokładnie wszystko widać. na pewno będzie dobrze i w przyszłym roku będzie kolejne baby w twojej rodzinie :D ja też chyba po powrocie kupię tornister, worek i kapcie dla Alberta, z resztą się wstrzymam... no tak jeszcze chwila i się zacznie czekanie na rozwiązanie, coraz ciężej co? apetyt dopisuje? nic nie mówisz, ale anemii chyba się nie nabawiłaś? aaa zapomniałam ;), pisałam że martwię się, że okres mogę dostać w Grecji, no ale tym razem przyszedł dużo wcześniej, niespodziewanie w zeszłą sobotę dostałam, także luz ;). coś mi cykle szaleją, ale chyba przez te przemieszczanie się z miejsca na miejsce, no i pogodę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej hej :) Migotko weekend mija w pięknej pogodzie, basen rozłożony wiec sie moczymy trochę, trzeba korzystac :D A porod to kwestiwa indywidualna wiadomo, pierwszy raz to takie rzucenie na głęboką wode bo człowiek nie wie tak do końca czego sie spodziewać, przy drugim to juz inaczej sie myśli, rozważa za i przeciw o ile ktoś ma dylemat. Ja od początku chciałam cc i nawet nie rozważałam sn, choć nie powiem co niektórzy próbowali mnie przekonać ale głównie mnie to irytowało bo ja wiem najlepiej czego chce, mąż jest też zdania takiego jak ja czuje, z resztą wie jak z Ksawerym to wyglądało wiec popiera moją decyzję i jest ze mną ;) Siostra przed pierwszą ciaza też miała endometrioze wiec tak cos przeczuwała że i teraz sie pojawiła, po tym zabiegu w 3 miesiące zaszła w ciaze wiec jest teraz dobrej myśli. Co do mojego apetytu nie narzekam heh od ponad miesiąca widze że zdarza mi sie jeść częściej i podjadam, także aż jestem ciekawa ile teraz waga mi pokaże :D brzuszek też znacznie podskoczył w ostatnich tygodniach, badania są w normie wiec chyba wszystko ok. A to fajnie jak okres już jest to można spokojnie jechać bo takie wakacje i to w Grecji byłyby niezbyt z okresem ;) Spakowani już jesteście? Na ile to lecicie? Albert pewnie już się doczekać nie moze. A jak Sewek? Rozrabia? Mówi już dużo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, to dobrze że apetyt ci dopisuje, wagą się nie przejmuj ;) kiedy pranie i prasowanie ubranek? ;) powiem ci, że ja to unikam rozmawiania o porodach sn i cc, bo robi się najczęściej pogadanka o wyższości jednego na drugim, a przecież tak na prawdę, nie ma z tym żadnej zasady, tego się nie wartościuje...ja się zamartwiałam, że problemy Sewka z oddychaniem i jedzeniem było przez to planowe cc na zimo...a tymczasem koleżanka w styczniu urodziła drugie dziecko sn, szybko bez powikłań, bez znieczulenia, prawie 4000 g i maluch też miał problemy z oddychaniem, miał wrodzone zapalanie płuc, był w inkubatorze i leżeli 20 dni w szpitalu, ona z kolei mówiła, że miała myśli, że może dlatego tak, bo poród za szybko przebiegał...ech...no ale na szczęście teraz jest dobrze :) endometrioza jest paskudna, no ale na pewno jej usuną...też niedawno się dowiedziałam, że młodej kuzynce ma niespełna 22 lata to zdiagnozowali i też obawa, czy będzie miała dzieci, a tymczasem niedawno doszła nas wieść, że na koniec lutego ma rodzić :D, podejrzewam, że się starali ;), zauważyłam jak na Sewka patrzyli, jak się w maju na komunii widzieliśmy ;) prawie spakowani, Sewek jeszcze dużo nie mówi, bardziej w swoim języku, ale rozrabia już konkretnie ;) ja się trochę wypiękniłam, fryzjer, pazury, depilacja, no można już lecieć :D :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nata Beata00
Kochana wysokich lotów :D udanego wypoczynku, wspaniałej pogody. Wróć opalona i wypoczęta : D odezwij sie po powrocie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość migotka81
Hej :) natka, dziś rano wróciliśmy :D. Było błogo :), ech to ciepłe morze, słoneczko :D. Napiszę coś wiece jutro, bo jestem strasznie padnięta, od 1 w nocy na nogach. A co tam u was? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×