Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość PseudoBalerina

Czy to czas żeby się rozstać? Pomóżcie mi podjąć decyzję.

Polecane posty

Gość pampa lampa
Zreszta autorka i tak juz tu nie wroci....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pampa lampa
Trolik przeszlosc zwiazkowa jest przeszloscia. tego nie trzeba obgadywac, tego juz po prostu nie ma. Tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość .....----........
.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak czytam sobie te posty to sobie mysle ze ja chyba niejestem niewidomy tyle tu dojrzalych i roztropnych kobiet a ja jakos w rzeczywistosci tak niewiele ich widze ale coz takie to czasy, ze o awanturujacej cholereryczce mowi sie ze kobieta wie czego chce i jest swiadoma sowjej kobiecosoci czasy gdzie jak kobieta urodzi dzieci to juz ma prawo wywracac wszyskim swiat do gory nogami bo przeciez urodzila, iluz widzialem niesamowicie spokojnych i ulozonych facetow traktowanych przez rozwydrzone babszytle jak gowno - tylko pytanie po co sie godzic. czasem sobie mysle a nawet jestem przekonany (ale to prawda taka jak swiat) ze wy kobiety uwazacie ze kompromis jest wtedy kiedy jest po waszej mysli. a to z dojrzaloscia nie ma nic wspolnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pampa- nie zgodze sie, przeszlosc bardzo na nas wplywa, szczegolnie poprzednie zwiazki, mozemy patrzec na partnera przez pryzmat bylego, porownywac, powielac stare schematy...to czesto niszczy zwiazek i to mialam na mysli, stare, niezabliznione rany moga bardzo rzutowac na zwiazek obecny, dobrze to sobie uswiadomic i wyjasnic, szczesliwy ten kto potrafi sie od tego odciac...o to mi chodzilo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sdaf - prawda jest taka, że gdyby tym facetom to przeszkadzało to szukaliby szczęścia gdzie indziej. ;) Co do tematu - mam wrażenie, że autorce w ogóle na tym człowieku nie zależy. Ma go za "gówniarza" i tak go właśnie traktuje, jego motywy i plany nie są ważne, nawet o nich nie wspomina, liczy się to, że ona jest "stara" i zegar biologiczny jej tyka. W tym związku "coś" jest nie tak i to coś może być powodem dla którego jego wcale nie ciągnie do deklaracji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moorland- to sie nazywa syndrom sztokholmski ( czy helisinski jak kto woli) :) a odnosnie tematu glownego.. no ja bym niewytrzymal jakby mnei ktos ciagle gowniarzem nazywal pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oranoo
W tym roku koncze 27 lat niedawno rozstałam sie z chłopakiem, bardzi to przezywam i rowniez czuje sie juz stara. Ale... wole miec te 27 lat i byc szczesliwa niz byc w zwiazku bez przyszłosci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oranoo- dokladnie, znajdziesz swoje szczescie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×